piątek, 26 października 2018

List, apel do alkoholików z AA


Szanowni Przyjaciele!

Nasze społeczeństwo często ma o nas, anonimowych alkoholikach, złą opinię. Uważają nas nie tylko za złych ludzi, ale również za durniów i półanalfabetów, którym gorzała mózg wyżarła. Przykre to, ale może lepiej nie utwierdzajmy ich w tym przekonaniu?

Akredytacja to zdecydowanie nie jest bilet wstępu na AA-owską masówkę. Akredytacja to uprawnienie udzielone przedstawicielowi dyplomatycznemu (ambasadorowi, konsulowi) lub prasowemu do pełnienia funkcji przy obcym rządzie lub organizacji międzynarodowej.  (https://sjp.pwn.pl/sjp/akredytacja;2549226.html)

Żyjemy w wolnym kraju, więc każdemu wolno tutaj robić z siebie głupka i niedouczka, ale może niekoniecznie należy przy tym ośmieszać Wspólnotę Anonimowych Alkoholików? Choćby tylko dlatego, że taki nasz wizerunek utrudnia wciąż jeszcze cierpiącym alkoholikom identyfikację i nadzieję na to, że moglibyśmy im pomóc, skoro nawet nie wiemy, co bredzimy.


Sprawa druga. Zbliża się 45-lecie AA w Polsce. Region „Katowice” rozsyła coraz bardziej dramatyczne apele o pomoc, by podczas Zlotu Radości w sierpniu 2019 anonimowi alkoholicy podjęli się jakiejś służby (do wyboru jest wiele). Jednocześnie mija pół roku od kiedy próbuję się dowiedzieć, jak będzie realizowany zwrot kosztów dojazdu tym z nas, którym taka służba zostanie powierzona. Na razie bez efektów. Nikt nie umie odpowiedzieć mandatariuszom, kto, komu, ile, na jakiej zasadzie będzie zwracał koszty poniesione w związku ze służbą!

Organizator Zlotu, Region „Katowice” obejmuje ogromny obszar trzech dawnych województw, więc niektórzy członkowie AA z tego Regionu, wybierając się do Katowic na służbę związaną ze Zlotem, mieliby do przejechania prawie 200 km.
We Wspólnocie nauczyłem się zasady, że AA płacą swoje wydatki, na przykład zwracają koszty podróży alkoholikowi, któremu powierzają służbę z dala od jego miejsca zamieszkania. Grupa zwraca koszty mandatariuszowi, jadącemu na spotkanie intergrupy, intergrupa zwraca rzecznikowi lub innym zaufanym sługom, jadącym na spotkanie regionu itd. Jednak najwyraźniej w przypadku Zlotu w Katowicach jest inaczej – pojawiły się sugestie (na razie nieoficjalne), żeby każdy zaufany sługa, któremu służbę przy Zlocie Wspólnota powierzyła, wybrał się do Katowic za własne pieniądze. Ups!

Czy mamy rozumieć, że od tej rocznicy następuje strategiczna zmiana we Wspólnocie AA w Polsce i odtąd służby będą tu tylko dla bogatych? Co to ma być, Polska Wspólnota AA – nie dla biedaków?


---

28.10.2018. Wiadomość od SK: Służby Krajowe od kilku lat proszą o nieużywanie nazwy „akredytacja” przy zbieraniu opłat organizacyjnych

1 komentarz:

  1. Podziwiam Cię Meszuge za troskę Twoje pytania są trafne.Dotychczas są tylko prośby o wpłaty.Duza impreza duze koszta pewno koszty na grupy przechodzą.

    OdpowiedzUsuń