Kilka osób zasugerowało mi, żebym raz jeszcze, po latach, przeczytał „Przekaż dalej”. Pierwszy raz czytałem tę książkę bardzo dawno temu, więc pomysł sprawdzenia, jak będę ją odbierał obecnie, mógł być sensowny. Czytając biografię Billa po raz pierwszy, zapewne w roku 2013-14, zaznaczałem kwestie, według mnie, ważne. Teraz robiłem to samo, natomiast przyznaję od razu, że nowych odkryć, nie było tak wiele, jak skrycie się spodziewałem, a nawet miałem nadzieję. Może z 10-15 procent. Później wymyśliłem, że wynotuję tu kilka cytatów, tych nowych i tych starych, dodając własne komentarze, jeśli uznam to za potrzebne.
1) „Wielka Księga była napisana i Bill chciał być wymieniony jako autor, spodziewał się bowiem, że honoraria…” [1].
Za pierwszym razem na to nie zwróciłem uwagi, nie wiedziałem, że dopiero członkowie Wspólnoty odwiedli go od tego pomysłu.
2) „Wyraźnie pamiętam, jak zaczął się nabór do korporacji, a ja nie otrzymałem ani jednej propozycji. /…/ Jednak w listach, jakie pisał do matki zaraz po przyjeździe, kreślił zupełnie inny obraz: Są tu cztery korporacje, w każdej byłem kilka razy na obiedzie i od trzech dostałem propozycję przystąpienia, co jest niemałym zaszczytem dla nowicjusza” [2].
Trochę mnie to zaskoczyło. Wydawało mi się, że zaczął kłamać dopiero wraz z nadużywaniem alkoholu.
3) „Zachęcając alkoholików do stosowania środków uspokajających Bill i inni starzy członkowie AA używali na ich określenie wyrażeń slangowych” [3].
Nie zainteresowały mnie te slangowe określenia (goof balls – głupie Jasie), ale fakt, że Bill i weterani namawiali do brania takich środków.
4) „Bill sam napisał przynajmniej dziesięć pierwszych rozdziałów książki, choć istnieją powody, by sądzić, że rozdział „Do pracodawców” napisał Hank. Nie ma jednak żadnych wątpliwości co do autorstwa rozdziału „Do żon”. W kwestii tego rozdziału Lois stwierdziła: Bill to napisał, a ja dostawałam szału” [4].
5) „Bill, autor Piątego Kroku, miał później twierdzić, że tej nocy sam zrobił swój Piąty Krok i przeżył doświadczenie powtórnego nawrócenia” [5].
Było to pod koniec 1940 roku, Program był już znany, ale w praktyce Billa jakby zabrakło Boga i drugiego człowieka.
6) „Al Mówił, że on sam zaczął chodzić z posłaniem Dwunastego Kroku już po tygodniu od przyjęcia programu AA” [6].
Nie jestem pewien, na czym polega przyjęcie Programu.
7) „Niebawem pojawiła się następna istota, która przedstawiła się jako Shaw, sklepikarz żyjący w Nantucked przed stu laty” [7].
W domu znajomego w Nantucked Bill pewnego rana rozmawiał też z wieloma innymi duchami.
8) „Przede wszystkim jednak uważał, że czynnikiem utrwalającym jego depresję było to, że nie udało mu się przepracować Kroków AA. W ten sposób jego i tak bolesna depresja pogłębiana była dodatkowo przez poczucie winy. Pisał: „W związku z tym czułem się winny. Pytałem sam siebie, dlaczego, przy tych wszystkich moich osiągnięciach, musiałem być wystawiony na takie rzeczy” [8].
9) „Bill wiedział, że młodsi członkowie nie będą dłużej podporządkowywać się temu nadzorowi; w swojej poczcie regularnie znajdował listy oskarżające go o nadużycie autorytetu” [9].
10) „W tej całej niezwykłej sytuacji najgorsze było to, że Bill i doktor Bob nie byli już w stanie korzystać z własnego programu utrzymania trzeźwości” [10].
Tego nie rozumiem. Zapewne nie mogli skorzystać z anonimowości, na to było już za późno, bo byli znani w całej Ameryce, ale… Program to nie tylko anonimowość.
11) „W książce Dwanaście i Dwanaście Bill otwarcie przedstawia sprawy, o których Wielka Księga nawet nie wspomina” [11].
Bill nie wprowadzał żadnych korekt ani poprawek do samych Kroków, ale w 12x12 opisał objaśnienia do praktycznej realizacji Kroków.
12) „Psychoanalitycy twierdzą zgodnie, że tym, czemu większość ludzi najgwałtowniej się opiera, jest zmiana, i są oni w stanie zrobić wiele dla zachowania status quo” [12].
Bill przez ok. dziesięć lat forsował i starał się wymusić zmianę struktury rady powierników. Konferencja odrzucała pomysł Billa rok po roku, ale nie dlatego, że mieli do niego zastrzeżenia – nie zgadzali się na metody Billa i lekceważenie Tradycji.
Policzyłem te cytaty i… niespodzianka – wyszło mi dokładnie dwanaście. To coś znaczy! To nie może być przypadek!
A poważnie – to niezwykle wartościowa pozycja, a ciekawych i intrygujących cytatów mógłbym wyliczyć trzy razy więcej. Warto ją poznać, żeby nie popełnić starych błędów, ale także po to, żeby zrozumieć, w czym uczestniczymy, o co naprawdę chodzi. Jednak najważniejsze jest coś innego. Siłą Wspólnoty i nadzieją dla alkoholików jest Dwanaście Kroków, a nie życie Billa, Boba, czy innego weterana.
---
[1] „Przekaż dalej”, autor anonimowy, wyd. Fundacja Biuro Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce, 2013, s. 293.
[2] Tamże, s45-46.
[3] Tamże, s. 161.
[4] Tamże, s. 215.
[5] Tamże, s, 262.
[6]Tamże, s. 270.
[7] Tamże, s. 297-299.
[8] Tamże, s. 322.
[9] Tamże, s. 351-52.
[10] Tamże, s. 361.
[11] Tamże, s. 379.
[12] Tamże, s. 422.
Oj tam Meszuge... Ty znowu swoje... Literatura, poszukiwania, refleksje, fakty zamiast mitów...
OdpowiedzUsuńJak to szlo?
"To za duzo czytania".
"Wyłącz myślenie"
Trzymaj się mocno.
W listopadzie 1945 roku artykuł Billa zatytułowany „Those Goof Balls" został opublikowany w Grapevine. (Artykuł znalazł się ponownie w Grapevine w listopadzie 1982 roku).
OdpowiedzUsuńTytuł artykułu w tłumaczeniu brzmi
„Te głupie kulki - Dowody dotyczące zagrożenia pigułkami nasennymi”.
Jak to ma się do twierdzenia że Bill i weterani namawiali do brania takich środków? Kto podpisuje się pod takim twierdzeniem? Jakie przedstawia na to dowody, dokumenty?
Tak, wiem, zgodnie ze zwyczajami AA - żadne.
Tutaj dodam, że Mel B. autor „Przekaż dalej” wytrzeźwiał w 1950 roku, pięć lat po artykule Billa przestrzegającym przed pigułkami.
Książka została napisana i wydana w roku 1984, czyli 13 lat po śmierci Billa i aż 49 lat(!) po powstaniu AA.
Sam artykuł Billa sobie przetłumaczę w wolnym czasie. Może to mi coś więcej powie.
W książce nie ma nic o autorze i żadnym Melu B.
UsuńJeśli książka została wydana w 1984 roku, to i co z tego? To opracowanie historyczne, biograficzne. I, co najważniejsze, zatwierdzone przez AA. Gdyby Wspólnota miała do treści jakiekolwiek zastrzeżenia, książki by nie było.
Fanatykowi Szpakowi nikt nie ma obowiązku niczego udowadniać.
Twoja niewiedza nie jest i nigdy nie będzie argumentem równym mojej wiedzy, Magdaleno.
UsuńTrzymaj dystans, ja nawet w knajpie nie reflektowałem na takie towarzystwo.
„W książce nie ma nic o autorze i żadnym Melu B.”
Usuń😂😂😂
Twój operator internetu dał ci bana na wyszukiwarki?
Czy to trwała wzgarda przed dociekaniem? Ja rozumiem twoje ograniczenia. Ale nie przeszkadzaj innym w rozwoju.
"Istnieje zasada będąca przeszkodą dla wszelkich informacji, głucha na wszelkie argumenty, stale utrzymujaca człowieka w wiecznej niewiedzy - tą zasadą jest pogarda dla dociekania."
(Jak się nudzisz, możesz poszukać tego fragmentu w WK, rozdział Doświadczenie duchowe.
A może i tobie doświadczenie duchowe się przytrafi… kto wie.)
Oczywiście nie ma w WK takiego zdania. Herbert Spencer napisał [WK, s. 578]:
Usuń„Jest zasada, która jest barierą dla wszelkich informacji, która jest odporna na wszelkie argumenty i która niechybnie zatrzyma człowieka w stanie wiecznej niewiedzy — tą zasadą jest wzgarda poprzedzająca dociekanie”.
To jest dokładnie taka postawa, jaką prezentuje Marceli. Odrzuca i gardzi wszelkimi faktami, informacjami, odkryciami, które nie pasują do jego urojeń. Jak się na coś takiego natknie, to natychmiast rozpoczyna dociekania, jak by tu zanegować lub zmanipulować prawdę. To akurat w środowisku alkoholików jest dość proste – zawsze znajdzie się jakiś bardziej zaburzony alkoholik, który stwierdzi coś innego niż wszyscy, a wtedy Szpak triumfalnie, po dociekaniach, powołuje się na kogoś takiego. I triumfalnie „udowadnia”, że to on miał rację.
UsuńTo opowieść o Billu, czy o Marcelim?
UsuńOj, ciężko i trudno, kiedy trzeba tłumaczyć podstawowe rzeczy, które naprawdę są dostępne dla każdego. Trzeba tylko mieć w sobie chęć dociekania. I dociekać nie oglądając się na tkwiących w ignorancji na własne życzenie.
UsuńDobra, spróbuję.
1. Pierwsze wydanie WK miało jaskrawą, wielobarwną obwolutę zaprojektowaną przez Raya C., autora opowiadania w Wielkiej Księdze zatytułowanego „Koncepcja artysty”. Rozpoczął swoje opowiadanie cytatem, który przypisał Herbertowi Spencerowi. Opowiadanie Raya C. nie zostało uwzględnione w drugiej edycji Wielkiej Księgi, opublikowanej w 1955 roku.
W 1960 roku cytat ten dodano do dodatku „Doświadczenie duchowe” w czwartym druku drugiego wydania. Przypisanie cytatu Spencerowi jest błędne. Należy je przypisać angielskiemu duchownemu, pisarzowi i wykładowcy uniwersyteckiemu Williamowi Paleyowi, który żył w latach 1743–1805. Herbert Spencer, żył w latach 1820-1903.
Spencer nie był jednak autorem cytatu przypisywanego mu w Wielkiej Księdze.
2. Nie korzystam i nie muszę korzystać z polskich tłumaczeń WK. Aż takiej władzy BSK nie ma.
3. Szpaka nie ma, a jego fanka nadal się nim podnieca.
4. „zaburzony alkoholik, który stwierdzi coś innego niż wszyscy”. AA na szczęście nie opiera się na tym, co twierdzą „wszyscy”. Ja tym bardziej. Wspolczuję, wypaczoną potrzebę przynależności też trzeba leczyć.
" Aż takiej władzy BSK nie ma." Z pychy tez Ciebie BSK nie wyleczy.
UsuńA czego konkretnie mi zazdrościsz?
Usuń„ Z pychy tez Ciebie BSK nie wyleczy.”
UsuńBardzo się cieszę. Również życzę tobie wszystkiego dobrego.
Faktem jest, ze w czasie pisania/wydania WK i wiele jeszcze długo później, nie było nikogo kto by postawił kroki.
UsuńBill po prostu zebrał pomysły z grypy oksfordzkiej, religijnych obrzędów, dodał coś o siebie i innych, zapisał jako 12 kroków.
A żeby brzmiało chwytliwe i się sprzedawało to zapisał zdanie: "A oto kroki, które postawiliśmy".
Nie było jednak nikogo kto te kroki postawił. Tego historycznego faktu nie zmieni jakaś pokręcona narracja o "szeptanych krokach, 6ciu punktach" czy próby dowodzenia ze Bill czy Bob zrobili 12 krokow np. w szpitalu.
Mbiej mitów tworzy lepszą historię.
„szeptanych krokach” 😂
UsuńCoś przechwyciłaś z komentarzy (jak twój idol), ale nie bardzo wiesz, w którym kościele dzwonią.
Któryś raz wklejasz ten sam komentarz, choć tu zupełnie nie o tym.
Spróbuj jeszcze kilka razy, a na pewno stanie się prawdą.
„ Tego historycznego faktu nie zmieni jakaś pokręcona narracja”
UsuńAleż to Ty podważasz historyczne udokumentowane fakty, bo coś ci się wydaje.
Już rozumiem… to pisałaś o sobie:
„ To jest dokładnie taka postawa, jaką prezentuje Marceli. Odrzuca i gardzi wszelkimi faktami, informacjami, ”
„Może nasze sześć kawałków prawdy powinno zostać rozbitych na mniejsze kawałki” – powiedział. „W ten sposób moglibyśmy lepiej przyciągnąć oddalonego czytelnika do działania, a jednocześnie moglibyśmy poszerzyć i pogłębić duchowe implikacje całej naszej prezentacji”.
Usuń(Przekaż dalej)
Czyli omawiana książka „Przekaż dalej” raz jest według ciebie „To opracowanie historyczne, biograficzne. I, co najważniejsze, zatwierdzone przez AA.”, a już za moment ta sama książka to „pokręcona narracja o "szeptanych krokach, 6ciu punktach".
Ja rozumiem, że nie wiesz nic o historii AA, ale może ktoś ci uświadomi, że tym samym nie masz nic do powiedzenia w tym temacie, tylko śmiecisz i zajmujesz czas innym.
„Należy je przypisać angielskiemu duchownemu, pisarzowi i wykładowcy uniwersyteckiemu Williamowi Paleyowi,”
UsuńKiedyś stwierdziłem, że jeden z komentujących powtarza moje słowa jako własne (zresztą miałem też takich fanów na mityngach). Wykłócał się że nie.
I oto znowu, tym razem na swoim profilu Fb powtarza moje słowa, oczywiście jak zwykle błędnie.
„Jest taki cytat Williama Paleya w WK w jednej z historii osobistych z wyd 1 z 1939r”
Wszystkie umieszczane przez niego teksty są skądś skopiowane.
Gdyby wszystkie były skopiowane, to może miałoby to jakiś sens, ale to, co ten człowiek sam wymyśla i jego interpretacje cytatów, to katastrofa.
Usuń"Katastrofa" , powiadasz. Dla Ciebie czy dla AA? Bo widzisz "Katastrofa to nagłe, tragiczne zdarzenie o dużej skali, powodujące znaczne straty materialne, zniszczenia środowiska lub śmierć/ciężkie obrażenia wielu ludzi, często wymagające nadzwyczajnych środków pomocy"
UsuńSkąd ta odporność AA na wszelką wiedzę, naukę i rozwój?
OdpowiedzUsuńCzas zatrzymal się w salkach na ksiazce z lat 30 ubieglego wieku?
To jakiś kult czy co?
„ Skąd ta odporność AA na wszelką wiedzę, naukę i rozwój?
UsuńCzas zatrzymal się w salkach na ksiazce z lat 30 ubieglego wieku?”
Tu koniecznie należy dodać - w Polsce.
W USA wyszło i wychodzi nadal wiele książek, biografii, historycznych, doskonale udokumentowanych źródłowo, oraz bardziej współczesnych opisujących doświadczenie alkoholików.
Oczywiście te pozycje wydawane są poza AA, jednak w żaden sposób nie są dyskredytowane, pogardzane czy przemilczane. Korzysta się z nich, omawia na spotkaniach online (nie pod szyldem AA), poleca.
Niezatwierdzone przez konferencję nie oznacza zakazane. Ci autorzy nigdy o zatwierdzenie nie zabiegali.
W Internecie też sporo blogów, forów, grup, można znaleźć poważne i wiarygodne, bez trolli i awanturnic. W Polsce niestety w takich miejscach rządzą chorzy i agresywni.
"Skąd ta odporność AA na ...." "Tu koniecznie należy dodać - w Polsce" "Oczywiście te pozycje wydawane są poza AA," Mówimy o odporności AA... a nie tej poza AA.
Usuń„Mówimy o odporności AA... a nie tej poza AA.”
UsuńTo sobie mówcie. Tatuś? Już jednego miałem. I wystarczy.
"To sobie mówcie. Tatuś? Już jednego miałem. I wystarczy" Ten to chyba z innego świata.
Usuń„Ten”
UsuńA on to skąd? Z czworaków?
Aaa, to tak wygląda ta trzeźwość. Dziękuję. To robi wrażanie.
UsuńNie nazywaj brak trzeźwości trzeźwością. Bywają tutaj również bezrozumni.
UsuńDla nowicjusza, który nie ma jeszcze wyraźnych granic, wystarczającej wiedzy ani odwagi do kwestionowania autorytetów, AA może być środowiskiem wysokiego ryzyka. Przecież osoby, które tu piszą, mają często po wiele lat trzeźwości i sponsorują innych. Jak to jest możliwe, że mimo takiego stażu pojawiają się zachowania budzące poważne wątpliwości? Kto i w jaki sposób dba o bezpieczeństwo nowicjusza przed takimi ludźmi? I czy AA jest w ogóle bezpiecznym miejscem dla kogoś na początku drogi, kto nie potrafi jeszcze odróżnić realnego, wartościowego wsparcia od tego, które może być szkodliwe?
UsuńTo jest ta nowa wspaniała rodzina?
Ale kto za ciebie miałby to zrobić?
UsuńPrezydent AA? Może jakaś brygada ochroniarzy AA? W sumie to zadzwoń po Policję AA.
Chyba już na tyle zapomniałeś kim jesteś, że niezbyt wiesz czym jest i jak działa AA.
Proponowałbym też solidnie zapoznać się z Tradycjami AA.
Tradycje nikogo do niczego nie zobowiązują.
Usuń"Innymi słowy, w AA nie ma żadnych nakazów ani zakazów - cytat z „Doktor Bob i dobrzy weterani”.
Idealnie. Wspaniałe miejsce. Zero odpowiedzialności za cokolwiek. Faktycznie swietne miejsce dla alkoholika.
Usuń„Tradycje nikogo do niczego nie zobowiązują.
Usuń"Innymi słowy, w AA nie ma żadnych nakazów ani zakazów - cytat z „Doktor Bob i dobrzy weterani”.”
I co w związku z tym?
Bo ja właśnie o tym napisałem. Dziękuję za potwierdzenie.
Dla mnie tradycje to nie zakazy ani nakazy. To zasady, które pomagają ogarnąć się w AA.
Usuń"To jest ta nowa wspaniała rodzina? " Ten blok nie jest dobrym przykładem dla czerpania wiedzy o AA. Piszą na nim różni ludzie: a) tacy, którzy fałszywie uznali, że wytrzeźwieli i wyzdrowieli i nazywają dziś siebie byłymi alkoholikami, b) tacy, którzy mniemają, że trzeźwość to brak alkoholu we krwi, zmierzony alkomatem, c) tacy, którzy kiszą się we własnych grupach, nosa z nich nie wyściubią i nie zejdą do służb na niższym szczeblu, aby nieść autentyczne posłanie AA i w dodatku swoją niechęć do pełnienia tam służby będą przykrywać inwektywami pod adresem powierników, i d) tacy, dla których trzeźwość to nie tylko odstawienie alkoholu ale przede prowadzenie godnego, zdrowego i pogodnego życia bez złości, gniewu i uraz z tolerancją dla odmiennych postaw i poglądów. Nowicjusze muszą o tym wiedzieć i lepszą wiedzą zdobywać na mityngach, najlepiej we współpracy ze sponsorem, czego im życzę w Nowym Roku
Usuń"Tradycje nikogo do niczego nie zobowiązują." Ale są godnymi realizacji sugestiami i wskazaniami dla grup AA.
UsuńRobta co chceta. Niewielu z was wyzdrowieje
Usuń"To zasady, które..." - właśnie ZASADY to zbiór nakazów i zakazów. ZASADY ruchu drogowego, na przykład, to nie propozycja, ale nakazy i zakazy.
Usuń'Zero odpowiedzialności za cokolwiek. ' - masz rację, to jest dokładnie tak, jak na każdym mityngu i warsztacie. Ludzie dzielą się doświadczeniami i nie ponoszą odpowiedzialności, za to, że ktoś zrobi coś podobnego w swoim życiu.
Usuń„do służb na niższym szczeblu, aby nieść autentyczne posłanie AA ”
UsuńA jakie to autentyczne posłanie AA niosa służby na niższym szczeblu, którego twoim zdaniem nie niosą grupy AA?
I przede wszystkim - w jaki sposób te służby to autentyczne posłanie niosą?
Sprawą drugą jest fakt, że to nie ty (ani nikt inny) nie decyduje gdzie i jakie służby ja (i inni) będę pełnił. To ja wiem co potrafię, czego nie, do czego się nadaje, do czego nie, co chce robić, a co nie. To ja wiem, gdzie jest moje miejsce. A tobie i innym urzędnikom AA nic do tego. To nie biuro pracy przymusowej.
Jakoś nie widzę wakatów w służbach niższych, chętnych do kariery w AA na pęczki, dla wszystkich nie starczy miejsca.
„Zero odpowiedzialności za cokolwiek.”
UsuńNo jak nie jesteś odpowiedzialny, to nie ma odpowiedzialności.
AA to nie restauracja z obsługą, tylko Wspólnota. Słyszałeś kiedyś o czymś takim?
Niektórzy zgodnie z ich wpisami i niezgodnie z 12 Tradycjami nie starają się, by było lepiej – lecz o to, by nikt nie miał racji bardziej niż oni sami.
UsuńZasady, które mnie do czegoś zobowiązują, a nie jak za pijaka co niektórym została wolna amerykanka.
Usuń"ZASADY ruchu drogowego, na przykład,... "U Ciebie na mityngu mozna jeździć samochodem?
Usuń"Ludzie ....nie ponoszą odpowiedzialności, za to, że ktoś zrobi coś podobnego w swoim życiu."
UsuńI słusznie. Ważne, aby "ten ktoś" ponosił odpowiedzialność ża to, co "zrobi coś podobnego w swoim życiu"
12 Kroków AA to też tylko sugestie. Nikt nie ma obowiązku ich postawić. Chyba że chce wyzdrowieć z alkoholizmu, wtedy już w Programie znajdzie słowo- MUSISZ (musieliśmy) Tradycje są tylko i wyłącznie dla grup AA. Dojrzałe grupy AA przestrzegają je, a inne grupy mają je w .... To od Ciebie zależy czy je stosujesz i czy dbasz, by w ,,twojej" grupie AA były stosowane.
UsuńNowy wspaniały swiat dla alkoholika. Mozna mowic i robić co sie chce. I zadnej odpowiedzialności. Sądziłem ze sponsor jednak trochę odpowiada za to co przekazuje i dziękuję za wyrwanie mnie z tego głupiego przekonania. Tego mi brakowalo.
UsuńTo naprawdę czwarty wymiar. Alez możliwości daje ta wspólnota.
„Sądziłem ze sponsor jednak trochę odpowiada za to co przekazuje”
UsuńA gdzie tu jest cokolwiek o sponsorze i o tym, co przekazuje?
Postaraj się o lepsze manipulacje, bo na razie zmanipulowałeś tylko siebie samego.
I pan Złotousty Okrągłosłowy czmychnął i nie uświadomił mnie jak to służby niższe niosą autentyczne posłanie AA.
UsuńSmuteczek.
Ty, Anonimowy 2 stycznia 2026 12:38 jesteś w gruoie c. Dobrze, że się zgłosileś i dałeś namacalny przykład i potwierdzenie mojego wpisu 9:32. Dziękuję.
Usuń"wtedy już w Programie znajdzie słowo- MUSISZ (musieliśmy)"
UsuńSzkoda tylko, ze te wszystkie zapewnienia np. "kroki, które postawiliśmy" czy inne "my" dotyczące kroków z WK to raczej jakaś wizja....
W czasie pisania WK nie było nikogo kto by postawił 12 kroków.
A do tego jeszcze to ze sam Bill miał jakiś kłopocik z krokami...
Tak. Zdecydowanie. Wracamy do podstaw. Do kroków ktore postawiliśmy w doświadczeniu opisanym na niezmiennych 164 stronach.
" Jakoś nie widzę wakatów w służbach niższych". Jest ich mnóswo w służbie delegatów KSK i wsród powierników klasy B, tylko trzeba "wyściubic nos z własnej grupy i przestać się w niej kisic"
Usuń„wyściubic nos z własnej grupy i przestać się w niej kisic"
UsuńTa wieczna pogarda urzędników wspólnoty do grup AA. Jakie to ma podłoże? Wyłącznie pycha i dowartoścowanie swoich kompleksów „stanowiskiem”?
Takie właśnie psychopatyczne osoby ciągną tam jak do miodu. Napisano już o tym powyżej.
Wiecznie głosują i wiecznie wydają dekrety. Oczywiście, jeśli akurat nie konferują warsztatują w hotelach i ośrodkach wypoczynkowych.
Żebyście wy chociaż 10% zrobili z tego, co grupy AA robią w dotarciu do cierpiących alkoholików i w informacji publicznej.
Będę się za ciebie modlił, Pierwszy Sekretarzu Egzekutywy KC.
Pan Złotousty z autentycznym posłaniem okazał się pijanym na sucho i nieodpowiedzialnym za pisane przez siebie kocopoły.
UsuńZa to zaczyna robić się agresywny, norma.
"Złotousty, Okrągłoslowy, Smuteczek"
UsuńDo mojego wpisu 9:32 dodam jeszcze punkt c1).. są też tacy, którzy nieumiejętność czytania pełnych tekstów ze zrozumieniem przykrywają zbędną namolnością i drobiazgowością okraszoną chybioną ironią i złośliwością co się zdecydowanie przekłada na brak postępów w trzeźwieniu.
"okazał się pijanym na sucho" stwierdził samozwańczy lekarz diagnostyk
Usuń"Będę się za ciebie modlił, Pierwszy Sekretarzu Egzekutywy KC." Nie musisz epatować swoją poprzednią przynależnością partyjną; ona nie jest wymagana w procesie zdrowienia.
Usuń"Za to zaczyna robić się agresywny". Rzeczywiście, jest tu kilku takich, którzy wyładowują swoje rozbuchane emocje. Tylko patrzeć jak im głos odbierze autor bloga skoro sami nie potrafią się powstrzymać
Usuń„Żebyście wy chociaż 10% zrobili z tego, co grupy AA robią w dotarciu do cierpiących alkoholików i w informacji publicznej.”
UsuńTak przy okazji serdecznie polecam Newsletter Informacji Publicznej (rozsyłany mailowo). Można się dowiedzieć co robią grupy i inne struktury i wykorzystać w swoim otoczeniu i działaniu grupy.
"Tak przy okazji serdecznie polecam Newsletter Informacji Publicznej ........ Można się dowiedzieć co robią grupy...." W AA PL jest blisko 3000 grup AA, a o jakiej liczbie grup napisane jest w Biuletynie Informacji Publicznej?.
Usuń„Do mojego wpisu 9:32 dodam jeszcze punkt”
UsuńA na proste pytanie dotyczące twoich własnych słów odpowiedzieć nie potrafisz.
Dla pewność powtórzę:
„do służb na niższym szczeblu, aby nieść autentyczne posłanie AA ”
A jakie to autentyczne posłanie AA niosa służby na niższym szczeblu, którego twoim zdaniem nie niosą grupy AA?
I przede wszystkim - w jaki sposób te służby to autentyczne posłanie niosą?”
Tacy oto krętacze ciągną na te poziomy służb. Żeby mogli tworzyć swoje chore punkty, dzielić Wspólnotę, gardzić grupami AA.
I zero poczucia obciachu. Pogrążaj się dalej.
...o jakiej liczbie grup napisane jest w Biuletynie Informacji Publicznej? - zwykle kilku, w porywach kilkunastu.
UsuńW biuletynie informacji publicznej nie jest napisane o żadnych grupach.
UsuńW biuletynie informacji publicznej umieszczone są informacje przesłane przez grupy o ich działaniach.
Jeśli grupa nie działa, lub nie informuje o swoich działaniach, to kto i skąd miałby o nich wiedzieć?
Moja grupa macierzystą informacje przesyła. Ja chociaż umieściłem tutaj informację o biuletynie z zachętą że można wykorzystać do działań w swojej grupie. A ty co zrobiłeś?
Szczerze to nie bardzo rozumiem twoje pytanie i nie wiem o co ci chodzi?
Czy szukasz usprawiedliwienia żeby nic nie robić? Nie potrzebujesz usprawiedliwienia.
Tylko wieczne jojczenie, zrzędzenie i wieczne problemy.
Nie chcesz, nie rób. Ale nie przeszkadzaj innym.
Mój fragment wypowiedzi:
Usuń„Można się dowiedzieć co robią grupy i inne struktury”
Mój fragment wypowiedzi w łapach manipulanta ze służb niższych deprecjonującego grupy AA:
„Można się dowiedzieć co robią grupy...."
W AA PL jest blisko 3000 grup AA, a o jakiej liczbie grup napisane jest w Biuletynie Informacji Publicznej?.”
Caly czas nie mogę pojąć. Czy ci sluzebni niższych szczebli to jakoś magicznie sie wybrali i pojawili? Czy tez może taka jest demokratyczna wola grup? Czy zwasze musi byc "po mojemu"? Nie potrafię uznać prostych faktów i rzeczywistości mimo ze czasem mi sie nie podoba?
Usuń"zwykle kilku, w porywach kilkunastu". Czyli niepozbawione jest prawdy powyżej sformułowane stwierdzenie, że są " tacy, którzy kiszą się we własnych grupach, nosa z nich nie wyściubią i nie zejdą do służb na niższym szczeblu, aby nieść autentyczne posłanie AA i w dodatku swoją niechęć do pełnienia tam służby będą przykrywać inwektywami pod adresem powierników,", którym zarzucają, że "Wiecznie głosują i wiecznie wydają dekrety. Oczywiście, jeśli akurat nie konferują warsztatują w hotelach i ośrodkach wypoczynkowych"
Usuń" Łapy manipulanta ze służb niższych" pominely " inne struktury" gdyz takich w jednej strukturze AA PL nie ma ; są wyłącznie poziomy służb
UsuńSluzby niższe mają "łapy manipulanta" a ten kto tak bezrozumnie napisał sieje jadem nienawiści do tych sluzb
Usuń„Czy tez może taka jest demokratyczna wola grup?”
UsuńNie, grupy nie mają nic wspólnego z wyborem delegatów.
Czyni to zbędny człon struktury, Rada Regionu.
"W biuletynie informacji publicznej nie jest napisane o żadnych grupach."
UsuńW biuletynie informacji publicznej umieszczone są informacje przesłane przez grupy o ich działaniach."
Jeden autor, dwa sprzeczne zdania.
„Jeden autor, dwa sprzeczne zdania.”
UsuńNie, po prostu nie rozumiesz czytanego tekstu.
Autor, czyli ja, celowo użył takiego a nie innego sformułowania.
Jadem się nie sieje. Co najwyżej zieje.
UsuńRada Regionu... A oni tam wzięli sie skąd?
UsuńCóż. Faktów nie zmieni to, ze w kilko będzie ktoś pisal jak to grupy nie mają wplywu na nizsze struktury.
Mają. Witamy w demokracji. Grupy wybierają jak wybierają i jest jak jest. Wystarczy przestać kopać się z rzeczywistością.
"Nie, grupy nie mają nic wspólnego z wyborem delegatów." Niewiedza doprowadza do takich żenujących stwierdzeń. Rada Regionu chodzi po uicach miast i miasteczek regionu i zaprasza chętnych do słuzby delegata KSK?
Usuń"Jadem się nie sieje. Co najwyżej zieje" . Masz rację. Jedni sieją nienawiść, inni zieją jej jadem.
Usuń,,. Jednak najważniejsze jest coś innego. Siłą Wspólnoty i nadzieją dla alkoholików jest Dwanaście Kroków, a nie życie Billa, Boba, czy innego weterana.''
OdpowiedzUsuńAA założone przez nich, zmieniło na lepsze moje życie i mojej rodziny.
Dokładnie tak. Skupmy sie na własnym życiu, jak usunąć wady i uwypuklić zalety. Nie bądżmy koniecznie lepszymi od Billa, a nawet jeśli jesteśmy po nam się tym chwalić?
UsuńKrok IV dobrze mnie przefiltrował. Dzisiaj normalnie żyję, w poczuciu świadomości i odpowiedzialności.
UsuńDobrze mi się taki wpis czyta.Te stany nie odbiegają od moich
UsuńAlkoholizm jest najlepszą rzeczą jaka mi sie przytrafiła. Dzieki tej chorobie odnalazlem Boga i zbawienie. Siłę i nadzieję.
OdpowiedzUsuńPoznałem ludzi którzy z czasem stali sie moja nową rodziną. Nie jestem jednak z sam. Kazdego tygodnia gdy wspolnie łączymy sie w modlitewnym kręgu czuję ducha stworzyciela w każdym doświadczeniu.
Dzięki AA jestem po prostu szczesliwym alkoholikiem.
Dziękuję Bogu za AA.
Nie zauważyłem w służbach niższych żadnego ze znanych mi (wielu) przebudzonych alkoholików, którzy wyzdrowieli w Programie 12 Kroków. Wolą, jak i ja, skupiać się na pracy u podstaw, z drugim alkoholikiem. Nikogo, kto poznał czwarty wymiar egzystencji nie nie ciągnie do tego, co tam się wyczynia.
OdpowiedzUsuńCi, których widzę, to prawdopodobnie osoby pijące nałogowo, które teraz czerpią satysfakcję z poczucia własnej wartości i urojonego prestiżu. Prawdziwi alkoholicy, których znam, nie chcą się angażować na takim poziomie. Chcą być na pierwszej linii frontu, pomagając innym prawdziwym alkoholikom.
"Nie zauważyłem ....Ci, których widzę, to prawdopodobnie osoby pijące nałogowo," Ślepota i insynuacje często idą w parze.
OdpowiedzUsuńJa tam bym się cieszył, że nie jestem alkoholikiem tylko pijącym nałogowo. Ale niektórym wmówiono że są alkoholikami, innym zależy na tym tytule…
UsuńBywają i tacy, którzy twierdzą, że alkoholizm, to najlepsze, co ich w życiu spotkało.
UsuńTak...spotykam sie z tym często. Głownie z tym, że sa szczęśliwymi alkoholikami/alkoholiczkami i dziękuja za chorobę, bo bez choroby nie poznaliby Wspólnoty AA, Programu 12 kroków oraz Boga. smutno mi nieraz, że ludzie chcą byc chorzy do końca życia, a wszelkie trudności w życiu, lęki, zawirowania, złość, drażliwość, "wpadki, zapicia" ect zrzucają na karb choroby.
UsuńStać cię tylko na inwektywy i manipulacje. Nie potrafisz merytorycznie odnieść się do tekstu. Czy nie rozumiesz co autor napisał? Wspólnota AA to różnorodność. Są w niej osoby, które doznały przebudzenia duchowego ,,w rezultacie tych kroków" Alkoholicy, którzy wyzdrowieli z alkoholizmu. Oni szukają cierpiących alkoholików na dole, wśród uczestników mitingów, noclegowniach, pod marketami i w innych ,,plugawych miejscach". Szukają ich by przekazać im Program AA.
UsuńDruga grupa to ci co pielęgnują swoją chorobę. To oni szukają władzy. Oni nie chcą robić kawy innym na mitingu. Kawa ma być robiona dla nich. Dla nich bzdurne przepisy, dla nich oklaski. Zapatrzeni w siebie.
Taka choroba.
No jasne. Prawdziwi alkoholicy to wyłącznie ci spod sklepu i z noclegowni. Reszta to już klasa premium, duchowo certyfikowana. Wszystko jasne, dziękuję za oświecenie.
UsuńZa dużo fanatyzmu, wolę zdroworozsądkowe podejście.
Usuń"Oni szukają cierpiących alkoholików na dole...". A ci oni są na górze? Hehehe. Żałosne.
Jak dobrze, że są jeszcze normalni ludzie.
UsuńKlasa premium, duchowo certyfikowana....Dobre, lepiej bym tego nie ujęła.
UsuńDzień bez manipulacji i kłamstwa to dzień stracony ,,Prawdziwi alkoholicy to wyłącznie ci spod sklepu i z noclegowni."napisałeś, a zdanie w oryginale brzmi ,,szukają cierpiących alkoholików na dole, wśród uczestników mitingów, noclegowniach, pod marketami" Zgubiłeś na ,,mitingu" w zamian dopisałeś ,,wyłącznie". Nie piszę o waszej klasie bo jesteście pozaklasowi. Wy, panowie świata.
Usuń"Nie piszę o waszej klasie bo jesteście pozaklasowi. Wy, panowie świata." A jednak piszesz o "naszej klasie" mówiąc pogardliwie, że jesteśmy "panami świata". Odczuwasz samozadowolenie jak tą pogardą nas obrzucasz?
UsuńSzybko przekonałem sie, ze ten język miłości w AA to coś bardzo dziwnego. Jeśli twoje dno nie oznacza braku kasy, długów i wyrokow, rozwodu, bezdomnosci czy zniszczonego zdrowia to mozesz dowiedzieć sie bardzo ciekawych rzeczy od innych. Niestety nie będzie to doświadczenie 12 kroków.
UsuńTe powody wykluczają możliwość bycia prawdziwym alkoholikiem?
"Bywają i tacy, którzy twierdzą, że alkoholizm, to najlepsze, co ich w życiu spotkało." - to już jest przerażające. Niedługo ci ludzie wrzucą na swoje sztandary hasła typu: : "Chcesz zmienić swoje życie na lepsze - zostań alkoholikiem." Ręce i nogi opadają.
Usuń""Bywają i tacy, którzy twierdzą, że alkoholizm, to najlepsze, co ich w życiu spotkało." - to już jest przerażające. " To stwierdzenie jest prawdziwe wyłącznie w przypadku realizacji Programu 12 Kroków. .Idealnym byłoby , aby 12- krokowemu programowi poddała się większość rządzących tym światem.
Usuń'To stwierdzenie jest prawdziwe wyłącznie w przypadku realizacji Programu 12 Kroków' - efektem realizacji Programu 12 Kroków ma być przebudzenie duchowe albo inaczej - wytrzeźwienie. Żaden trzeźwy człowiek nie uzna, że potencjalnie śmiertelna, nieuleczalna choroba, to coś wspaniałego i się z niej cieszą. Coś takiego mógłby wyprodukować poważnie zaburzony fanatyk M. Sz.
UsuńA ta znowu fantazje o swoim idolu produkuje.
UsuńCieszą się ci, ktorzy wyzdrowieli dzięki programowi 12 Kroków. Ci którym się nie udało lub zignorowali ten program beda przypisywać takie stwierdzenia "zaburzonym fanatykom"
UsuńCzyli ci na których program nie zadzialal to co? To ich wina? Bo program to cudowne narzędzie o 100% skuteczności?
UsuńI trzeba chronić AA przed tymi którzy mówią cos krytycznego?
To jest na serio?
Byłoby objawem pychy uważać, że AA jest lekarstwem na wszystko, nawet na alkoholizm.
Usuń""Nie udało się" oznacza, "że jakieś działanie, plan lub próba zakończyły się z różnych powodów niepowodzeniem i nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, pomimo podjętych wysiłków i nie jest to tożsame ze stwierdzeniem "program nie zadział". Kwestia "winy" w ogóle nie istnieje. Jestem alkoholikiem i nie jest to moja wina.
Usuń"To ich wina?" - AA ma na to odpowiedź w WK - Nie, to nie ich wina, tacy się po prostu urodzili.
Usuń"Idealnym byłoby , aby 12- krokowemu programowi poddała się większość rządzących tym światem."
UsuńCzyli program na wyzdrowienie z alkoholizmu ma się stać programem na zbawienie świata — śmierdzi to z daleka. Niech Anonimowi Alkoholicy skupią się lepiej na sobie - na swojej chorobie.
Moje zdanie ."Idealnym byłoby, aby 12- krokowemu programowi poddała się większość rządzących tym światem" zamieniłeś na ".Program na wyzdrowienie z alkoholizmu ma się stać programem na zbawienie świata". Czy ten Program jest jedynym 12-krokowym programem? Są przecież inne programy 12 kroków, które są "strukturalnymi, duchowo-praktycznymi ścieżkami zdrowienia z różnorodnych uzależnień. Są one uniwersalne i stosowane przez różne grupy w celu radzenia sobie z różnymi uzależnieniami i problemami, w tym z władzą, ego czy chęcią dominacji; Politycy mogą korzystać z tych zasad, adaptując je do swoich wyzwań związanych z ambicją, odpowiedzialnością i etyką,"
UsuńTaki prosty pogram poprzedzony sugestiami programowymi.
UsuńA tu takie kombinacje.
Moze warto wrocic do podstaw i dalej wykonywać programowe sugestie?
Przecież to nie jest tak skomplikowane. Zadzwonic, poczytac księgę. Napisać wdzięczności.
Pomodlić sie i nawrócić do Boga i w Bogu.
"Czyli program na wyzdrowienie z alkoholizmu...".
UsuńCo za absurd , powtarzany stokrotnie wyrządza więcej szkody niż pożytku.
„"Idealnym byłoby , aby 12- krokowemu programowi poddała się większość rządzących tym światem."
UsuńPewnie!
Bo przecież alkoholicy to tacy święci, moralni i genialni ludzie.
W dodatku jacy kreatywni i konsekwentni, co często widać w dyskusjach na mityngach roboczych, intergrupach i konferencjach.
Ciekawe dlaczego jeszcze nie siedzą na miejscu polityków i nie rządzą tym światem.
To trzeba mieć zaburzony obraz własnej osoby i otaczającego świata, żeby takie coś wymyślić.
Zupełnie zresztą sprzecznie z zasadami AA i słowami Billa, który niejednokrotnie przestrzegał, że AA nie jest lekarstwem na wszystko. Sprzecznie również z Tradycjami AA, które to AA nie zajmuje się sprawami z zewnątrz.
Tacy, którzy chcieli zbawiać cały świat już byli - Towarzystwo Waszyngtona, upadli dość szybko rozmieniając posłanie na drobne. AA dobrze ich błędy pamięta.
Lider Grupy Oksfordzkiej tuż przed jej upadkiem też zainteresował się pewnym obiecującym politykiem, i mocno lansował jego osobę, panem Hitlerem.
„Co za absurd , powtarzany stokrotnie wyrządza więcej szkody niż pożytku”.
UsuńTen, według ciebie, absurd jest kamieniem węgielnym Anonimowych Alkoholików i jedynym celem ich istnienia przez ostatnie 90 lat.
"To trzeba mieć zaburzony obraz własnej osoby i otaczającego świata, żeby takie coś wymyślić." .Czy Krok 4 jest o alkohoholu, czy o "zrobiemiu wnikliwej i odważnej osobistej inwentury moralnej? Co szkodzi, a może nawet pomoże rządzącyn światem poddać się takiemu obrachunkowi? Nie muszą wcale chodzić na mityngi AA. Przywołanie Hitlera przez Anonimowgo 21:42 jest czystą acz tanią demagogią.
Usuń„Taki prosty pogram poprzedzony sugestiami programowymi.”.
UsuńCzy możesz wskazać gdzie znajdę te „sugestie programowe”? Jakaś pozycja literatury AA?
Co to jest takiego?
Czy możesz je przedstawić?
Bardzo proszę, widocznie miałem jakiegoś wybrakowanego niedoinformowanego sponsora, bo o niczym takim mnie nie poinformował, w związku z czym też jestem wybrakowany i niedoinformowany.
Obawiam się, że z braku „sugestii programowych” moi podopieczni mogą nie wytrzeźwieć i nie wyzdrowieć.
Będę wdzięczny.
„Zadzwonic, poczytac księgę. Napisać wdzięczności”.
UsuńA w czym takie działania pozorowane miałyby pomóc? Z czego uleczyć?
Co to są wdzięczności? Ile jest wdzięczności? Bo wdzięczność to uczucie. A jakie są te inne wdzięczności? Jak się odczuwa kilka wdzięczności. A kilka złości też można odczuwać?
„Politycy mogą korzystać z tych zasad, adaptując je do swoich wyzwań związanych z ambicją, odpowiedzialnością i etyką,"
UsuńJeśli podaje się coś w cudzysłowie jako cytat, to podaje się źródło i autora. To chyba logiczne, że cytując kogoś, podaje się kogo. Dla ciebie nie? Nie uczyli tego e podstawówce?
No chyba, że się oszukuje, że to cytowanie czyjejś wypowiedzi.
„Co szkodzi, a może nawet pomoże rządzącyn światem poddać się takiemu obrachunkowi?”
UsuńAaaa, dyrektor Centrum Zarządzania Światem, Pan Bóg.
Proponuję, żebyś sam poddał się pod ten prosty program.
Choć może bardziej być potrzebne profesjonalne leczenie.
"Jeśli podaje się coś w cudzysłowie jako cytat, to podaje się źródło i autora. To chyba logiczne, że cytując kogoś, podaje się kogo. Dla ciebie nie? Nie uczyli tego e podstawówce?" A podoba Ci się ten cytat czy go odrzucasz, profesorze?
Usuń"Aaaa, dyrektor Centrum Zarządzania Światem, Pan Bóg." Pogardliwa kpina wskazuje na brak tolerancji w stosunku do innych poglądów co oznacza, w Twoim przypdku, wadliwie i pospiesznie zrobiony Krok 4. Kwalikujesz się do poprawki.
Usuń""Proponuję, żebyś sam poddał się pod ten prosty program." "Poddaj się pod" - to niepoprawne gramatycznie wyrażenie i tutaj zastosowane nie jest zupłlnie zrozumiałe
Usuń"Co to jest takiego?
UsuńCzy możesz je przedstawić?"
Sponsora można znaleźć na mityngu. Opowiedzą czym są programowe sugestie. Pomogą przeczytać księgę zaznaczając najważniejsze fragmenty. Zaproponują dopiski na marginesie. Będą dyskutować fragmenty ksiegi. Razem postawicie kroki. Pamiętam jak kiedyś na warsztatach , gdzieś w Polsce, spotkałem innych braci i siostry. Nasze wielkie księgi byly całe podkreślone, zużyte, pelne zapisków. Byly zywe i tak do siebie podobne. Piekne uczucie.
Ps.
W literaturze AA nie ma tez nic o tabliczce mnożenia, teorii ewolucji czy o tym ze ziemia krąży wokół słońca.
Pogody ducha.
"Jeśli podaje się coś w cudzysłowie jako cytat, to podaje się źródło i autora". To mój znajomy jest autorem tego cytatu. Jest AA-owcem i prosił o zachowanie jego anonimowości.
Usuń„To mój znajomy jest autorem tego cytatu.”
Usuń😂
I oni tak na poważnie…
„Opowiedzą czym są programowe sugestie. ”
Usuń„Pomogą przeczytać księgę zaznaczając najważniejsze fragmenty.”
„Byly zywe i tak do siebie podobne.”
Aaa, Tadków baranki od kolorowych szlaczków.
To nie ma nic wspólnego z Programem 12 Ktokow.
To zaklinanie rzeczywistości.
„Ps.
UsuńW literaturze AA nie ma tez nic o tabliczce mnożenia, teorii ewolucji czy o tym ze ziemia krąży wokół słońca.”
Tych rzeczy nikt nie nazywa „sugestiami programowymi”
Jakoś ten twój „program” nie spełnia obietnic Programu. Nie przywrócił tobie zdrowego rozsądku. .
„co oznacza, w Twoim przypdku, wadliwie i pospiesznie zrobiony Krok 4. Kwalikujesz się do poprawki.”
UsuńA nie mówiłem, że dyrektor Centrum Zarządzania Światem, Pan Bóg?
„A podoba Ci się ten cytat czy go odrzucasz, profesorze?”
UsuńRozumiem, że dla ciebie zasady podawania cytatów są tak skomplikowane jak uzyskanie profesury? Z której to profesury sobie robisz kpiny? I dlatego właśnie nigdy profesorem nie będziesz. Zawsze zostaniesz Józkiem alkoholikiem.
Ps.
UsuńW literaturze AA nie ma tez nic o tabliczce mnożenia, teorii ewolucji czy o tym ze ziemia krąży wokół słońca.
Zawsze jestem pełen podziwu dla ludzi, którym udaje się funkcjonować jako tako w świecie mając umysłowość dziecka specjalnej troski.
"Nasze wielkie księgi byly całe podkreślone..." To szkoda roboty. Bo można było nic nie zakreślać i efekt byłby ten sam. Ale... kolory...To jest coś.
Usuń"I oni tak na poważnie…" Nie, wyłacznie dla jaj, wobec namolnego domagania się ujawnienia żródła cytatów z całkowitym brakiem ustosunkowania się do ich treści..
Usuń"A nie mówiłem, że dyrektor Centrum Zarządzania Światem, Pan Bóg?" Wyjątkowa upierdliwość.!
UsuńSprawdź co to jest cytat.
UsuńMoże też dokończ podstawówkę zaocznie.
„Pomogą przeczytać księgę zaznaczając najważniejsze fragmenty.”
UsuńA to są może jakieś warsztaty dla analfabetów w AA? Czy jest możliwość przymusowego skierowania i wyjaśnienia zasad cytowania?
„Zaproponują dopiski na marginesie.”
A to Bill Wilson o czymś zapomniał i Zdzichu alkoholik z klubu na Poznańskiej musi za niego dopiski wymyślać?
No już całkiem was ta wieczna choroba pokręciła.
Znajdź sponsora, bo oszataniałes po tym programie z piekła rodem.
Znajdź sponsora i zrób program...i co dalej? Bo to jest dopiero początek, który nie ma końca. Sponsor jako kto? Wyznacznik czyjejś drogi? Bo ja nie ograniczam się do jednostki, korzystam z doświadczeń i wiedzy wielu osób.
UsuńWieczna choroba to wieczny sponsor. I kto tu oszataniał....
UsuńCytat «słowa przytoczone dosłownie z jakiegoś tekstu pisanego lub z czyjejś wypowiedzi ustnej» (https://sjp.pwn.pl/slowniki/cytat.html)
Usuń"Może też dokończ podstawówkę zaocznie" To odzywka takiego, co ledwo się prześlizgnął przez cztery klasy. Jednak uznanie, że mu się udało.
Usuń,,Zawsze jestem pełen podziwu dla ludzi, którym udaje się funkcjonować jako tako w świecie mając umysłowość dziecka specjalnej troski." Przypomniało mi to rozmowę, gdzie pewni amerykanie wypowiadali się na temat BSK i polskich powierników. Nie przytoczę dokładnie ale brzmiało to podobnie jak przytoczony powyżej cytat. ,,BSK i powiernicy z Polski to takie chore umysłowo dzieci, ale nasze dzieci, a dzieci trzeba kochać."😂🤣😍
UsuńMarceli Sz
O, nie tylko nie znasz zasad cytowania, ale i linkowanie ci nie wychodzi
Usuń„Nie znaleziono żadnych wyników wyszukiwania dla: cytat”
".... pewni amerykanie wypowiadali się na temat BSK i polskich powierników." Marceli powiedział do "pewnych amerykanów"- mając siebie na myśli, że "powiernicy z Polski to takie chore umysłowo dzieci" a oni ledwo go zrozumiawszy kiwneli głowami, aby mu nie sprawiać przykrości.
UsuńJeszcze niedawno, bo 24 grudnia, Marceli przekazywał na tym blogu z serca, z życzliwością i bez najmniejszego gniewu życzenia "pokoju, który koi serce i ucisza wszystkie wewnętrzne burze....zrozumienia, pokonania uraz ... miłości... wszystkiego dobrego dla wszystkich chorych na chorobę alkoholową (bez wyjątku)" a dzisiaj pochwalił się swoimi podłymi inwektywami w fałszywie przytoczonym wyimaginowanym cytacie "BSK i powiernicy z Polski to takie chore umysłowo dzieci"
Usuń". ,,BSK i powiernicy z Polski to takie chore umysłowo dzieci". Nienawiść ci mózg kompletnie zżarła.
UsuńPlugastwo.
Usuń"„Nie znaleziono żadnych wyników wyszukiwania dla: cytat”. Próbuj do skutku, u mnie pojawia się definicja " cytatu" za każdym razem.
Usuń,,Jeszcze niedawno, bo 24 grudnia, Marceli przekazywał na tym blogu z serca, z życzliwością i bez najmniejszego gniewu.." Ależ dalej wam tego życzę. I gdzie w moim komentarzu jest fałsz, kłamstwo. Jest jakieś dziwna maniera wyśmiewania się, obrażania psychicznie chorych osób. Przez myśl by mi nie przeszło obrażać, wyśmiewać chorych psychicznie powierników. To nie ja ich diagnozuję. Powiernicy sami określają się jako psychicznie chorych. Powiernicy ,,wpuszczają" do swojego ,,grona" tylko chorych psychicznie członków AA. Gwarantuje im to regulamin jak zamieścili w ,,Poradniku dla służb AA" Zacytuję wam w miłości z tegoż Poradnika ,,kwalifikacje kandydatów do służby"... b) - miał co najmniej ośmioletni okres zdrowienie według programu AA" 1. Zdrowi są wykluczeni z możliwości kandydowania. 2. Co to za 8 letni okres zdrowienia? To nie jest Program AA. Nie rozumiem dlaczego wywołuje to w was taką falę wzburzenia. Też kiedyś byłem psychicznie chorym alkoholikiem. Wiem jaka to straszliwa choroba.
UsuńUwierzcie, że też możecie wyzdrowieć. Uwierzcie. Wiara czyni cuda.
Z Panem Bogiem.
Marceli Szpak - były alkoholik
„NIE WYLECZYLIŚMY SIĘ Z ALKOHOLIZMU”
Usuń„JESTEŚMY JAK LUDZIE, KTÓRZY STRACILI NOGI, NOWE NIGDY NIE ODROSNĄ”
„WIDZIELIŚMY, WCIĄŻ I WCIĄŻ, TĘ SAMĄ PRAWDĘ: „KTO RAZ STANIE SIĘ ALKOHOLIKIEM, POZOSTANIE NIM NA ZAWSZE”.
Wkleiłabym ci to jako komentarz do wpisu na FB, ale doświadczenie pokazuje, że usuwasz takie treści i donosisz oszczerczo na ludzi, którzy nie popierają twoich chorych przekonań. https://meszuge.blogspot.com/2025/12/moralnosc-alkoholikow-w-pl.html
Widzę, że Szpak dalej próbuje manipulować treścią książki, walczy z faktami, tworzy swoją rzeczywistość.
Usuń"Marceli Szpak - były alkoholik":Obecnie obłąkany.
UsuńFajnie się bawicie w tym AA.
UsuńTo samo co wcześniej tylko bez alkoholu? Zgoda na dowolne zachowania byle bez alkoholu?
To jest to przebudzenie duchowe o ktorym tak wspominacie?
Woooow!!!!
"Obecnie obłąkany" - postaraj się zrozumieć, że to człowiek bardzo chory i - co gorsza - chorobę czy zaburzenie zafundował mu ktoś z AA, bo nikt nie rodzi się AA-owskim fanatykiem.
Usuńhttps://meszuge.blogspot.com/2023/09/nie-rodzimy-sie-fanatykami.html
Ja nie wątpię w to, że "to człowiek bardzo chory"; to dlaczego on się z tą chorobą lub zafundowanym zaburzeniem obnosi na tym blogu bez żadnych przeszkód i zahamowań? Przeciez nie tylko Ty i nie tylko ja czytamy jego fałsze i zakłamania. Ot, choćby pytanie, retoryczne pytanie? z 19:39 "Zgoda na dowolne zachowania byle bez alkoholu?"
UsuńPo prostu w AA wszystko mozna. Bo jedyną władzą jest Bóg.
UsuńIdealna legitymizacja wszelkiej maści patologii.
Takie to jest to "bezpieczne miejsce".
Niedawno zaproponowano mi udział w spotkaniu informacyjnym, odmówiłam. Nie zamierzam opowiadać bajek o AA, kiedy mija się to z rzeczywistością.
UsuńMarceli jest po prostu osobą oszukaną i niedoinformowaną, dlatego powtarza takie bzdury, że na mityngu AA wolno wszystko, grać w gry, czytać gazety, ciumkac nałogowo trujące wynalazki, obcinać paznokcie.
UsuńJego mityngi mają zakres wypaczeń lepszy niż knajpy.
Coraz częściej doświadczam tej patologii, nie zrozumienia kwintesencji służby.. itd.
UsuńNie ma na to mojej zgody i w takich sytuacjach nie muszę być ani miła, ani grzeczna, ani uprzejma.
"..jedyną władzą jest Bóg". Dodam cytując Tradycję Drugą AA "...tak jak może On wyrażać Siebie w naszym grupowym sumieniu". To grupowe sumienie decyduje czy będzie legitymizować "wszelkiej maści patologie". Na tym blogu to nie funkcjonuje, zatem tu "wszystko mozna" w przeciwieństwie do AA.
UsuńZ Tradycji Drugiej jasno wynika, że ostateczna władza należy do grup.
Usuń"Nie zamierzam opowiadać bajek o AA" . Wystarczy jednak na spotkaniu informacyjnym powiedzieć, że AA nie ma monopolu na pokonanie choroby alkoholowej ale proponuje jeden ze skuteczniejszych sposobów wyzdrowienia z alkoholizmu.
UsuńCzy w AA „zdrowienie” naprawdę oznacza bycie psychicznie chorym i tak należy to rozumieć?
UsuńBo nie kojarzę, żeby język diagnoz psychiatrycznych był częścią programu.
Gdzie dokładnie w literaturze AA jest zapisane, że zdrowienie = choroba psychiczna?
'Z Tradycji Drugiej jasno wynika, że ostateczna władza należy do grup."
UsuńA z konstytucji wynika, że najwyższą władzą w Polsce są obywatele polscy. A że jest ich zbyt wielu by rządzić osobiście, powstał system demokracji przedstawicielskiej - interesy i władzę ludu przekazani przedstawicielom narodu, to jest posłom. Dokładnie tak, jak jest w AA.
"proponuje jeden ze skuteczniejszych sposobów wyzdrowienia z alkoholizmu."
UsuńSerio?
Mam inne zdanie. Powtórzę i dodam
UsuńZ Tradycji Drugiej jasno wynika, że ostateczna władza należy do grup, ich przywódcom ( władza delegowana) należy powierzać tylko wyznaczone obowiązki. I tego się trzymam.
"Gdzie dokładnie w literaturze AA jest zapisane, że zdrowienie = choroba psychiczna?" Takie utożsamienie nie występuje w literature AA. Istnieje ono wyłącznie w pokrętnej interpretacji zapisu dotyczącego kwalifikacji do służby przez "byłego alkoholika" Marcelego Szpaka. Wszystkich bez wyjątku powierników i delegatów KSK ( mimo rokrocznej rotacji 1/3 składu) nazywa on " psychicznie chorymi" Mało wmawia im, że "sami określają się jako psychicznie chorzy".
UsuńMożesz się trzymać czego chcesz, ale mandatariusz nie jest chłopcem na posyłki swojej grupy. Na spotkaniu Intergrupy głosuje zgodnie ze swoim sumieniem i doświadczeniem.
UsuńMandatariusze zajmują się i podejmują decyzje sprawach związanych z AA i tymi, którymi Intergrupa się zajmuje. Posłowie też nie rozpatrują każdej sprawy, która im wpadnie do głowy.
Widzę, że masz duży problem z kwintesencją służby i odmiennymi poglądami. Mandatariusz reprezentuje grupę i przekazuje jej głos na intergrupie.
Usuń"Serio?". Serio, Obejrzyj filmik "Czy AA działa" na stronie https://www.youtube.com/@anonimowialkoholicy5376
UsuńNie spierajcie się niepotrzebnie. Poczytajcie broszurę "Służba mandatariusza" https://sklep.aa.org.pl/sluzba-mandatariusza-p-106.html
UsuńW broszurce "Grupa AA, gdzie wszystko się zaczyna..." jest dokładny opis służby mandatariuszy.
UsuńNiestety, patologia służb (zmanipulowane koncepcje)zaburzyły dotychczasowy porządek w strukturach. Dlatego trzymam się niezmiennych zasad, zawartych w krokach, tradycjach i gwarancjach. Żeby dokonać jakichkolwiek zmian w/w zasad, potrzebna jest pisemna zgoda 3/4 grup na całym świecie.
Ta moja legendarna szpacza cierpliwość. Jeśli warunkiem bycia powiernikiem jest „co najmniej ośmioletni okres zdrowienia według programu AA”, oznacza to pozostawanie w ,,stanie zdrowienia". Kto zdrowieje? Człowiek chory. Ten co wyzdrowiał nie zdrowiej. By być powiernikiem trzeba być w ,,procesie zdrowienia. Czy nie tak? Punktem odniesienia nie jest tu wyzdrowienie, lecz bycie „w zdrowieniu” przez określoną liczbę lat. Podobne do kryteriów inwalidztwa, które odnoszą się do osoby chorej lub niesprawnej, a nie do kogoś, kto został wyleczony. Renty nie może dostać osoba zdrowa podobnie jak i powiernikiem. Punktem wyjścia nie jest człowiek, który wyzdrowiał, lecz człowiek nie wyleczony, chory. Droga dla tych co wyzdrowieli jest zamknięta. Czy nie jest to logiczne i nie wynika z treści tego ,,paragrafu"?
UsuńW WK AA Bill W „we have recovered” – „wyzdrowieliśmy z na pozór beznadziejnego stanu umysłu i ciała”. Program jest opisany jako działanie prowadzące do wyzdrowienia, nie wieloletniego procesu zdrowienia. Tekst podstawowy nie wprowadza żadnych kryteriów czasu ani „okresów zdrowienia”,
Nie znajdziemy w WK informacji ,że 8 lat to za mało na przekazanie Programu AA. Że Program ,,robi się" cale życie. WK- zawarte w niej historie- mówią coś zupełnie innego. Jeśli sponsor przekazuje podopiecznemu Program dłużej niż 6 mcy, to znaczy, że nie jest to ten Program. Powiernicy twierdzą że jeden rok, jeden krok. Po 8 latach na 8 kroku. Reasumując by zostać powiernikiem, trzeba być psychicznie chorym alkoholikiem. Uwaga- zamyka to drogę też innym członkom AA, nie alkoholikom. Oster pijaki też nie mogą kandydować. Elitarne grono 🤣🤣🤣
Jest tu kilka osób biegłych w języku polskim. Kilka logicznie myślących może odniesiecie się merytorycznie do tego ,,paragrafu" Ci co jedynie odnoszą się do mojej osoby proszę o większą inwencję. Bo to że Marceli jest głupi, fanatyk, niedorozwinięty, z patologicznej rodziny(czemu by to miało być obraźliwe?) , zaburzony, obłąkany itp- nie robi na mnie żadnego wrażenia. Ale jeśli musicie😂😂😂. Nie żałujcie sobie.😘😘😘 Buziaki dla wszystkich moich fanów
Alleluja i do przodu
Marceli S
Cytaty z WK:
Usuń„Nie wyleczyliśmy się z alkoholizmu”
„Jesteśmy jak ludzie, którzy stracili nogi, nowe nigdy nie odrosną”
„Widzieliśmy, wciąż i wciąż, tę samą prawdę: „kto raz stanie się alkoholikiem, pozostanie nim na zawsze”.
Marceli, zarzucasz BSK że jest terapeutyczne, powiernikom, że są chorzy, i tym podobne rzeczy.
UsuńTymczasem, jak już zauważono, terapeutyczną i medyczną terminologią posługujesz się jedynie ty.
W twoich wypowiedziach nie ma języka Programu.
„W AA używają słownictwa Kroków. Mówią o bezsilności, o inwentaryzacji i o zadośćuczynieniu. W Dwunastu Krokach jest dokładnie 200 słów i prawdziwe AA koncentruje się wokół tych słów.
Jeśli idziesz na mityng, a oni mówią o byciu dzieckiem alkoholika lub współuzależnieniu, o wewnętrznym dziecku, albo o innych ezoterycznych „mój psychiatra mi powiedział”, „moja norepinefryna nie jest w równowadze”: to może być cudowne i może być pomocne, ale to nie jest spotkanie AA.
W prawdziwym AA językiem jest słownictwo Kroków ze słownictwem duchowości, a nie terapii, jakkolwiek ważna może być terapia. Oba języki są różne. Prawdziwe AA posługuje się tym, co Bill nazwał „językiem serca” – językiem zdrowienia, językiem duchowości.”
Ernie Kurtz, historyk AA, pisarz
"Powiernicy twierdzą że jeden rok, jeden krok. Po 8 latach na 8 kroku." Tak klamliwie twierdzi Marceli.
UsuńPiszesz Marceli, że "by zostać powiernikiem, trzeba być psychicznie chorym alkoholikiem." Nie jest wykluczone, że gdybyś chciał kandydować na powiernika, komisja nominacyjna mogłaby pójść ci na rękę i uznać bez zastrzeżeń na podstawie Twych wpisów na tym blogu, że spełniasz ten wymóg. Czy jesteś w stanie spełnić pozostałe kryteria kwalifikacyjne, m.in. czy masz "doświadczenie w pełnionych służbach na wszystkich poziomach struktur AA (grupa AA, intergrupa AA, region AA i Służba Krajowa AA)"?
UsuńZamiast dojrzewania nastąpił regres w służbach. Przykładowa wypowiedź rzecznika regionu; " Rzecznik Regionu zwrócił się z prośbą o zaniesienie na grupy informacji, że jedynym celem Regionu jest tak naprawdę wychowanie sobie służebnych". Takie absurdy idą przez newsletter.
Usuń"......nastąpił regres w służbach." Zdecydowanie nastąpił regres w kandydowaniu do służb na nizszych poziomach struktury AA PL. Być może, że w tym regionie to negatywne zjwisko jest tak bardzo oodczuwalne, że rzecznik w swoim mniemaniu uznał uwypluklenie tej kwestii.
Usuń"Prawdziwi alkoholicy". Czy się oni róznią od nieprawdziwych alkoholików?
OdpowiedzUsuńZachęcam do czytania literatury Anonimowych Alkoholików.
UsuńOdpowiedź na swoje pytanie, i na wiele innych, znajdziesz w książce, która ma każdy Anonimowy Alkoholik, ale, jak widać na twoim przykładzie, nie każdy ją czytał. A z tych, co czytali, nie każdy cokolwiek zrozumiał.
Książka nosi tytuł „Anonimowi Alkoholicy”. Tak, to ta nazywana Wielką Księgą.
Żeby nie było nieporozumień, jak z jednym z weteranów, który nie chciał „Anonimowych Alkoholików”, przecież mówi że chce Wielką Księgę.
W książce "Anonimowi Alkoholicy" zwanej Wielką Księgą nie znalazłem takich ironicznych i złośliwych tekstów. Nie wierzysz? Zajrzyj do niej.
UsuńW książce "Anonimowi Alkoholicy" zwanej Wielką Księgą nie znalazłam tabliczki mnożenia wniosek: tabliczka mnożenia nie istnieje.
Usuń" nie znalazłam tabliczki mnożenia wniosek: tabliczka mnożenia nie istnieje" Ja też jej nie znalazłem w WK. Wniosek: widocznie zapomnieli jej tam umieścić.
UsuńIronicznych i złośliwych, powiadasz… A znalazłeś tam niańczenie alkoholika?
UsuńMoże kiedyś to zrozumiesz. Póki co próbujesz też innych wepchnąć w to niańczenie.
Według tej książki prawdziwym alkoholikiem moze być biały, wykształcony mężczyzna.
UsuńPrawda?
„Prawda?”
UsuńJeśli wskażesz odpowiedni fragment w tekście książki i podasz stronę, będziemy mogli ci odpowiedzieć.
Prawda
UsuńKolega, może nie ma tej książki, w skrócie. Podstawowa różnica między tymi pijakami. Pierwszy to prawdziwy alkoholik, prawdziwy alkoholik jest chory na chorobę alkoholową. Typ drugi to, ostry pijak (heavy drinker) nie cierpi na chorobę alkoholową. Sam może przestać pić, nie potrzebuje do tego żadnego programu. Więcej, jak już wcześniej wspomniano, w WK. Tam jest też podział typów ,,nadużywających" i dokładny opis choroby oraz sposób mówiący jak wyzdrowieć z tej choroby.
OdpowiedzUsuńDziękuję Anonimowy 19:38. Jestem alkoholikiem, a teraz też wiem, że jestem "prawdziwym alkoholikiem ( a real alcoholic)".
UsuńPtaszku, nikt ci jeszcze nie mówił, że powinieneś leczyć współuzależnienie? Tylko szkodzisz tym alkoholikom robiąc za nich wszystko.
UsuńPtaszku? A ty z jakiego stada?
OdpowiedzUsuńWiem do kogo piszę. I nie jesteś nim ty. Przestań wreszcie żebrać o uwagę.
UsuńOh sorry, nie zrozumialem Twojego ćwierkania
UsuńRada Języka Polskiego wprowadza zmiany kaleczące nasz język ojczysty. Zastanawiam się ilu z nich to Anonimowi Alkoholicy? Polacy mówią na Ukrainie tak jak na Węgrzech, na Białorusi. W Ukrainie mówi Putin.
OdpowiedzUsuńIlu z nich? Czyli ilu z kogo? Ilu z czego?
Usuń„Rada wprowadza zmiany (…). Zastanawiam się, ilu z jej członków to alkoholicy”.
Warto nie kaleczyć języka ojczystego, jeśli chce się go bronić.
Aby krytykowaźć jakiś tekst trzeba go rozumieć. Proponuję abyś nauczył się go na pamięć i może za 5 lat zrozumiesz. Trzymam kciuki.
UsuńŚrednio inteligentny człowiek szybko znajdzie skład osobowy Rady. Jest tego za dużo abym zaśmiecał blog Meszuge.
UsuńPrzydałyby się warsztaty czytania ze zrozumieniem, jak również warsztaty z komunikacji, bo to leży odłogiem.
Usuń"Przydałyby się warsztaty czytania ze zrozumieniem..." Organizuj.
UsuńAha, dyskutant…
UsuńAle dwóch zdań prawidłowo złożyć nie potrafi ;)
"Średnio inteligentny człowiek szybko znajdzie skład osobowy Rady. " A Ty, wysoce inteligentny człowiek wyczytałeś w swoich zródłach, ilu czlonków Rady jest AA-owcami? Takie było przecież pytanie
Usuń„Takie było przecież pytanie”
UsuńNie. Zadałeś pytanie czy się zastanawiasz. Choć nie wiem do kogo je skierowałeś.
Cytuję:
„Zastanawiam się ilu z nich to Anonimowi Alkoholicy?”
Czy odpowiesz na pytanie, ilu czlonków Rady jest AA-owcami, skoro tak łatwo Ci poszo ze skladem osobowym Rady?
Usuń""Średnio inteligentny człowiek szybko znajdzie skład osobowy Rady." Czy Ciebie ktos o to prosił?
UsuńNie, ale mogę cię zapoznać z 12 Tradycjami AA, bo ewidentnie nie masz o nich pojęcia.
Usuń'"Rada Języka Polskiego wprowadza zmiany kaleczące nasz język ojczysty.". Czy trudniej będzie w związku z tymi zmianami wyzdrowieć z alkoholizmu?
OdpowiedzUsuńCiekawe podejście: https://www.reddit.com/r/stopdrinking/comments/oczak4/leaving_aa_behind_its_clearly_not_working/?tl=pl
OdpowiedzUsuńA co w tym ciekawego?
UsuńChcesz pić to pij, nie musisz usprawiedliwiać się w Internecie, możesz robić to przed lustrem. Bo usprawiedliwiasz się przed soba samym.
Szkoda tylko, że przy okazji zabijasz siebie i innych. Bierzesz leki i pijesz.
Dużo jeszcze razy ebniesz twarzą i krawężnik.