niedziela, 20 czerwca 2010

Problematyczna 2 Tradycja

Oryginalny tekst Drugiej Tradycji AA brzmi: „For our group purpose there is but one ultimate authority - a loving God as He may express Himself in our group conscience. Our leaders are but trusted servants; they do not govern”. Aktualnie, to jest latem 2010 roku, polskie tłumaczenie ma postać:  „Jedynym i najwyższym autorytetem w naszej wspólnocie jest miłujący Bóg jakkolwiek może się On wyrażać w sumieniu każdej grupy. Nasi przewodnicy są tylko zaufanymi sługami, oni nami nie rządzą” i uważam je za ewidentną przyczynę tragedii tysięcy alkoholików i ich rodzin w naszym kraju.


Druga Tradycja AA – tragedia i przekleństwo polskich alkoholików

Siłą Wspólnoty Anonimowych Alkoholików oraz realną nadzieją dla osób uzależnionych  jest Program AA (oferta, propozycja), który można zawrzeć w trzech punktach, ułożonych w dokładnie takiej kolejności jeśli chodzi o ich wagę i znaczenie:

1. Pisanie (realizacja) Programu 12 Kroków AA ze sponsorem oraz sukcesywne wdrażanie go we własnym życiu.
2. Służby pełnione w grupie AA, ale również i poza nią, w Intergrupach, Regionach, Konferencjach itd.
3. Mityngi AA, podczas których dzielimy się doświadczeniami wynikającymi z dwóch poprzednich.

Mniej więcej trzydzieści pięć lat temu lekarze i terapeuci (Dudrak, Grabowska, Matuszewska, Wierzbicki i inni) założyli u nas Wspólnotę AA.  Czemu na grunt polski przeszczepili same tylko mityngi – pozostanie już pewnie zagadką na zawsze. Chodzi mi głównie o ideę sponsorowania, bo struktury AA jakoś się tam z czasem wreszcie rozwinęły. Może nie rozumieli roli sponsorowania? Może rolę sponsorów automatycznie i w sposób naturalny przydzielili sobie? No mam pojęcia, w tej chwili to już tylko spekulacje i to może nawet niespecjalnie ważne. W każdym razie chwała im za Wspólnotę AA, na pewno zrobili to najlepiej, jak wówczas potrafili, i jeśli nawet nie przywieźli nam z Zachodu sponsorowania, to na pewno nie oni odpowiadają za to, że właściwie nie zaistniało ono w Polsce przez następne trzydzieści lat. Bo nie zaistniało, a niewielkie enklawy (kawałeczek Śląska, Opole, jakieś pojedyncze grupy rozrzucone po kraju), to jedynie wyjątki potwierdzające regułę.

Tak, uważam, że za brak sponsorowania we Wspólnocie AA w Polsce odpowiadamy my sami – członkowie AA. Jednak w dużej mierze odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi także, a może nawet i przede wszystkim, pokręcone, po prostu błędne (moim zdaniem) tłumaczenie tekstu Drugiej Tradycji.

W czym jest problem? Ano, w sławetnym authority, które na polski nie wiedzieć czemu przetłumaczone zostało, jako autorytet; może dlatego, że wygląda podobnie, nie wiem.

Jak to wygląda u nas w tej chwili? Tekst Drugiej Tradycji składa się z dwóch zdań, w których są trzy błędy w tłumaczeniu, i które właściwie nie mają ze sobą wiele wspólnego.  Drugie z nich, w którym leaders przetłumaczono, jako przewodnicy, zamiast liderzy (po co?), jest jasne i zrozumiałe: mandatariusze, rzecznicy, powiernicy i inni są od służenia, a nie rządzenia. Proste!

Niestety, ze zdaniem pierwszym jest dużo gorzej. Na jego bazie Anonimowi Alkoholicy w Polsce zbudowali cały system przekonań, który można określić jednym zdaniem: alkoholik nie powinien szukać sobie autorytetów w AA, albo i nigdzie indziej. Jest to oczywiście wersja uproszczona, bo analizując to zdanie dalej, można też dojść do wniosku, że...

Ciąg dalszy oraz dużo, dużo więcej w moich książkach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz