Kilka razy w życiu używałem porównania do koła rowerowego, żeby zilustrować, że w pewnych warunkach i okolicznościach, nie ma wersji lepszych czy ważniejszych od innych (która szprycha jest najważniejsza?). Ostatnim razem w rozmowie ze starszymi Religijnego Towarzystwa Przyjaciół. Ale to inna sprawa. Nie wiem, kto to porównanie wymyślił, spotykałem je w różnych publikacjach, w różnych środowiskach. Dlatego nie zdziwiło mnie, że używał go też doktor Bob.
We all start at the outer circumference and approach our destination by one of many routes. To say that one spoke is much better than all the other spokes is true only in the sense of its being best suited to you as an individual.
(Wszyscy zaczynamy od zewnętrznego obwodu i zbliżamy się do celu jedną z wielu dróg. Stwierdzenie, że jedna szprycha jest o wiele lepsza od wszystkich pozostałych, jest prawdziwe tylko w tym sensie, że najlepiej pasuje do Ciebie jako jednostki – przekład maszynowy). Cytat z tekstu doktora Boba o tolerancji z lipca 1944 roku: https://www.aacle.org/cultivating-tolerance/
Ale jest w tym artykule jeszcze coś i o to głównie chodzi:
Human nature is such that without some degree of tolerance, each one of us might be inclined to believe that we have found the best or perhaps the shortest spoke. Without some tolerance, we might tend to become a bit smug or superior – which, of course, is not helpful to the person we are trying to help and may be quite painful or obnoxious to others. No one of us wishes to do anything that might act as a deterrent to the advancement of another – and a patronizing attitude can readily slow up this process.
(Bez pewnej dozy tolerancji każdy z nas byłby skłonny uwierzyć, że znalazł najlepszą, a może nawet najkrótszą szprychę. Bez odrobiny tolerancji moglibyśmy stać się nieco zadufani w sobie lub wywyższać się – co oczywiście nie jest pomocne dla osoby, której próbujemy pomóc, a dla innych może być dość bolesne lub uciążliwe. Nikt z nas nie chce robić niczego, co mogłoby zniechęcać do rozwoju innej osoby – a protekcjonalna postawa może łatwo spowolnić ten proces. Tolerancja zapewnia, jako produkt uboczny, większą wolność od tendencji do przywiązywania się do z góry przyjętych idei i uparcie trzymanych opinii).
Od kilkunastu lat działają w polskiej wersji AA sponsorzy, przekonani, że znają i mają najlepszą szprychę (drogę, sposób) i że tylko ta ich jest doskonała i jedynie słuszna. Wcześniej, czegoś takiego nie zauważyłem. Może dlatego, że praca ze sponsorem na Programie nie była zbyt rozpowszechniona? W każdym razie sekciarsko-fanatyczne grupy i odłamy w AA na tym właśnie bazują, na pełnym aroganckiej pychy przekonaniu, że to oni właśnie mają i znają najlepsze sposoby stawiania Kroków i rozumienia treści Wielkiej Księgi.
Nie ma sensu dyskutować, czy tak jest, bo wiadomo, że jest – widać, słychać i czuć. Mnie nurtuje inne pytanie: skąd i po co bierze się, przekonanie, że moja szprycha jest najlepsza?
Myślę, że przynajmniej częściowo, ze strachu. A strach rodzi się z błędnego przekonania, że jeśli ja i ty robimy to inaczej, to jeden z nas na pewno robi to źle. Boję się, żeby nie padło na mnie, więc z zaciekłą agresją będę bronił swojej wersji. Wydaje mi się, że trzeźwe, spełnione, pożyteczne życie, jest dowodem na skuteczne działanie, a nie udowadnianie innym, że moja technika i metoda jest najlepsza. Napisano w naszej literaturze: Jest tylko jeden pewny sprawdzian wartości jakiegokolwiek doświadczenia duchowego: „Po owocach ich poznacie ich” („Jak to widzi Bill”, s.281).
Jeśli w ogóle taki obrachunek ma sens, to ocenie może podlegać moje życie, we wszystkich poczynaniach, już po zakończeniu pracy ze sponsorem, ale o to jest sens pytać rodzinę, przyjaciół, znajomych, sąsiadów, współpracowników itd. Moje buńczuczne zapewnienia, że robiłem Program najlepszą i jedynie poprawną metodą, a mój sponsor jest prawnukiem doktora Boba, nie mają żadnego sensu. Pokaż mi, do czego mnie przekonujesz, mawiają przyjaciele z mityngów AA w Opolu.
„Wydaje mi się, że trzeźwe, spełnione, pożyteczne życie jest dowodem na skuteczne działanie, a nie udowadnianie innym, że moja technika i metoda jest najlepsza.”
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, Meszuge, że powiedziałeś właśnie coś bardzo ważnego. Dlatego pociągnę ten wątek. Czym dokładnie jest to „trzeźwe i spełnione życie”? Bo jeśli w praktyce oznacza ono wyłącznie AA, służbę, sponsorowanie i mityngi, to pojawia się pytanie: czy to jeszcze zdrowienie, czy już nowe uzależnienie? Czy to naprawdę ma być sens Dwunastu Kroków, żeby człowiek po prostu przeniósł całe życie do salki i już z niej nie wyszedł?
I dalej. Jeśli moje spełnienie istnieje tylko w AA, to czy nie będę wtedy bronił tego „bezpiecznego miejsca” jak twierdzy? Czy nie będę zwalczał „inności” i krytyki, bo to zagrozi mojej konstrukcji? Czy nie ma w tym ryzyka, że zacznę czerpać poczucie wartości z tego, że tylu pogubionych ludzi traktuje mnie jak autorytet, skarbnicę wiedzy, kogoś „ważnego”?
Co się stanie, jeśli dopuszczę do siebie prostą myśl, że poza AA moje życie właściwie nie istnieje?
Czy AA ma być mostem do życia, czy całym życiem?
"Czy AA ma być mostem do życia, czy całym życiem?" - może być jednym lub drugim, ty decydujesz. :-)
UsuńSmutne wydaje mi się tylko to, jak wielu alkoholików boi się odejść, bo na terapiach odwykowych i w samym AA, wszczepiono im potworny lęk przed czymś takim.
Są w naszym środowisku alkoholicy, którzy nigdy nie będą mogli zwiększyć dystansu do AA oraz tacy, którzy mogą. Nie umiem ich odróżnić na początku, więc znów pozostaje... po owocach ich poznacie.
Takie jest AA. Pełny przegląd ,,użytkowników" współczesnego świata. - po owocach.
UsuńDziękuję Meszuge.
OdpowiedzUsuń.
Monika
Ps. Czekam na hejt...
Po owocach ... ?
"Skąd w nas brak tolerancji?"
OdpowiedzUsuńPycha, brak chęci zrozumienia, przeświadczenie że to co dla mnie dobre dla drugiego też tak musi być,cynizm, arogancja,zakładanie maski pt: doskonały Sagowiec.Duzo tego jest i mógłbym tego rodzaju listę ciągnąć jeszcze trochę,ale lęk jest głównym motorem i nie przez przypadek często przewodnicy duchowi przestrzegają "Nie lękajcie się"
Nietolerancja w AA jest widoczna i odczuwalna. Powoduje coraz większe konflikty i podziały. Raz w większym, raz w mniejszym stopniu, dotyczy też moich odmiennych poglądów, opinii i wartości. Moja tolerancja nie oznacza uległości ani przyzwolenia na łamanie moich praw i zasad w AA. Mam odwagę żyć po swojemu, na własnych zasadach, ale ci nietolerancyjni, próbują mnie spacyfikować i ubrać w swój uniform. Nie stać ich na dialog, współpracę i kompromis. Wybucha konflikt i rodzi się fanatyzm; uznawanie własnych poglądów za jedyną prawdę, brak otwartości na dialog i kompromis....
OdpowiedzUsuńMASKA ZDROWIENIA
OdpowiedzUsuń„Łatwo oszukać innych ludzi. Oszukiwanie siebie jest trochę trudniejsze.
Oszukiwanie Boga jest niemożliwe.
W Programie często pojawia się pytanie, dlaczego „to” powróciło po pewnym czasie rekonwalescencji. Często odpowiedzią jest nieuczciwość. Większość z nas zgadza się, że zanim przystąpiliśmy do Anonimowych Alkoholików, chowaliśmy się za maską i tak naprawdę nie daliśmy nikomu nas poznać.
Od momentu przystąpienia do Programu niektórzy z nas chowają się za przerażającą „Maską Zdrowienia”.
Kiedy nosimy Maskę Zdrowienia, oszukujemy innych, by uwierzyli, że dobrze sobie radzimy z trzeźwością. Prawdziwe niebezpieczeństwo polega na oszukiwaniu samych siebie, wierzymy w to sami.
Jedyną rzeczą, z którą ten fałszywy obraz nie może dać rady, jest prawda. Byłoby pomocne, gdybyśmy zadali sobie pytanie: „Kiedy ostatni raz dzieliliśmy się z kimś, naszym sponsorem lub grupą domową, co naprawdę dzieje się w nas, w naszym najgłębszym świecie?”
Ukrywanie się za maską zdrowienia szkodzi nam. Jeśli to robimy, możemy wrócić do picia, ponieważ nie dzielimy się naszym doświadczeniem, siłą i nadzieją… ale tylko naszymi opiniami, postawami i radami.”
(Z książki „Praktykując te zasady”
„Practice These Principles - Daily Meditation on the 12 Step Principles of AA” - Alex M.)
"Mam odwagę żyć po swojemu, na własnych zasadach," . Dlaczego nie na ogólnie przyjętych zasadach?
OdpowiedzUsuńHipokryzja i fanatyzm w AA przeważają, a to nie moja bajka.
Usuń,,Ukrywanie się za maską zdrowienia" Wystarczy wyzdrowieć. Nie będziesz musiał chować się za maska zdrowienia😂😂 Te ,,maski zdrowienia" Każdy -anonimowy - nosi maskę. Jak łatwo pluć na ludzi i schować się za maską. Jak łatwo pisać w sieci - anonimowo- przecież to nie ja pisałem te bzdury- to anonimowy. Jak łatwo być bohaterem- anonimowym. Jak łatwo obrażać innych- anonimowy. Jestem anonimowy mogę wszystko, za swoje słowa nie odpowiadam, bo kto mi udowodni? Ależ jestem odważny. Oklaski 👍💪
Usuń„Kiedy ostatni raz dzieliliśmy się z kimś, naszym sponsorem lub grupą domową, co naprawdę dzieje się w nas, w naszym najgłębszym świecie?” Bo miting jest od wywalania brudów z plecaczka na stół mitingowy. Musze wentylować emocje. 😂😂
anonimowy
Marceli Sz...k
Nie mam większych oporów, żeby powiedzieć komuś w oczy to, co mówię poza oczy.
UsuńMoże i nie masz WIĘKSZYCH oporów, ale tak w ogóle to masz opory przed uczciwością i szczerością, jak widać po tym, co napisałeś.
UsuńKolejny jasnowidz kuźwa
Usuń„„Kiedy ostatni raz dzieliliśmy się z kimś, naszym sponsorem lub grupą domową, co naprawdę dzieje się w nas, w naszym najgłębszym świecie?” Bo miting jest od wywalania brudów z plecaczka na stół mitingowy. Musze wentylować emocje.”
UsuńMarcelku, my tu wszyscy od dawna wiemy, że to co dzieje się w tobie, w twoim najgłębszym świecie, to właśnie brudy z plecaczka i nic innego.
Nie musisz się powtarzać, alkohol zabił w tobie wszelkie uczucia wyższe.
To, co dzieje się w człowieku, w jego najgłębszym świecie, to jest jego duchowość i człowieczeństwo.
A u Szpaka tylko brudy z plecaczka.
Nie zauważyłeś, że napisałem, podobnie jak autor tego cytatu o tych co noszą ,,maski zdrowienia" Nie pisałem o sobie. Dawno temu wyzdrowiałem z choroby alkoholowej. Może ten tekst jest o Tobie? Zastanów się. Maskę anonimowego już nosisz. Wyzdrowiałeś z choroby alkoholowej? Zburzyłem, terapeutyczny spokój ducha? Upss
UsuńMarceli S
Pijak z Internetu, równie anonimowy Szpak, sądzi że jego pierdololo burzy czyjś spokój 😂
UsuńOto pokazał i swój cel, i swoje funkcjonowanie.
Marceli, jak widać, nie zdjąłeś maski zdrowienia, skoro nadal jesteś nietolerancyjny i wrogi terapii.
UsuńSzpak jest nastawiony wrogo nawet do doktora Boba, który ośmielił się stwierdzić, że do wyzdrowienia z alkoholizmu prowadzą różne drogi, a kroki można stawiać w różny sposób.
Usuń"Kiedy ostatni raz dzieliliśmy się z kimś, naszym sponsorem lub grupą domową, co naprawdę dzieje się w nas, w naszym najgłębszym świecie?"
OdpowiedzUsuńCzy to oznacza opowiadanie na mityngu że mam dosyć żony, dziecka, rodziców? Ze w pracy szef czegoś ciagle chce? Ze kierowcy jeżdżą okropnie? Ze zimno, snieg pada i ciemno szybko się robi? Ze pralka się zepsuła?
Jeśli tak - to idealnie pasuje do tego co dzieje się na mityngach.
To jest ten przekaz siły i nadziei na temat realizacji 12 kroków?
„ Czy to oznacza opowiadanie na mityngu”
UsuńNie. To oznacza, że infantylnie manipulujesz.
Ale jakoś mnie nie dziwi, że tylko to dotarło do ciebie z tego tekstu.
… mam dosyć żony, dziecka, rodziców? Ze w pracy szef czegoś ciagle chce? Ze kierowcy jeżdżą okropnie? Ze zimno, snieg pada i ciemno szybko się robi? Ze pralka się zepsuła?…
OdpowiedzUsuńAaaa, zewnątrzsterowna osobowość…
Miałem tak… Ale w najgłębszej obsesji picia.
Jeśli to jest faktycznie to, co dzieje się w tobie, w twoim najgłębszym świecie, to współczuję.
Ciekawe jest to, że zwykle największymi nietolerancyjnymi fanatykami są wyznawcy i wielbiciele doktora Boba. Nikt nie chwali się, że jest siódmym pokoleniem od Billa - wszyscy fanatycy podpinają się pod Boba. A tu doktorek wyrżnął im paskudny numer i napisał, że jest wiele dróg i metod. Pewnie dlatego ten artykuł, który pokazał Meszuge, jest wśród fanatyków wypierany, unikany, zakłamywany.
OdpowiedzUsuń,, „Przekonałem się, że nikt nie może być trwale szczęśliwy, jeśli nie żyje w harmonii z zasadami zapisanymi w Dobrej Księdze ” – powiedział. „Spróbuj kiedyś! Nie musisz czekać, aż będziesz na dnie, zanim poprosisz o pomoc. Pomoc czeka na ciebie już teraz, jeśli tylko poprosisz Boga o pomoc”.Cytaty pochodzą z wywiadu z dr Bobem zamieszczonym w „I Saw Religion Remake a Drunkard” (1939r)
OdpowiedzUsuńCzy wszystkie drogi prowadzą do Rzymu? Raczej nie. Czy AA ma monopol na wyleczenia alkoholika z jego choroby? Nie. Najskuteczniejsza metoda na utrzymanie abstynencji, do roku czasu jest- esperal. Żadna ze znanych metod nie jest tak skuteczna. Z upływem czasu skuteczność maleje. Jest wiele różnych metod leczenia tej choroby. Program AA jest jeden. Program 12 Kroków. Program Billa W. Różnie jest nazywany ale jest jeden. Kroki są jedne. Kroki wg Billa W. Kroki wg Felka. Kroki dla ateistów. Kroków dla wyznawców diabła. Kroki wg Osiatyńskiego nie mają nic wspólnego z 12 Krokami AA. Program AA jest tylko i wyłącznie w WK AA. Tam jest wszystko co jest potrzebne do wyzdrowienia z alkoholizmu. Nie ma w WK tabliczki mnożenia bo ona nie ma nic wspólnego z tą chorobą. Czytam w sieci o różnych technikach przekazywania jakiegoś programu. Jest jedna podstawowa rzecz. Program AA nie jest programem TECHNICZNYM. To jest Program DUCHOWY😍. Nie da się go przekazać stosując najlepsze techniki. Ten Program może przekazać cierpiącemu alkoholikowi, alkoholik na którego Program zadziałał. Doznał przebudzenia duchowego. Wyzdrowiał z choroby alkoholowej. “But you can’t give away something you haven’t got.” z BB ,,Wizja dla Ciebie" - Nie możesz dać tego, czego sam nie posiadasz- Cierpiący alkoholik choroby nie potrzebuje. On ma swoją. Jeśli nie znam rozwiązania, to co mogę dać? Instrukcję ścielenia łóżka? Dzwonienia do 10 pijaków? HALT? Dziś nie piję? Piciorysy. Betoniarki.
Z Panem Bogiem
Wasz szczęśliwy 😍Marceli Szpak😍
Może podyskutuj sobie z doktorem Bobem i przekonaj go, że nie ma racji, bo jest tylko jedna, jedynie słuszna metoda przekazywania Programu i ty ją znasz.
UsuńDziękuję ze jesteś Marceli.
UsuńBardzo potrzebuję wsparcia by dobrze zrobić program, dlatego pozwolę sobie dopytać.
Piszesz, że "Program AA jest tylko i wyłącznie w WK".
Niestety wydań Wielkiej Księgi jest kilka. W Polsce 4. Najnowsze wydanie nr 4, podobno jest najwierniejszym tlumaczeniem księgi.ma zresztą kilka wydań. Lecz różne osoby mowia mi że wcześniej były inaczej tłumaczone wydania.
Amerykanie maja też jakieś wydanie określane jako księga prostym językiem. Trwają tez prace nad wydaniem nr 5.
W którym wydaniu czy księdze znajdę ten właściwy program 12 kroków o którym piszesz? Może muszę sięgnąć do rękopisu jak podpowiadają mi niektórzy przyjaciele? No ale nie znam za dobrze angielskiego.
Nie wiem co myśleć i wolę zapytać żeby zrobić właściwe kroki wg właściwej księgi.
Pogody ducha.
"Niestety wydań Wielkiej Księgi jest kilka. W Polsce 4. " - to niestety jest kłamstwo powierków.
UsuńAutor bloga zaprezentował różne wydania WK.
https://meszuge.blogspot.com/2019/01/zagadka-dla-pt-czytelnikow.html
"Najnowsze wydanie nr 4, podobno jest najwierniejszym tlumaczeniem księgi." Nie podobno, tylko na pewno, i z niego korzystaj. Podszepty innych osób nie bierz w ogóle pod uwagę. bo są niemerytoryczne, zawierają inwektywy i słowa niewystępujące w języku polskim ("powierki" zamiast "powiernicy")
UsuńAnonimowy 07.15
UsuńWłaściwe kroki, właściwa księga... Nie daj się zwieść i omotać opiniami innych. Możesz skorzystać z podpowiedzi, natomiast rób to w zgodzie ze sobą albo odpuść.
" kłamstwo powierków". Skąd u Ciebie brak tolerancji? Chyba z zadrości, że nigdy powiernikiem nie byłeś i nie będziesz.
UsuńJeśli mówię o Programie AA to opieram się na 1 wyd Big Book z 1939r. Na oryginale, jest najprościej. jestem też właścicielem czerwonego, polskie wydanie WK, znana jako wyd 22. WK doczekała się 4 wydań amerykańskich. Wydań jest 4, łatwo można to sprawdzić po przedmowach (1,2,3 i4) do poszczególnych wydań. W Polsce rządzący bez zgody GSO wydrukowali, pierwsze egzemplarze posiłkują się wydaniem 3 amerykańskim. Tłumaczenia polskie BB były bardzo nie doskonałe. Było to spowodowane między innymi, terapeutycznym AA. Słowo wyleczony, zdrowy zastąpiono słowami- uzdrowieni, ozdrowiali. Terapeuci nie wyrazili zgody na stwierdzenie faktu- wyleczenia z alkoholizmu. Z tego też powodu wiele fragmentów z BB zostało w tych polskich tłumaczeniach usunięte. Były niezgodne z duchem terapeutycznych powierników i rządzących w PLAA. W zamian dopisywano jakieś historie polskiego lekarza i polskich pijaków, nie mające nic wspólnego z Programem.
UsuńCzy Program AA był w tych wydaniach? Był, były kroki, dużo tekstów było zgodnych z BB. To co było nie zgodne, to co było błędne, to czego nie było, pokazywał sponsor. Sponsor pokazywał błędy, które wykreślałem i dopisywałem na marginesie tak jak było w BB. Tłumaczenie musi oddawać ducha tego Programu. Nie ma znaczenie czy drugą część kroku 1 przetłumaczymy- przyznaliśmy że -nie kierowaliśmy swoim życiem, nie kierujemy swoim życiem, nasze życie było (jest) nie kierowalne, nie poddaje się kierowaniu. Wszystkie te zwroty znaczą to samo. Katastrofalne jest tłumaczenie 4 wyd. Tego nie da się czytać. Jeżeli na jednej stronie jest 10 błędów stylistycznych, gramatycznych, składni, wymyślonych zwrotów i słów. Jak tu coś skreślić i dopisać na marginesie? Trzeba by mieć osobny gruby notatnik. Kali iść buraki obiad zakup. W tym stylu jest to tłumaczenie. Czy ktoś to zrozumie? Pewnie tak. Czy o takie tłumaczenie chodzi? Wracając do wydań. Każde wydanie można tłumaczyć na różne sposoby i wydawać je 12 raz. Natomiast dalej to będzie tłumaczenie wydań 2 czy 4. Nie ma polskich wydań WK, są tłumaczenia wydań amerykańskich. PLBB to nie jest kolejne wydanie BB- mówi o tym wyraźnie GSO. Samemu nie da się postawić kroków. Poproś sponsora ,który wyzdrowiał on pokaże ci drogę. Jeśli coś krzywo wytłumaczyłem, daj znać.
MArceli Szpak
Albo "samonapęd" - pojęcie nie występujące w żadnym języku i nie wiadomo, co oznaczające.
UsuńA właśnie nie zdążyłem napisać, że za moment Szpak będzie reklamował pirackie druki z nielegalnym tłumaczeniem wykonanym przez nie-wiadomo-kogo i sprzedawanym pokątnie z wykorzystaniem AA i mityngów do złodziejstwa.
UsuńZ wciąganiem innych osób do swoich nieuczciwych praktyk.
To jest MASKA ZDROWIENIA, plecaczek z brudami.
Ten blog zrobił się płaszczyznà reklamową, jak nie zrzutki i książki Felka, to okradanie AA nielegalnymi wydawnictwami.
Marcel, czytac ciebie nie sposob, to styl gminnego Ulisesa, miotajacego się między ścianami zamkniętego pokoju
Usuń,,Szpak będzie reklamował pirackie druki z nielegalnym tłumaczeniem wykonanym przez nie-wiadomo-kogo i sprzedawanym pokątnie z wykorzystaniem AA i mityngów do złodziejstwa." I po co te kłamstwa, bezpodstawne oskarżenia. Jak łatwo anonimowym posługiwać się epitetami, inwektywami, kłamstwami, manipulacjami. Dożywotnia maska zdrowienia. Wyd 1 BB jest dostępne w domenie publicznej. Poszukaj co to oznacza, bo widzę, że nie masz pojęcia. Pod tą maską zdrowienia, udajesz znawcę od wszystkiego. Lepiej się z tym czujesz. Codzienny obrachunek moralny to nie twoja bajka? Umywasz ręce.
UsuńJeśli bardzo chcesz to wyłuszczę ci dokładnie, co oznacza, że dany utwór jest w domenie publicznej. I dlaczego 1 wyd BB w niej się znalazło.
Marceli Szpak
„Wyd 1 BB jest dostępne w domenie publicznej.”
UsuńTłumaczono tobie już wielokrotnie, że w Polska to nie USA.
Dostępność w domenie publicznej dotyczy USA.
Nie obejmuje pirackich tłumaczeń, ani wydawania pirackich egzemplarzy w Polsce.
Jest to takie samo goovno jak karteczki z tak zwanymi „Sugestiami”.
Nieźle trzymają się w tobie mechanizmy choroby alkoholowej.
"Tłumaczono tobie już wielokrotnie..." - i co z tego, skoro przekonania tego człowieka są zabetonowane na amen. Będzie się kopał z faktami, zakłamywał rzeczywistość, kłamał i manipulował bez końca. Typowy przykład aktywnej choroby psychicznej, to jest niewyleczonego alkoholizmu.
Usuń"po co te kłamstwa, bezpodstawne oskarżenia" . Jak łatwo Marcelemu posługiwać się epitetami, inwektywami, kłamstwami, manipulacjami.
UsuńMarceli
UsuńCzyli koki najlepiej będzie postawić zgodnie z oryginałem w j. angielskim? I zrobic je dokładnie tak jak 12 kroków postawili Bill i dr Bob?
By wyzdrowieć z choroby alkoholowej, by Program zadziałał, MUSIMY postawić kroki dokładnie, precyzyjnie tak jak jest to w Programie, znajdującym się w WK AA. 😆😆
UsuńMarceli
Marceli
UsuńPiszesz: "MUSIMY postawić kroki dokładnie, precyzyjnie tak jak jest to w Programie, znajdującym się w WK AA"
Czy dobrze rozumiem, że np. kroki 6/7 robione precyzyjnie wg WK to modlitwa na kolanach? I potem przechodzę do kroku 8?
Pogody ducha.
,,Podyskutuję z dr Bobem", jak tylko podasz mi cytat, w którym dr Bob napisał, powiedział, że istnieją różne metody w przekazywaniu Programu. Podyskutuję.😁 Upss. Kłopot będzie?😂😂 Nie zrozumiałeś tekstu, który wkleił Meszuge. Proponuję byś przeczytał cały artykuł. Dla ułatwienie- Program AA nie jest jedynym sposobem na wyzdrowienie z choroby alkoholowej. Przed powstaniem Programu AA, alkoholicy też wracali do zdrowia dzięki łase Boga. Jest wiele szprych na pokonanie choroby alkoholowej😁
Usuń🥰🥰🥰
Marceli Szpak
Marcel o 07.10 piszesz jedno, a o 08.27 drugie. Zerwany jesteś i to bardzo aż niebezpieczny
Usuń,,Czy dobrze rozumiem, że np. kroki 6/7 robione precyzyjnie wg WK to modlitwa na kolanach? I potem przechodzę do kroku 8?" Nie. Tu nie chodzi fantazjowanie. Chodzi o dosłowny przekaz. Wskaż mi dokładnie, może być też precyzyjnie,😜 gdzie Bill napisał w WK - ,,na kolanach?" Nie muszę otwierać WK, by wiedzieć, że nie ma w niej czegoś takiego. Dlaczego? Bo Bill napisał wcześniej o twoim Bogu. A jeżeli twój Bóg nie wymaga modlitwy na kolanach? Muzułmanie nie modlą się ,,na kolanach" ewentualnie na nich siedzą, mają tez wiele innych pozycji do modlitwy. Są różne religie i różne formy modlitwy. To jak Ty się modlisz zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.🥰
UsuńMarceli
Siedzi się na dupie, nie na kolanach. Na kolanach się ewentualnie klęczy, ale nie da się siedzieć na kolanach - chyba, że w alternatywnym świecie Szpaka.
UsuńMarceli
UsuńTo jak dokładnie i precyzyjnie stawia sie kroki 6/7 zeby byly zgodne z WK?
Nie chcę się pomylić. Chcę zrobic to jak Bill.
"Marceli, To jak dokładnie i precyzyjnie stawia sie kroki ..." Czy odpowiedż Marcelego będzie obowiązująca dla wszystkich członków AA?
UsuńBardzo proszę ,,Jeśli potrafimy odpowiedzieć satysfakcjonująco na te pytania, przechodzimy do Kroku szóstego. Podkreśliliśmy, że nie mamy żadnej alternatywy, nasza gotowość do zmiany jest niezbędna. Czy jesteśmy teraz gotowi, aby pozwolić Bogu, by usunął z nas wszystkie te rzeczy, które, jak przyznaliśmy, są złe – to nie podlega dyskusji? Czy chcemy, by zabrał nam je wszystkie – co do jednej? Jeśli nadal trzymamy się kurczowo jakiejś słabości, czegoś z czym trudno nam się z rozstać, prośmy Boga, aby pomógł nam, byśmy chociaż spróbowali pozbyć się tej wady.
UsuńKiedy będziemy już gotowi ,nasze myśli wypowiadamy w takich mniej więcej słowach: „Mój Stwórco, teraz chcę, abyś wziął mnie całego, z tym co dobre i złe. Modlę się, abyś usunął wszystkie moją wady charakteru, która przeszkadzają mi w byciu użytecznym dla Ciebie i moich współbraci. Daj mi siłę, bym od tej chwili czynił Twoja wolę. Amen. '' W ten sposób postawiliśmy krok siódmy." Tu masz dokładną i precyzyjną instrukcję dotycząca stawiania kroku 6,7. Nie ma nic o kolankach.😆 By postawić te dwa kroki, trzeba postawić pięć wcześniejszych. Poproszę byś nie kazał mi cytować reszty kroków ze względu na ilość materiału. Cytat nie pochodzi!!! z tłumacz 4 wyd WK🤣🤣
Z Panem Bogiem
Marceli
,,Tłumaczono tobie już wielokrotnie, że w Polska to nie USA.
UsuńDostępność w domenie publicznej dotyczy USA." Tłumaczono mnie wielokrotnie🤣🤣
Pierwsze wydanie „Alcoholics Anonymous” („Wielka Księga”) ukazało się w 1939r. W domenie publicznej ,w Stanach Zjednoczonych, znalazło się w 1967r na podstawie amerykańskiej ustawy Copyright Act z 1909 r.. Prawo to przewidywało pierwszy okres ochrony 28 lat od publikacji, z możliwością przedłużenia wyłącznie pod warunkiem złożenia wniosku o odnowienie. W przypadku Big Book taki wniosek nie został skutecznie złożony, dlatego po upływie pierwszego okresu ochrony, prawa majątkowe wygasły, a utwór przeszedł do domeny publicznej w USA (mechanizm wynikający wprost z Copyright Act 1909). Czy to jest dla was jasne?😁 Na gruncie prawa międzynarodowego decydujące znaczenie ma art. 7 ust. 8 Konwencji berneńskiej, który stanowi, że okres ochrony w danym państwie podlega jego prawu, o ile prawo to nie stanowi inaczej, nie może przekraczać okresu ochrony obowiązującego w kraju pochodzenia utworu. Jest to tzw. zasada krótszego terminu ochrony. Nadążacie?😁 Krajem pochodzenia Wielkiej Księgi są Stany Zjednoczone, a skoro tam ochrona wygasła i utwór znalazł się w domenie publicznej, państwa stosujące tę zasadę nie mogą utrzymywać dłuższej ochrony. Unia Europejska wprost wprowadziła tę regułę do swojego prawa w art. 7 dyrektywy 2006/116/WE. Zawsze możecie sprawdzić. 😁 Polska implementowała ją do ustawy o prawie autorskim, przyjmując, że w odniesieniu do utworów pochodzących z państw trzecich okres ochrony nie może być dłuższy niż w kraju pochodzenia.😁 Teraz zagadka. Od kiedy wydanie 1 BB jest w domenie publicznej? Bardziej dociekliwi mogą sprawdzić od kiedy w domenie publicznej jest wydanie 2.😁
Kto pierwszy przeprosi za manipulacje, kłamstwa, oszustwa?
Marceli Szpak🥰🥰🥰
Dziękuję Marceli.
UsuńCzyli proszę Boga o gotowość a pozniej wypowiadam konktetne słowa z WK. I mamy 6/7.
Ot, cała filozofia. Prosty program. Nic skomplikowanego.
Dziękuję!
Czy jesteśmy teraz gotowi? A kto ma o tym decydować? Człowiek psychicznie chory? I na pewno jego ocena gotowości - to jest stanu należytego przygotowania - jest miarodajna? I to przed połową Kroków?
UsuńCzy to jest na serio? To jest AA?
Usuń,,Czyli proszę Boga o gotowość" Właśnie tak proszę Boga swoimi słowami by dał mi gotowość jeżeli jedtem jeszcze nie gotowy. Proszę do skutku. Wiele wad nam pasuje, trudno jest nam się z nimi pożegnać. Natomiast jeśli chcemy wyzdrowieć to MUSIMY być gotowi.
Usuń,,Czy jesteśmy teraz gotowi? A kto ma o tym decydować? Człowiek psychicznie chory? " TAK. Program jest dla psychicznie chorych. Nie dla zdrowych. Weź np powierników. To są ludzie psychicznie chorzy(uwaga- to nie jest obraza) którzy sami siebie tak określają. Czy będąc chorymi na głowę, załatwiają potrzeby fizjologiczne? Nie. Czy będąc chorymi psychiczne działają na szkodę AA- manipulują, oszukują, kłamią, okradają Wspólnotę? - TAK. Taka to choroba. Kroki są też dla nich. To oni mają stwierdzić że są GOTOWI by postawić kroki. Nikt za nich tej gotowości mieć nie może.
Gdybyś miał jeszcze jakieś pytania dotyczące Tradycji, Programu postaram się odpowiedzieć. Zapraszam na mojego fejsa.
Marceli Szpak
"Kto pierwszy przeprosi za manipulacje, kłamstwa, oszustwa? "Chyba Ty, Marceli
Usuńhttps://www.aa.org/terms-of-use
E. Często zadawane pytanie (Frequently asked questions)
Jaki jest status praw autorskich Wielkiej Księgi?
Pierwsze i drugie wydanie Wielkiej Księgi, Anonimowi Alkoholicy, znajdują się w domenie publicznej wyłącznie w Stanach Zjednoczonych.
(The First and Second Editions of the Big Book, Alcoholics Anonymous, are in the public domain in the United States only)
„Zapraszam na mojego fejsa.”
UsuńZnowu bieda-reklamy.
Wyzdrowiały, przebudzony i uczciwy 😂
… Czy to jest na serio? To jest AA?…
UsuńAle co ma być AA? Blog internetowy? Meszuge?
Wiesz co to jest AA? Chyba nie.
Ty swoje wiadomości opierasz na jakiejś niszowej organizacji, która może myśli że cały świat się wokół niej obraca czy na ogólnie stosowanym prawie w świecie? Daj może jeszcze jakąś informację zasłyszaną na targu. Prosiłem o wiarygodne informacje. Bo co to jest; dylemat, alternatywa, samonapęd, aktywny głos, zaczynanie picia w ciagu i setki podobnych kwiatków wiem gdzie szukać. Podpowiem nawet, tłumaczenie 4 wyd WK.
UsuńRozumiem że oni wprowadzili Ciebie w błąd. Wycofuje te oszustwa, manipulacje. Zostałeś źle poinformowany (oszukany). Wystarczy mi słowo- przepraszam.
Postaram się by usunięto tę nieprawdziwą informację z tej strony AA. Zdarzało się już GSO płacić odszkodowania. Zobaczymy jaką Szpak ma władzę 😂😂😂
Z Panem Bogiem
Szpak Marceli
Polski alkoholik specjalistą od amerykańskiego i światowego prawa autorskiego.
UsuńTo jakieś równoległe światy? Alternatywne? Dyskutujecie z kłamliwym fanatykiem z zapałem godnym lepszej sprawy.
Może te swoje brednie niech pajac wypisuje na swoim FB!
Szpaku, a jakie są twoje udziały w dochodach z nielegalnych druków rozprowadzanych we Wspólnocie Anonimowych Alkoholików w Polsce?
UsuńBo za darmo nie wymyślasz takich kłamstw.
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
UsuńBlog nie jest forum dyskusyjnym. Dyskutuj sobie na swoim FB lub na https://komudzwonia.pl/
UsuńTrzeba być niespełna rozumu, albo w ogóle jego nie mieć aby nazwać "jakąś niszową organizacją, która może myśli że cały świat się wokół niej obraca" głównego licencjodawcę literatury AA - ,AAWS (Alcoholics Anonymous World Services, Inc.), który udzielił polskojęzycznej strukturze AA dziesiątek licencji na tłumaczenie, wydawanie i rozpowszechnianie książek, biuletynów i ulotek związanych z programem AA. Przyrównywanie informacji umieszczonych na stronie internetowej AAWS do "informacji zasłyszanej na targu" wykracza poza możliwość udzielenia merytorycznej odpowiedzi, chociaż zwykłe określenia "niedorzeczność", "bezmyślność" i "bzdura" byłyby jak najbardziej na miejscu.
UsuńW AA jest ogrom tolerancji. Biorąc pod uwagę, co za persony tu się regularnie spotykają (siebie nie wykluczam) to jest cud, że trwamy w jedności. I modlę się, żeby tak pozostało. Niech Bóg ma nas w opiece.
OdpowiedzUsuńWiara, jakiej Bóg oczekuje, nigdy nie wzywa do zaprzeczania rzeczywistości.
UsuńA skąd wiesz czego oczekuje Bóg? Macie jakąś bezpośrednią linię ze sobą?
UsuńZapytaj tych, którzy mają, bo ja nie mam i nie udaję, że mam.
UsuńSkąd brak tolerancji?
OdpowiedzUsuńPo pierwsze wynika to z niezrozumienia tego słowa. Często słyszę to na mityngach.
Po drugie z własnych przekonań. Zagorzali aowcy będą bronić najbardziej głupiej teorii w przekonaniu, że mają rację.
Po trzecie z chęci zaistnienia we Wspólnocie. Nikt ich nigdy nie słuchał a w AA mają prawo głosu z czego skwapliwie korzystają. Niestety często prowadzący mityng czy Rzecznik nie przerywa wypowiadanych głupot. Mityng to nie Hyde Park.
Po czwarte alkoholik z polskiego AA musi mieć rację. Zawsze.