Nazywają mnie Meszuge, jestem alkoholikiem…

Meszuge (hebr. měszuggā) - oznacza w języku jidysz wariata, człowieka niespełna rozumu, szaleńca. Najczęściej określenie to ma charakter pejoratywny, ale nie zawsze, bo meszuge to czasem po prostu ekscentryczny dziwak, oryginał... Blog zawiera artykuły, eseje i inne teksty, prezentujące moje prywatne przekonania, przeżycia i doświadczenia. Niektóre z nich znaleźć można w książkach „ALKOHOLIK”, „12 KROKÓW OD DNA”, „ALKOHOLIZM ZOBOWIĄZUJE”, „KROK za KROKIEM” i innych.

▼
niedziela, 20 grudnia 2009

Desiderata, a Program AA

›
Na początek krótkie wyjaśnienie. Poemat Ehrmanna oryginalnie nosi tytuł „Desiderata” – jest to liczba mnoga od łacińskiego desideratum , są...
7 komentarzy:
poniedziałek, 23 listopada 2009

List protestacyjny

›
W Skrytce 2/4/3 (nr 84 z października 2009), na stronie 42 znalazłem taką oto informację: „Komisja Literatury zwróciła się do BSK o wydanie ...
2 komentarze:
piątek, 20 listopada 2009

Czas wyborów i decyzji

›
Czym różnią się alkoholicy trzeźwi od takich… powiedzmy, trochę mniej trzeźwych? Ponoć ci trzeźwi zdecydowanie częściej dokonują dobrych wy...

A ja chcę być świętym!

›
Kiedy na mityngach mowa bywa o wadach charakteru, o nagannych uczynkach i zachowaniach, można być pewnym, że prędzej czy później (raczej prę...
4 komentarze:
środa, 28 października 2009

Alkoholizmu zaklinanie

›
Dzięki znakomitej organizacji przyjaciela z… Wielkopolski, w ciągu dwóch dni miałem okazję wystąpić jako spiker na jedynej chyba w Polsce g...
1 komentarz:
czwartek, 20 sierpnia 2009

O języku serca

›
Dawno, dawno temu, wybrałem się na weekend do Poznania. Zaproszono mnie na zlot radości Regionu „Warta” (mój pierwszy zlot radości w życiu)...
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer
Obsługiwane przez usługę Blogger.