Po wielu latach obserwacji, uważnego słuchania i przemyśleń, pół żartem, pół serio, skomponowałem Dwanaście Kroków w wersji AAPL. Szukałem odpowiedzi na pytanie, czemu skuteczność Programu i sponsorowania jest u nas tak niska, a Polscy alkoholicy, nawet jeśli nie piją, stanowią poważny problem dla rodzin, bywają po prostu zakałą. Czasem będą to wypowiedzi dosłowne, czasem synteza przekonań kilkorga osób, ale umownym narratorem zawsze będzie Ziutek.
1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu – że nasze życie stało się niekierowalne.
Ziutek: tak, jestem bezsilny, jestem tym alkoholikiem, jak już zacznę pić, to nie mogę przestać. Trudno też, żebym po pijaku lub na kacu sensownie kierował własnym życiem.
Wersja druga: nie kierowałem, nie kieruję, nigdy nie będę swoim życiem kierował.
Na pytanie, na czym polega „kierowanie życiem” żaden Ziutek nigdy nie odpowiedział. Tak samo było z pytaniem o to, kiedy jego życie stało się niekierowalne lub kiedy stracił nad nim kontrolę.
2. Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek.
Ziutek jest przekonany, że tą Siłą większą od niego samego jest albo Bóg, albo medycyna, psychologia czy Wspólnota AA. Ziutek jest przekonany, że o własnej wierze wystarczy zdecydować: postanawiam, że od poniedziałku będę wierzył. W jego przypadku to jedynie deklaracja, nie interesuje się, co oni, weterani zrobili, żeby uwierzyć.
3. Podjęliśmy decyzję, aby powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, tak jak Go rozumieliśmy.
Ziutek w modlitwie powierza swoje życie i wolę, i jest to akt jednorazowy o charakterze religijnym. Zwykle nie rozumie, że samo podjęcie decyzji, może nie wystarczyć – jak nigdy nie wystarczały decyzje typu „od jutra nie piję”.
4. Zrobiliśmy wnikliwą i odważną osobistą inwenturę moralną.
Ziutek spisuje listę osób, do których ma urazę oraz – ewentualnie – listę partnerów seksualnych i tylko czasem, bo to nie wszyscy robią, drobnych przestępstw czy wykroczeń.
5. Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
Ziutek nie odkrywa żadnej istoty błędów, więc i nie wyznaje ich Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi. Tego Kroku właściwie nijak nie realizuje, a jedynie czyta sponsorowi te swoje listy z Kroku poprzedniego, wtedy sponsor/sponsorka informuje go, że istotą jego błędów czyli największą wadą charakteru jest zbyt małe zaufanie Bogu, koncentrowanie się na sobie i przekonanie, że nie jest wystarczająco dobry, choć nie wiadomo, do czego. Bywa śmiesznie gdy Ziutek ma zawyżone poczucie własnej wartości i jest przekonany, że wszystko wie i umie najlepiej. Jednak coś takiego sponsorzy ignorują – ma się czuć niewystarczająco dobry i basta. Według nich wszyscy tak mają.
6. Staliśmy się całkowicie gotowi, żeby Bóg usunął wszystkie te wady charakteru.
7. Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
Oba te kroki to tylko deklaracja, z której nic nie wynika i modlitwa. Czym jest gotowość i jak ją zbudować, Ziutek nie wie i nie interesuje się tym. Zadeklarował, że jest gotowy i to wszystko.
8. Zrobiliśmy listę wszystkich osób, które skrzywdziliśmy, i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
Ziutek robi listę kilkunastu zwykle osób, którym zrobił coś wyjątkowo złego w okresie picia; mniejsze krzywdy bagatelizuje. O gotowości nadal nic nie wie i – jeśli w ogóle – rozumie ją jako chęć, a czasem jako determinację.
9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
Ziutek przeprasza kilka osób (zwykle myli zadośćuczynienie z przeprosinami). Kiedy sponsor przestaje pilnować, pozostałe zadośćuczynienia porzuca.
10. Prowadziliśmy nadal osobistą inwenturę, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.
Przez pewien czas Ziutek notuje co wieczór swoje niewłaściwe zachowania z tego dnia. I nic więcej, a zwłaszcza żadnych wniosków po analizie dłuższych odstępów czasu, na przykład obrachunek półroczny lub roczny. Żadnej analizy własnych intencji czy motywów.
11. Staraliśmy się przez modlitwę i medytację poprawiać nasz świadomy kontakt z Bogiem, tak jak Go rozumieliśmy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia.
Ziutek wie, że powinien się modlić i często to robi. Z medytacji rezygnuje najdalej po kilku tygodniach. Jeśli w ogóle jej próbował.
12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych kroków staraliśmy się nieść to posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
Ziutek nosi ulotki w różne miejsca i zgłasza się do sponsorowania, bo sponsor kazał.
Czy tak to wygląda u wszystkich alkoholików w Polsce? Ależ skądże znowu! Zdecydowania większość, wydaje się, że jakieś 89-96 procent, w żaden sposób nie realizuje Programu AA, nigdy, nikogo nie prosiła o sponsorowanie, ani nie planuje tego zrobić w przyszłości. Wielu do idei sponsorowania ma wręcz wrogie nastawienie. Z różnych powodów zresztą.
A co z tymi niewieloma, którzy poznawali Program ze sponsorem i starali się wdrażać go w życie, przynajmniej przez pewien czas? Nie mam pojęcia, jak by to wyglądało procentowo, ale można zgadywać, ilu stawia Kroki właśnie w wyżej opisany sposób – po prostu po efektach. Gdyby te efekty były takie, jak powinny, jak są oczekiwane, a więc realne przebudzenie duchowe i całkowita zmiana psychiki, to Wspólnota AA byłaby w Polsce czymś więcej niż tylko poterapeutyczną grupą wsparcia połączoną z klubem abstynenta, a jaj sława rozniosłaby się po całym świecie. Niestety, nie jest.
Tak więc zabrało mi około siedemdziesięciu lat, żeby dowiedzieć się, że w miarę życia można nauczyć się właściwego myślenia, ale nie można samym myśleniem sprawić, żeby się właściwie żyło. Wystarczy, że wykonasz te rzeczy i coś się stanie; nie rób ich, a nic się nie wydarzy, nieważne ile wiesz na temat programu Anonimowych Alkoholików. (Chuck C. "Nowa para okularów")
Poziom trzeźwości (nie mylić a abstynencją), duchowego przebudzenia i ich efekty, zmierzyć jest dość trudno. Zwłaszcza, że nie wiadomo, w jakich jednostkach mierzyć. Pewną podpowiedzią może być stare opolskie PZPR.
P – Pieniądze, alkoholik ma poukładaną sytuację finansową, a jeśli nawet nadal ma długi, to dysponuje też realnym i realizowanym systemem ich spłacania. Nie trwoni pieniędzy bezsensownie i bez porozumienia z rodziną.
Z – Zdrowie, na przykład wyleczone zęby, regularne wizyty kontrolne i badania u lekarzy; zdrowy tryb życia.
P – Papierosy i inne środki zmieniające świadomość zostały wyłączone z użycia, alkoholik nie okrada już rodziny dla realizacji swoich zachcianek. Nie podejmuje, bo i nie ma takiej potrzeby, żadnych działań kompulsywnych.
R – Rodzina, ale tak naprawdę to nie tylko, bo właściwe relacje ze wszystkimi ludźmi, z którymi się styka, z żoną, podwładnymi, dziećmi, sąsiadami, urzędnikami itd.
Jednak nawet tak powierzchownie poznany i realizowany w życiu Program AA pomaga utrzymać abstynencję, tyle tylko, że... Bez alkoholu są niespokojni, rozdrażnieni i niezadowoleni... [WK z 2018 roku, s. XXXVII].
I tu kłania się stare powiedzenie że Alkoholik to takie cudeńko że zawsze coś wymyśli żeby było mu dobrze (pseudo) jak to się w życiu zmienia patrzenie.Jak zwykle w punkt ,,po owocach ich poznacie,, dziękuję.
OdpowiedzUsuńAni pół żartem ani pół serio tylko naprawdę na serio zrobiłem 12 Kroków AA i dzięki temu żyję i zabieram dziś głos. Nie odbieram innym prawa robienia 12 Kroków pół żartem tylko obawiam się, że skuteczność działania progrsmu AA znacząco się obniży.
OdpowiedzUsuńDodam do tych papierosów kawę i seks jako regulatory emocji.
OdpowiedzUsuń20 kaw dziennie i czterech kochanków - męża nie liczę - to na pewno nie jest trzeźwość. :-)
UsuńDokładnie tak wygląda robienie Programu. Dlatego skuteczność tego jest mizerna. Nie znalazłem Boga, nie zmieniła się od tego moja psychika, jestem niezadowolony i sfrustrowany. Nie piję dzięki AA, ale nie dzięki temu Programowi. Nie piję ale jakość mojego życia jest słaba. Widzę w Programie że ma on sens i wartość ale ja tego nie potrafię wprowadzić w życie. Opolski "program" pzpr realizuję niejako na własną rękę, zwłaszcza PZP bo z R jest ciężko, przez emocje i sposób myślenia a niestety siłą woli nie da się tego zmienić. Potrzeba czegoś Większego
OdpowiedzUsuńPZPR to nie program do zrealizowania, a raczej sposób na sprawdzenie, czy nastąpiło przebudzenie duchowe.
UsuńA PiS to: Pieprzem i Solą.
UsuńProgram pomaga wielu ludziom przestać pić i odzyskać część życia, ale nie robi z nikogo automatycznie istoty wolnej od kompulsji. Bo inaczej brzmi to jak reklama cudownego proszku do prania: „usuwa wszystkie plamy, nawet te których jeszcze nie masz”.
OdpowiedzUsuńTo musicie się w tym waszym AA zdecydować, czy program jest tylko na niepicie, czy może efektem ma być przebudzenie duchowe, które autor nazwał całkowitą zmianą psychiki. Przebudzenie duchowe wyklucza zachowanie kompulsywne.
UsuńA więc jednak. Całkowita przemiana psychiki. Człowiek po programie już nie tylko nie pije, ale przestaje mieć jakiekolwiek kompulsje, słabości, impulsy. Normalnie nowy gatunek. Święci ludzie chodzący po ziemi, wolni od wszystkiego, co ludzkie.
UsuńTo w takim razie warto by było to jasno komunikować: po 12 krokach znikają nie tylko alkohol, ale też lęk, złość, zazdrość, nadmierne jedzenie, pracoholizm, uzależnienia od relacji, kawa, papierosy, potrzeba kontroli, a najlepiej jeszcze kredyty i bóle kręgosłupa. Pełna regeneracja psychiki i duszy w pakiecie.
Chyba że jednak chodzi o coś innego: że program pomaga wielu ludziom przestać pić i trochę lepiej żyć, ale nie robi z nich nadludzi. Tyle że to brzmi mniej efektownie niż opowieść o całkowitej przemianie psychiki i cudownym duchowym oświeceniu.
,,czy program jest tylko na niepicie" Nie. Program polskiego AA jest też na nie palenie, naprawienie zębów i znalezienie pracy. Niestety Bill i dr Bob kurzyli do śmierci. Nie poznali się na dobrym programie. Dzisiaj jest na szczęście program opolski. Przebudzenie duchowe? Kto by sobie tymi bajkami zawracał głowę. Chorobę trzeba mieć, a chorować trzeba umić (poprawna polszczyzna w polskim AA, nie jest wskazana)
UsuńCytaty z WK:
Usuń"Powtarza się to wielokrotnie i jeśli dana osoba nie doświadczy całkowitej zmiany psychiki – nadzieja na powrót do zdrowia jest znikoma".
"Mamy więc tu tysiące zwyczajnych mężczyzn i kobiet, którzy zgodnie oświadczają, że od momentu, gdy uwierzyli w Siłę większą niż oni sami, przyjęli określoną postawę w stosunku do tej Siły oraz zaczęli robić pewne proste rzeczy, w ich sposobie życia i myślenia zaszła rewolucyjna zmiana".
"Zmiana w jego sercu była dramatyczna, przekonująca i wzruszająca".
Przebudzenie duchowe to ciągły proces, a nie jednorazowe wydarzenie. Świadomość i zmiana wartości, priorytetów, stylu życia...
OdpowiedzUsuńDokładnie tak to opisuje WK, jako odmiana edukacyjna.
UsuńProgram AA mówi o przebudzeniu duchowym, które nastąpiło w rezultacie tych kroków. Nie o przebudzaniu do końca życia. Ktoś wprowadził cię w błąd.
UsuńA gdzie w WK znajdę informację, że przebudzenie duchowe działa tylko trzy miesiące, na przykład? Jak długo trwało przebudzenie Billa?
UsuńTo co z tym Billem, który kochance zapisał część tantiem z literatury AA, „eksperymentował” z LSD mimo sprzeciwu wielu osób i wciągał w to innych, a umierając domagał się alkoholu? Czy to był brak przebudzenia, chwilowy kryzys, czy może po prostu dowód na to, że ludzie – nawet twórcy wielkich idei – pozostają ludźmi, ze wszystkimi swoimi sprzecznościami?
UsuńPo czym w ogóle poznać „przebudzenie” alkoholika?
Czy istnieje jakaś lista kontrolna?
Czy przebudzonym może być ktoś, kto ma za sobą albo przed sobą rozwód?
Kto pije sześć kaw dziennie?
Kto szuka adrenaliny w sportach ekstremalnych – wspinaczce, nurkowaniu, skokach ze spadochronem?
Kto pracuje w miejscu, gdzie sprzedaje się alkohol?
Kto czasem przekroczy prędkość na drodze?
Kto miewa gorsze dni, złość, lęk i wątpliwości?
Kto nie jest idealny, nie świeci i nie chodzi nad ziemią?
Co jeszcze głupiego wymyśli Twój nieprzebudzony umysł i duch?
UsuńTak, istnieje lista kontrolna: ,,daily inventory AA''.
UsuńCzyli jednak tylko abstynencja. I to niekoniecznie specjalnie długa, bo jak się napił po roku, to przecież wcześniej był przebudzony, nie? I już wiadomo, skąd taka wielka skuteczność AA w początkach działalności.
UsuńTo właśnie pokazał autor tego wpisu, prezentując powierzchownie zrobiony Program. :-(
Lata mijają, a Tosiek nadal tylko reklamuje księdza Marsolka, tego, który był kierownikiem poradni uzależnień i wsławił się bardzo negatywnym nastawieniem do AA. Bo alkoholizm to zwykła choroba, nie leczy jej Bóg, ale profesjonaliści. Słyszałam, że już mu podziękowano.
OdpowiedzUsuńhttps://opole.tvp.pl/91682863/zobacz-rozmowe-kuriera-z-antonim-lewkiem
Antoni próbuje ratować sytuację, ale prowadzący bredzi od rzeczy i uparł się na terapeutów i terapie w stowarzyszeniach i klubach abstynenckich.
UsuńAni jeden krok z dwunastu nie wspomina o tym, aby nie palić. Wasze wyobrażenia, że AA ze swoim programem uleczy cały świat ze wszystkiego są chore.
OdpowiedzUsuńCzyli jednak tylko sposób na niepicie alkoholu. Szkoda...
UsuńProgram nie jest na niepicie. Nie martw się. W żadnym z kroków nie znajdziesz słowa by nie pić. Jest mowa o bezsilności wobec alkoholu. NIe ma zakazu picia alkoholu. Program jest duchowy. Jest receptą na całkowite zmianę swojego życia. Nie po to by nie pić, ale by być szczęśliwym człowiekiem. Dokonuje się to w wyniku obudzenia ducha. Duchowej przemiany. Ludzie stają się całkowicie innymi osobami. By to zrozumieć trzeba te kroki przejść, a program AA musi zadziałać we mnie. Człowiek który tego nie przeszedł nie będzie w stanie tego procesu zrozumieć.
UsuńWK o tym wspomina. Niewielu doszło do połowy dziewiątego kroku. To i niewielu zostało zaskoczonych osiągniętymi rezultatami.
UsuńTo tak jak dyskusje młodzieńców o seksie.
Program jest po to by odnaleźć Boga i przez Jego łaskę otrzymac przebudzenie po wyłączeniu samonapędu.
Usuń'Ani jeden krok z dwunastu nie wspomina o tym, aby nie palić. '
UsuńAni jeden krok z dwunastu nie wspomina o tym, żeby nie gwałcić dzieci. Wniosek: Program AA dopuszcza gwałcenie dzieci.
Co to jest "samonapęd" i w jaki sposób się go wyłącza?
Usuń"Samonapęd". Za wcześnie wstałeś. Prześpij się do 8-ej , jak się obudzisz, to już go nie będzie.
UsuńA gdzie w WK napisano, że ten cały "samonapęd" mija samoistnie o określonej godzinie? Pytałam też, co to w ogóle znaczy? Czyżby autor tego czegoś, facet po podstawówce w Biłgoraju, nie wiedział, co wymyśla? A może coś wypił przedtem?
UsuńÓsma mineła, ba, ósmy rok mija od wydania WK IV a ta znowu o samonapędzie.
UsuńSkoro przez ten czas nikt nie wyjaśnił tego pijanego bełkotu, to widać, trzeba pytać dalej.
Usuń"trzeba pytać dalej" Powodzenia!
Usuń"Samonapęd"
Usuń" Rzeczywiście słowniki języka polskiego nie notują słowa „samonapęd”. Jest to dosłowne tłumaczenie angielskiego wyrażenia self propulsion użytego w tym fragmencie przez autora Wielkiej Księgi. Wyrażenie to oznacza działanie na zasadzie samonapędzającego się mechanizmu. Bill użył jednak słów self propulsion, które w języku angielskim, biorąc pod uwagę kontekst, też brzmi nieco dziwnie. Zespół uznał, że lepiej będzie trzymać dosłownego tłumaczenia niż otwierać ko lejne pole do interpretacji, próbując przetłumaczyć to słowo w sposób opisowy. Dla wielu alkoholików, w kontekście ich doświadczenia, słowo „samonapęd” jest zrozumiale i nie budzi kontrowersji
Źródło Skrytka 2/4/3 Nr 5(150)/2020 - Informacja Rady Powierników na temat tłumaczenia IV wydania książki Anonimowi Alkoholicy
"Skoro przez ten czas nikt nie wyjaśnił..." A Skrytkę 2/4/3 nr 5(150)/2020 czytałaś?
Usuń"...na zasadzie samonapędzającego się mechanizmu" - niestety, bełkot kolesi powierków. Samonapędzający się mechanizm to perpetuum mobile. Czemu alkoholicy mieli by być perpetuum mobile?
Usuńprzekład - w tym przypadku z angielskiego na polski - polega na czytelnym, sensownym, zrozumiałym stworzeniu wersji poprawnie polskiej. Nie na pojedynczym tłumaczeniu osobno poszczególnych części wyrażenia i to takim tłumaczeniu, że żadna polska wersja nie powstała. Nie da się, nie potrafią, przetłumaczyć "self propulsion", to trzeba było zostawić w oryginalne (tak, jak to robią niepijani tłumacze) - byłoby przynajmniej poprawnie po angielsku, a tak, w efekcie, nie jest poprawnie w żadnym języku.
"...słowo „samonapęd” jest zrozumiale i nie budzi kontrowersji" - bezczelne kłamstwo! Osiem lat setki alkoholików dopytują, co by to miało znaczyć i nikt nigdy nie odpowiedział! Skoro niby jest zrozumiałe, to proszę, pomóż mi zrozumieć, o co kaman z tym perpetuum mobile.
Spokojnie 12:37. Samonapedzasz się do stanu zagrażającej życiu frustracji
Usuń"setki alkoholików" Ty sam za trzystu!
Usuń"powierków", "mieli by", " w oryginalne", "kaman" . To nie jest poprawnie "w żadnym języku", również w języku polskim.
UsuńMeszuge na blogu poruszał temat bredni w tłumaczeniu wielokrotnie. W komentarzach było jeszcze więcej - potrafisz znaleźć odpowiedź? Potrafisz sam odpowiedzieć? Najwyraźniej nie, frustracie. Złośliwości nadal nie wyjaśniają, co to znaczy "samonapęd".
UsuńWielkiej Księgi 1939 wyd 1; s. 60:
Usuń“Most people try to live by self-propulsion.”
„Większość ludzi próbuje żyć, polegając wyłącznie na sobie.”
albo tak
„Większość ludzi próbuje żyć, polegając tylko na sobie.”
albo
„Większość ludzi próbuje żyć, opierając się tylko na sobie.”
Tak chyba by było bardziej zrozumiale po polskiemu 🤪🤪🤪 Do wyboru do koloru
W miłości
Szpak Marceli
Oczywiście, że tak. To dość proste. Chyba, że się ma jedynie podstawówkę w B. I kolesie powierki załatwili fuchę.
UsuńSkoro Marceli wyjaśnił znaczenie" self propulsion" to mniemam, że już dacie sobie spokój z samonapędem
Usuń".... co to znaczy "samonapęd". W kontekście metaforycznym oznacza wewnętrzną motywację, zapał i energię do działania. Do działania, a nie do narzekania.
UsuńW WK jest wyjaśnienie Marcelego, czy brednie z "samonapędami"?
Usuńczyli alkoholicy mają wewnętrzną motywację, zapał i energię do działania, a ludzie zdrowi nie? Dziwny pomysł...
UsuńAlkoholicy mają wewnętrzną motywację, zapał i energię do działania w wyzdrowieniu z alkoholizmu, jeśli poważnie realizują program12 Kroków AA
Usuń16:30 Tutaj mamy Twoją maniakalną upierdlwość
Usuń"ludzie zdrowi nie" mają "wewnętrznej motywacji, zapału i energii" do wychodzenia z alkoholizmu. Tak jak Tobie tego brakuje do zaprzestania jałowej dyskusji.
UsuńTo pewnie kwestia wiary. Oczywiście wiary w Stwórcę. Boga.
UsuńJak pisze w księdze, która wszystko wyjaśnia: "Brak siły – to był nasz dylemat".
Później, konkrety, trzy wnioski gdzie "Zyskawszy owo przekonanie, znaleźliśmy się na etapie
Trzeciego Kroku"
By po niedlugim czasie przyznać, że to ON, "Jest Szefem, my zaś Jego podwładnymi. Jest Ojcem, a my Jego dziećmi."
Idąc dalej tak, właśnie tak "Znaleźliśmy się na etapie Trzeciego Kroku" gdzie "Wielu z nas zwróciło się do naszego Stwórcy.."
Mamy tak prosty, rzetelny i skuteczny przewodnik. Po co to komplikować?
Mam inne zdanie na temat tego "prostego, rzetelnego i skutecznego przewodnika".
UsuńNie powtarzam takich kuriozalnych zdań w stylu "Brak siły to był nasz dylemat".
"Nie powtarzam takich kuriozalnych zdań w stylu "Brak siły to był nasz dylemat"
UsuńOczywiście. To co ma AA nie jest rozwiązaniem dla każdego. Z pomocą w tej sytuacji przychodzi to zdanie z poradnika kroków czyli WK: "Jeśli uważa, że może to zrobić w jakiś inny sposób albo
woli inne podejście duchowe, zachęć go, aby postąpił zgodnie z własnym sumieniem. Nie mamy monopolu na Boga."
"Brak siły to był nasz dylemat" - to zdanie nic nie znaczy, jest błędnym zlepkiem wyrazów. Bełkot po prostu.
UsuńMoją siłą byli ludzie, ich doświadczenia i wiedza, a także literatura. Korzystałam i nadal korzystam.
Usuń"„Brak siły – to był nasz dylemat”.
Usuń"Zgodne z oryginałem, autor nie użył słowa „problem” – tylko dilemma. Dylemat, przed którym stoją alkoholicy:
Uznaję bezsilność (brak sił) czy nadal ufam w swoje siły? Bóg jest czy Go nie ma?
Jestem skłonny uwierzyć czy nie? Wybieram życie duchowe czy śmierć?
To przykładowe dylematy opisane w tym rozdziale."
Źródło Skrytka 2/4/3 Nr 5(150)/2020 - Informacja Rady Powierników na temat tłumaczenia IV wydania książki Anonimowi Alkoholicy
" Bełkot po prostu" Niegrzecznie!
UsuńZgodne z oryginałem, autor użył dilemma. To słowo w języku angielskim ma wiele różnych znaczeń, nie tylko "dylemat", bo na przykład problem albo zagadka.
UsuńO dylematach w różnych miejscach WK pisałem tu: https://meszuge.blogspot.com/search?q=szklanka To, że gdzieś indziej są jakieś dylematy, nie zmienia faktu, że mamy do czynienia ze zdaniem Brak siły TO był nasz dylemat. To, a nie coś innego, na innej kartce, w innym rozdziale, nie... TO.
Masz rację, Meszuge. Prawidlowo byłoby napisać "problem"
UsuńKiedys przeczytalem taka madra ksiazke " Podroz 12 krokami do samoprzemiany " ( osiagniecie trzezwosci fizycznej, umyslowej, duchowej i emocjonalnej ). Jak ktos poszuka to znajdzie, bo jest tlumaczona i wydana w Polsce w formie e-booka. Czym rozni sie od innych poradnikow 12 krokowych ? Po za przedstawieniem dosc dobrej metody przeprowadzania kogos przez program, dostarcza tez sporo informacji i doswiadczenia, co robic dalej i jak wyzdrowiec w innych obszarach zycia. Mnie jeden fragment zaciekawil, gdzie autor pisze o odurzaniu sie wspolnota AA. Mysle, ze to etap wielu z nas przeszlo. No wlasnie "przeszlo", bo jezeli komus zostaje to na lata, to pytanie jest czy wytrzezwial emocjonalnie ?
OdpowiedzUsuńA Meszuge tu madrze, szczegolnie o podejsciu do 9 kroku. Ile to razy ja slysze od ludzi " wciaz nie mam gotowosci, na to czy tamto zadosciuczynienie". Wtedy wiem, ze ktos nigdy nie postawil 8 kroku, wiec jak mogl postawic nastepne ?
„Podróż Dwunastoma Krokami do samo-przemiany” – Mark H. i Floyd H.
Usuńhttps://meszuge.blogspot.com/2012/01/sponsor-i-podopieczny-w-aa.html
Echhhh. Zatem niepotrzebnie zamyka sie mityngi i ogranicza dostęp do cudów przemiany wyłącznie dla alkoholików.
UsuńA może chodzi o to ze alkoholizm jest wstępem do tego nowego wymiaru o którym pisal Bill? Człowiek dotknięty tą konkretną chorobą dostępuje w 12 krokach calkowiej przemiany psychiki. Staje się wybrańcem mającym kontakt z istotą wyższą jakikolwiek ją pojmuje. Mistycznym zbawicielem dla innych alkoholików. Wzorem. Miłością i służbą.
Aaaa, teraz rozumiem to stwierdzenie z tej jedynej księgi, brzmiące tak: "Przez wiele lat byłem pewien, że stanie się alkoholikiem to najgorsze, co mogło przytrafić się takiemu miłemu facetowi jak ja. Dzisiaj uważam, że to najlepsze, co mi się kiedykolwiek przydarzyło."
To jest ta "Wielka Prawda"?
PZPR to komunistyczna zbrodnicza partia w Polsce. Lepiej wybrać nie mogliście.
OdpowiedzUsuńJak przetłumaczyli tak przetłumaczyli. Ważne, że to zrobili. Jestem wdzięczny za WK z 2018 r. i poprzednią. Z nich korzystałem. Dziś mam też oryginał WK. Używam też niesamowicie prostych narzędzi do samodzielnego tłumaczenia.
OdpowiedzUsuńJeszcze raz serdecznie dziękuję ludziom zaangażowanym w tłumaczenie BB na język polski.
Masz rację. Trzeba podziękować tłumaczom. Natomiast znacznie taniej(wydano kilkadziesiąt tysięcy złotych z kasy AA) i bardziej zrozumiale wyglądało by to tłumaczenie, gdyby zrobił to google translator.
Usuń"Trzeba podziękować tłumaczom. "
UsuńTak, tym państwu już dziękujemy. Problem w tym, czy ich najeżony błędami produkt ma nadal być SPRZEDAWANY w Polsce.
Swoją drogą, jak ci fachowcy spier... remont łazienki, czy też będziesz im wiernopoddańczo dziękował...
Okazuje się, że na dobre słowo ludzie odpowiadają z pogardą. Gdyby chcieli się skupić na wyzdrowieniu już dawno by ten stan osiągneli. A tak od 8 lat wolą sie chełpić maniakalnymi urazami.
UsuńDziękuję Manage 6 marca 2026 04:39 za Twój wpis.
Usuń"spier... remont łazienki, czy też będziesz im wiernopoddańczo dziękował..." Tobie dziękuję za osobliwe porównanie.Może jeszcze coś wymyśslisz.Myśl!
Usuń"gdyby zrobił to google translator " Dla swoich osobistych potrzeb zawsze to możesz xrobić.
UsuńTak tak. Poza krzywym miejscami tłumaczeniem, książka nie ma zadnych więcej problemów czy niejasności. Po tych prawie 100 latach oddaje przecież dokładnie to jak zmienił się swiat i nauka o alkoholizmie. Idealnie oddaje...
UsuńOd czegoś trzeba zacząć. Nie od razu Kraków zbudowano. Dziś wiemy, że można to przetłumaczyć lepiej. Może kiedyś zrobią to rofesjonalisci?
UsuńJa mam swoją errartę do WK 2018.
Anonimowy6 marca 2026 08:37
OdpowiedzUsuń"Trzeba podziękować tłumaczom. "
Tak, tym państwu już dziękujemy.
A na dowidzenia powinni oddać kasę i jak mowi nasz Program zadośćuczynić Wspólnocie.
Niestety Wspólnota AA w Polsce przypomina tak zwany Sejm - można mowić i robić co się chce bez konsekwencji.
"A na dowidzenia powinni oddać kasę". Zajmij się Janku swoją wspólnotą.a od tej Wspólnoty odczep się, proszę.
UsuńA na do widzenia powinni oddać kasę.
UsuńTeż tak uważam. Zmarnotrawili dziesiątki tysięcy (przy polskiej inflacji, to będą już setki), bo nie mogli pracować na Skype, Zoom, czy czymś takim, jak cały świat. Nie, Tadeusz Ch. w Biłgoraju musiał latać samolotami. Tzw. tłumacze musieli się spotykać osobiście - przejazdy, hotele, wyżywienie itd.
Efekt ich działania jest nadal (po iluś tam cichaczem przeprowadzonych poprawkach) tragiczny.
TAK! POWINNI ODDAĆ PIENIĄDZE.
Widocznie taka była wola Boga co do tłumaczenia WK.
UsuńA skoro mimo tych wszystkich pokrzykiwań i oskarżeń nic sie nie wydarzylo, to jasne ze to dalej wola Pana.
Moje życie tez kiedys było pełne oczekiwań, marudzenia itp . Tak działo się gdy bylo w nim za mało Boga, wiary, modlitwy i mityngów. Zamiast szukać dziury w calym i rozważać latami urazy do tłumaczy moze lepiej wziąć się za pracę z innymi i spłacić dlug wdzięczności AA. Wziąć służby na roznym poziomie piramidy i samemu przekonać się jak to jest.
Pogody ducha.
"TAK! POWINNI ODDAĆ PIENIĄDZE" Kto i komu? Dopilnuj tego, jeśli potrafisz.
Usuń"Zamiast szukać dziury w calym i rozważać latami urazy do tłumaczy moze lepiej wziąć się za pracę z innymi i spłacić dlug wdzięczności AA". Idealna sugestia dla krzykaczy, frustratów i marudów.
UsuńKto i komu? Pożałowania godni, nieuczciwi i niedouczeni tzw. tłumacze WK - Polskiej Wspólnocie AA.
UsuńDopilnuj tego, jeśli potrafisz, pożałowania godny krzykaczu.
UsuńZapoznaj się, proszę z zawartymi w Skrytce 2/4/3/ Nr 5(150)/2020 wynikami audytu dotyczącego korekty i redakcji dokonanego przez Powierniczy Zespół ds. Audytu oraz Siódmej Tradycji i skoryguj, proszę swoje dezinformacyjne odkrycia zawarte w dzisiejszym wpisie 06:50 "Zmarnotrawili dziesiątki tysięcy (przy polskiej inflacji, to będą już setki),"
Usuń"Widocznie taka była wola Boga..."
UsuńA wojna też jest wolą Boga???
Szkoda, że powiernicy nie korzystają z wiedzy bardziej doświadczonych ludzi, np. Grega, który przestrzegał przed tłumaczeniem dosłownym.
UsuńTo nietrzeźwi alkoholicy - nikt im nie będzie mówił, jak mają robić.
Usuń"A wojna też jest wolą Boga???" Gdy nierozsądni ludzie biorą sprawy w swoje ręce i postępują wbrew woli Boga, to i wojny wywołują i takie nieprzemyślane pytania zadają
UsuńGreg w 2007 mówił o Koncepcjach a nie o tlumaczeniu WK
UsuńNawet Ty nie do końca trzeźwy skoro tak pochopnie diagnozujesz innych
Usuń
UsuńCzyli to nie była wola Boga co do tłumaczenia WK. I mam odpowiedź na pytanie podobno nieprzemyślane.
Anonimowy z 12.35
UsuńPoczytaj sobie , co mówił Greg o literaturze w książce "Historia AA w Polsce. Tom II" , a późnie pouczaj innych.
To nie wola Boga, że ludzie są niedouczeni.
UsuńMieszanie Boga do wszystkiego jest kompletnym brakiem odpowiedzialności i mądrości, żeby móc dostrzec różnice.
UsuńBog jest wszystkim.
UsuńTak jak pisałem Greg mówił w 2007 o Koncepcjach. W Skrytce 2/4/3 Nr 71 Sierpień 2007 zamieszczone jest sprawozdanie ze spotkania z Gregem M. na temat 12 Koncepcji W Biurze Służby Krajowej AA w dn. 1–2.12.2007 r
UsuńKto to jest Greg? Jakiś autorytet w PLAA. W hierarchii PLAA, to on jest przed Felkiem czy za? Jestem przekonany, że jest jako autorytet przed Panią Woydyłło, z za dr Woronowiczem. A gdzie jest umieszony autorytet Chuck C? Dużo jeszcze tych autorytetów ma PLAA? PLAA powinno ustalić poczet autorytetów PLAA 🤣🤣🤣
UsuńBardzo mi się podoba to ,,w Skrytce 2/4/3/ Nr 5(150)/2020 wynikami audytu dotyczącego korekty i redakcji dokonanego przez Powierniczy Zespół ds. Audytu oraz Siódmej Tradycji" Audyt w firmie robią osoby związane z firmą. 😂😂Razem ze szwagrem po audycie ustaliliśmy, że Ziemia jest płaska 😂😂
Pięknej niedzieli
Szpak Marceli
A w książce "Historia AA w Polsce. Tom II" Greg mówił o literaturze.
Usuń"Razem ze szwagrem po audycie ustaliliśmy, że Ziemia jest płaska". Jak słusznie zauważył Anonimowy 8 marca 2026 08:33 nie dane było Ci jeszcze wytrzeźwieć. „Istnieją tacy nieszczęśnicy. To nie ich wina”.
UsuńNie mam autorytetów w AA. Korzystam z pomocy tych, którzy mają większą wiedzę i doświadczenie ode mnie.
UsuńGreg to mówił na spotkaniu 1 grudnia 2007 r., a w książce to mówil Tadeusz T.
UsuńCzy autor tego głupiego wpisu 8 marca 2026 09:17 będzie się jeszcze popisywal na tym blogu?
UsuńA w skrytce to mówią powiernicy albo redakcja. I tak można w koło Macieju.
UsuńSą w AAPL tacy, co to za autorytet uważają Clarenca Snydera, który jeździł po USA z wykładami i przedstawiał się jako założyciel AA. nawet na nagrobku ma napisane, że przewodził AA.
UsuńAnonimowy. 7 marca 2026 07:50. Czytaj , proszę do Twojego zrozumienia Anonimowego 7 marca 2026 07:04
OdpowiedzUsuńTyle lat gadania a jakie dzialania? Aaa, pytania do KSK... A coś więcej?
OdpowiedzUsuńAnonimowy7 marca 2026 07:04
OdpowiedzUsuń… moze lepiej wziąć się za pracę z innymi i spłacić dlug wdzięczności AA.
A jaki dług wdzięczności? Ja nie zaciągałem żadnego długu. Tym stwierdzeniem wbijacie ludzi w poczucie winy za coś czego nie zrobili.
W takim razie jaki dług ma Wspólnota AA wobec rodzin tych którzy przyszli do AA a mimo to się zapili?
Używajmy tej samej miary.
Do AA można przyjść, wziąć co jest potrzebne i odejść. Bez jakichkolwiek zobowiązań.
Wspólnota poprzez grupy ma jeden cel – nieść posłanie AA i pomóc alkoholikom w powrocie do zdrowia. Żadnej łaski nie robią bo sami tak napisali.
Alkoholik, który przyjdzie do Wspólnoty staje się dojną krową. Mówi mu się o długu którego nie zaciągnął. Mówi mu się, że musi wpłacać kasę aby Wspólnota mogła działać. Mówi mu się aby płacił za każdy rok abstynencji – nazwali to chyba plan urodzinowy.
Ludzie którzy przyszli ratować własne życie stali się niewolnikami finansowymi.
Takie jest wasze pojmowanie Wspólnoty AA?
Mówi mu się, że dawanie pieniędzy to najwyższa forma realizacji XII Kroku, co jest ewidentnym wyłudzaniem i oszustwem.
Usuń"Mówi mu się, że dawanie pieniędzy to najwyższa forma realizacji XII Kroku, co jest ewidentnym wyłudzaniem i oszustwem." Czytam od lat to zdanie na tym blogu. Frustracja jest ponadczasowa i nie wiedzie to wyzdrowienia.
Usuń"Ludzie którzy przyszli ratować własne życie stali się niewolnikami finansowymi". Lepiej, Janku być niewolnkiem finansowym przy wydawaniu pieniędzy na alkohol, nieprawdaż?
UsuńI co dalej po tych oskarżeniach?
UsuńMój ulubiony Janku. Gdzie Ty znalazłeś że wspólnota AA ma jakiś dług? Wobec kogo? Wobec ciebie? U ciebie ma dług? Ciekawe. Tradycje AA - 7- mówi, że nikt nie ma obowiązku wspierać AA jakimikolwiek datkami. Można przyjść na miting, napić się kawy i nie wrzucić grosza do kapelusza i nikt nie będzie miał do ciebie pretensji, a Ty nie będziesz miał żadnego długu do AA i odwrotnie. Jest jeszcze coś takiego jak moralność, duchowość, dojrzałość. Pijaki AA uratowali mi życie. Dzięki temu że trafiłem do AA wyzdrowiałem z tej straszliwej choroby. Dług mam ja. Nie ty Janku. Moim obowiązkiem jest wrzucić też parę groszy do kapelusza, bym mógł się napić za tydzień kawy, by grupa opłaciła salę. Ale to ja muszę nie TY. Drugi dług spłacam przekazując cierpiącym wiadomość, że AA ma sposób na wyzdrowienie z alkoholizmu. Dwa przekazuję ten sposób cierpiącym ,którzy chcą wyzdrowieć. To mój moralny obowiązek. Dług który spłacam, mam tylko ja. A Ty Janku nie masz żadnego długu. Jesteś wolny. Nie bądź dojną krową. Nie daj się. Jesteś zuch.
UsuńZ Panem Bogiem
Szpak Marceli
"Moim obowiązkiem jest wrzucić też parę groszy do kapelusza, bym mógł się napić za tydzień kawy,....:"Kawę to pij w domu, datki wrzucane do kapelusza należą do Wspólnoty i iśc powinny na niesienie posłania AA alkoholikowi, który wciąż jeszcze cierpi.
UsuńSzajka powierków zdecydowała, że kawa jest elementem posłania AA (w Polsce).
Usuń"Szajka powierków" . Tylko pluć potrafisz, nawet w niedzielę.
Usuń" Pijaki AA uratowali mi życie." Gdyby jeszcze pomogli Ci wytrzeźwieć; niestety ty nie chciałeś. " Jesteś zuch."
Usuń"Szajka powierków zdecydowała, że kawa jest elementem posłania AA (w Polsce)." . KŁAMSTWO
Usuń"Żeby coś wziąć, trzeba coś dać".
UsuńAle...po co inwestować własne pieniądze, np. na warsztaty , skoro można wykorzystać AA i wypocząć w weekend w górach lub nad morzem. Taka polityka AA jest chora.
"Żeby coś wziąć, trzeba coś dać".
UsuńAle....po co inwestować własne pieniądze, skoro można wykorzystać AA i wypocząć w górach lub nad morzem. Nie popieram takiej polityki na krzywy ryj - sorry.
przygotowaniu herbaty lub kawy;
UsuńCiepły uśmiech i powitanie, by nowicjusz poczuł sią jak u siebie. Kawa i herbata pozwalające obniżyć napięcie. Podanie swego imienia i podzielenie się swoim doświadczeniem. Także rozmowa w przerwie lub po mityngu.
Ciepły uśmiech powitania może sprawić, że nowicjusze poczują się mile widziani. Kubek kawy lub herbaty pomaga rozładować napięcie.
https://www.aairlandia.com/służby-i-intergrupa/dlaczego-służba-w-aa/
Tak, kawa jest nieformalnym, ale niemal ikonicznym elementem kultury spotkań Anonimowych Alkoholików (AA). Chociaż nie jest zapisana w oficjalnym programie 12 Kroków, picie kawy pełni ważną rolę społeczną i terapeutyczną podczas mityngów.
Dlaczego kawa jest elementem posłania (spotkań) AA?
Integracja i społeczność: Kawa symbolizuje ciepło, włączenie i wspólny cel. Pomaga nowym uczestnikom poczuć się mile widzianymi i mniej odizolowanymi.
Wspólne rytuały: Przygotowywanie kawy, jej picie i rozmowy przy niej po mityngach to sposób na budowanie więzi między członkami grupy.
Substytut używek: Dla wielu osób w procesie zdrowienia kawa stanowi bezpieczny substytut dla alkoholu. Jej aromat i smak działają kojąco, a kofeina – pobudzająco, pomagając radzić sobie z depresją, lękiem czy drażliwością.
Tradycja: W literaturze AA (np. w "12 Krokach i 12 Tradycjach") często wspomina się o kawie i ciastkach spożywanych po spotkaniach, gdzie nowi członkowie znajdują oparcie w rozmowach.
Badania pokazują, że spożycie kawy wśród członków AA jest znacznie wyższe niż w ogólnej populacji, co czyni ją stałym elementem życia wspólnotowego.
Polecam też "Grupa, gdzie wszystko się zaczyna" oraz "Sponsorowanie w pytaniach i odpowiedziach" - zwłaszcza te fragmenty, gdzie mowa o napojach.
Bardzo pobobają mi się te grupy AA, które mają drugi kapelusz, z którego pokrywają koszt napojów i ciastek.
Usuń" Pijaki AA uratowali mi życie." Gdyby jeszcze pomogli Ci wytrzeźwieć; niestety ty nie chciałeś. " Jesteś zuch."
UsuńNie powiedzieli ci terapeuci, że by wytrzeźwieć wystarczy przestać pić? Żadna pomoc drugiej osoby nie jest potrzebna do wytrzeźwienia..
Podpowiem
Trzeźwość= Abstynencja= brak alkoholu we krwi.
Dasz radę zapamietać?
Szpak Marceli
" Trzeźwość= Abstynencja= brak alkoholu we krwi.'" Kompromitacja!
Usuń"Żadna pomoc drugiej osoby nie jest potrzebna do wytrzeźwienia." To po co BIll W. poszedł do dr. Boba?
Usuń" Żadna pomoc drugiej osoby nie jest potrzebna do wytrzeźwienia.". Samopromocja samowytrzeżwienia byłego alkoholika bez pomocy AA i programu 12 Kroków.. Koniecznie do opatentowania i zgłoszenia do rekordów Guinessa.
UsuńSłownik języka polskiego PWN:
UsuńTrzeźwy
1. «niezamroczony alkoholem»
2. «rzeczowy, rozsądny; też: świadczący o czyimś rozsądku»
3. «taki, który nie jest senny lub zaspany»
https://sjp.pwn.pl/sjp/trzeźwy-i;2531105.html
Najwyraźniej trzeźwość to nie tylko brak alkoholu w krwioobiegu i wydychanym powietrzu. :-)
,,"Żadna pomoc drugiej osoby nie jest potrzebna do wytrzeźwienia." To po co BIll W. poszedł do dr. Boba? By utrzymać trzeźwość, nie by wytrzeźwieć. Bill był trzeźwy przy rozmowie z dr Bobem. Proponuję sięgnąć do historii AA dostępnej w literaturze.
Usuń,," Trzeźwość= Abstynencja= brak alkoholu we krwi.'" Kompromitacja!" Coś więcej? Czy kompromitacja, kompromitacji😂😂
,, Samopromocja samowytrzeżwienia byłego alkoholika bez pomocy AA i programu 12 Kroków." Ty jesteś jednym z tłumaczy WK bo to samo- coś tam, coś mi przypomina. Masz rację bez postawienia 12 kroków nikt jeszcze nie wytrzeźwiał. Wszyscy chodzą pijani 🤣🤣🤣
,,Słownik języka polskiego PWN: Trzeźwy
1. «niezamroczony alkoholem» .............
Zgadza się to nie tylko brak alkoholu w krwioobiegu i wydychanym powietrzu.
Natomiast na tym blogu rozmawiamy najczęściej o chorobie alkoholowej. Zamroczeniu, byciu pod wpływem alkoholu.
Szpak Marceli
"Najwyraźniej trzeźwość to nie tylko brak alkoholu w krwioobiegu i wydychanym powietrzu. :-)" Najwyrażniej to się kłóci z definicją Marcelego. To kto ma rację - zapyta nowicjusz na tym blogu- naukowcy z PWN czy były alkoholki, który jeszcze nie wytrzeźwiał?
UsuńMam pytanie - dlaczego ten były alkoholik promuje się na tym blogu ze swoimi "herezjami" ?
Usuń"Natomiast na tym blogu rozmawiamy najczęściej o chorobie alkoholowej. Zamroczeniu, byciu pod wpływem alkoholu." Choroba alkoholowa to tylko zamroczenie i bycie pod wpływem alkoholu. Odkrywcze, na miarę poprzedniego stwierdzenia do którego M.Sz doszedł razem ze szwagrem (8 marca 2026 09:17), że Z emia jest płaska.
Usuń"Badania pokazują, że spożycie kawy wśród członków AA jest znacznie wyższe niż w ogólnej populacji"
UsuńJakie badania? Poproszę jakiś link, z przyjemnością poczytam to badanie.
"...bez postawienia 12 kroków nikt jeszcze nie wytrzeźwiał" a drugie zdanie u M.S.brzmi " " Trzeźwość= Abstynencja= brak alkoholu we krwi." To co trzeba robić:: 12 Kroków, czy nie pić alkoholu, którego picia żaden krok nie zabrania?
Usuń"dlaczego ten były alkoholik promuje się na tym blogu"
UsuńWK
"Nie wyleczyliśmy się z alkoholizmu. To, co naprawdę mamy, jest codziennym wytchnieniem.
Jesteśmy jak ludzie, którzy stracili nogi; nowe nigdy nie odrosną."
,,Usłyszałem radosny głos, stary szkolny przyjaciel zapytał, czy może mnie odwiedzić. BYŁ TRZEŹWY." WK ,,Historia Billa" Był trzeźwy? Ebby trzeźwy? Chyba wg tutejszych terapeutów- trzeźwiejący 😂😂😂 I wy to łykacie jak pelikany 😂😂 Tyle dobrego że was terapeuci nauczą picia kontrolowanego do którego tak tęsknicie. Nie da się nie zauważyć, że wielu pisze tu posty w stanie nie trzeźwości. Nie potrafią zrozumieć prostych komentarzy i dopowiadają sobie swoje urojenia. Dzwońcie do terapeuty
Usuń"..że wielu pisze tu posty w stanie nie trzeźwości.". Jedno jest pewne , Ty piszesz swoje posty w stanie ciągłej nietrzeźwości.
UsuńSkąd ta "wiedza" o terapii? A raczej wszechwiedza.
UsuńTak, dokładnie tak. Ebby, nawrócony, jak mowi Bill:
Usuń"Spojrzał na mnie z prostotą i z uśmiechem powiedział:
„Mam religię”.
„Mam religię”. A wkrótce potem radośnie i ochoczo wrócił do picia.
Usuń"A wkrótce potem radośnie i ochoczo wrócił do picia."
UsuńNiczego o tym nie ma w WK.
I co z tego? Tabliczki mnożenia też nie ma w WK, ale czy to znaczy, że nie istnieje?
UsuńEbby, mimo że pomógł zapoczątkować AA, sam zmagał się z nawrotami choroby przez znaczną część życia. Zmarł 21 marca 1966 roku po dwóch latach pełnej trzeźwości, pod koniec życia zmagając się z rozedmą płuc. Bill W. wielokrotnie wspierał go finansowo, czerpiąc tę pomoc z funduszy AA.
https://en.wikipedia.org/wiki/Ebby_Thacher
https://wizjadlaciebie.pl/Materialy/poprawione/EBBY%20T.%20%20-%20Historia.pdf
" Tabliczki mnożenia też nie ma w WK". Wyjątkowo odkrywcze!
UsuńWyjątkowo odkrywcze! Oczywiście! Jak każde inne głupawe stwierdzenie, że jak nie ma czegoś w WK, to się nie liczy. Natomiast jest to typowe dla sekt.
Usuń"Ja nie zaciągałem żadnego długu" Pasożyci nie zaciągaja długów.
OdpowiedzUsuń"Lepiej, Janku być niewolnkiem finansowym przy wydawaniu pieniędzy na alkohol, nieprawdaż?"
OdpowiedzUsuńA ty ciągle o alkoholu. Nie odzszedłeś daleko od butelki.
https://aaforagnostics.com/blog/what-is-an-aa-sponsor-2/ Niespodzianka.
OdpowiedzUsuńAnonimowy8 marca 2026 09:56
OdpowiedzUsuń"Szajka powierników zdecydowała, że kawa jest elementem posłania AA (w Polsce)." . KŁAMSTWO
Oczywiście, że kłamstwo. Ja nie przychodzę na mityng aby wypić kawę.
A dla tych wszystkich kawoszy, którzy uważają że wspierają Wspólnotę.
Kawa kosztuje 10-12 zł. W roku jest 52 tygodnie a więc każdy z was wypija 52 kawy a to daje 520 - 624 złote rocznie. Nawet jeśli wrzucasz do kapelusza 520 – 624 złote przez cały rok to nie wspierasz Wspólnoty. Płacisz tylko za wypitą kawę.
Osobiście wątpię abyście tyle wrzucali do kapelusza. Potraficie tylko kłamać jak to wspieracie Wspólnotę i dbacie o jej dobro. Kłamca zawsze będzie kłamcą.
Mój ulubiony Janku. Ależ wnosisz dużo radości swoimi komentarzami na tym blogu. Jestem pod wrażeniem twojej znajomości matematyki. Dobrze że Bill i Bob nie wiedzieli chlejąc kawę, że działają wbrew zarządzeniom polskich powierników i ich popleczników i okradają Wspólnotę AA. 10 zł za kubek kawy? Niezła cena za mitingową kawę. Kupuje 1 kg kawy za 50 zł. Z 1 kg wychodzi ok 100 kaw, sypiąc po dwie czubate łyżeczki. To niezłą siekierę pijecie na waszych mitingach. W szklance to nawet nie ma miejsce na wodę? 🤣 100 kaw= 50 zł. 50 kaw = 50 mitingów = 25 zł. Tobie wyszło ok 600 zł. Pani z matematyki to chyba długo chorowała. Mówisz mój ulubiony Janku, że kłamca zawsze będzie kłamcą. A może nie. Zawsze możesz przyznać się do błędu.
UsuńSzpak Marceli- kawosz
To niezłą siekierę pijecie na waszych mitingach. Pewnie! Jakbyś nie słyszał o kawie po aowsku. Kopie lepiej niż wódka i prawie tak mocno, jak spirol.
UsuńKawa na mityngu kosztuje 10-12 zl? Poproszę o jakieś wyliczenia skad to się wzięło.
OdpowiedzUsuńChyba paczka 100 g.
UsuńKawa na mityngu kosztuje 10-12 zl? Poproszę o jakieś wyliczenia skad to się wzięło.
OdpowiedzUsuńTo cena w kawiarni. Bo na kawę chodzi się do kawiarni a nie na mityng AA.
Płacicie pewnie 1 lub 2 zł za kawę. A gdzie praca służącego zwanego służebnym? Przeciez musi zaparzyć tę kawę i później pozmywać po paniach i panach alkoholikach. U mnie na grupie takiego niewolnika nie ma. Do tego prąd i woda.
OdpowiedzUsuńŁatwo wam idzie poprawianie sobie samopoczucia.
Czasami ten służebny który robi kawę czy zmywa po alkoholikach, po raz pierwszy w zyciu robi coś dla innych. Czuje się potrzebny, przynależy.
UsuńRównie dobrze mozna przecież stwierdzić ze służba kolportera tez nie jest potrzebna, przecież wszystko można zamówić w sklepie internetowym.
Tyle, ze chyba chodzi o coś zupełnie innego.
Byłem na różnych mitingach w swoim życiu,były takie które mi odpowiadały,inne mniej lub wcale Spotykałem ludzi których lubiłem i nie lubiłem Były spotkania "Programowe"i te podczas których odbywała się też rundka i czy coś z tego wynika?Jeśli nawet to nie wiele a innych zapewne to nie interesowało .Jestem dorosły i mam prawo wyboru gdzie i z kim chce przebywać i bezrefleksyjna krytyka zazwyczaj niczemu nie służy mi chyba że chce podbudować czy też nakarmić swoje ego to czemu nie,mogę ,mogę wszystko,kto mi zabroni a jeśli czuje przewagę fizyczna , psychiczną,lub brakiem jakiejkolwiek konsekwencji to dopiero mogę dać upust swojej wyobraźni,emocji Nie postępuję tak od dawna .
OdpowiedzUsuńOd dekad pije kawę jeśli jestem na mitingu ,albo zrobi mi ją kawiarenkowy albo sam sobie zaparze.Nawet jeśli ktoś przychodzi tylko na kawę to chyba lepiej że spędzi czas przy kawie niż w knajpie przy secie,lub w tym czasie miałby zawracać dupę dzieciom , żonie itd Może przy którejś kawie coś do niego dotrze i pozwoli mu zapoczątkować i kontynuować zmiany które wpłyną na dobrą jakość jego życia ,rodziny,otoczenia Znalem takich co pili gorzałę na mitingu,a potem byli wzorem dla innych ...Zaglądanie do czyjeś kieszeni i wyciąganie pochopnych wniosków jest po prostu delikatnie mówiąc nie grzeczne...
W miejscowościach, w których działa jedna grupa AA, albo nawet i trzy - takie same, nie jest to proste i właściwie wyboru nie ma.
UsuńJeśli alkoholik zaniedbuje rodzinę dla mityngów, to też jest takie dobre?
Wróćmy do artykułu autora
OdpowiedzUsuń1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu – że nasze życie stało się niekierowalne.
Wersja druga: nie kierowałem, nie kieruję, nigdy nie będę swoim życiem kierował.
Na pytanie, na czym polega „kierowanie życiem” żaden Ziutek nigdy nie odpowiedział. Tak samo było z pytaniem o to, kiedy jego życie stało się niekierowalne lub kiedy stracił nad nim kontrolę."
Niestety takie tłumaczenie PLAA i później są problemy. Bo alkoholik zrozumie, według powierników, którzy sami nie są w stanie przetłumaczyć prostego zdania. - przyznaliśmy, zrozumieliśmy, dowiedzieliśmy się - czy inne takie stwierdzenia- nie kierujemy naszym życiem, nie poddaje się naszemu kierowaniu, nie wiemy co i kiedy nas czeka. Określenie - jest nie kierowalne- nie oznacza że od wczoraj, od czasu gdy zaczęliśmy pić. Nigdy nie było kierowalne i nigdy nie będzie kierowalne. Jeśli uwierzymy w działanie Programu AA. Naszym życiem stara się kierować Bóg. To Bóg daje nam wolny wybór, nie oznacza, że czegoś może nam zabronić. Nikt nie ma obowiązku żyć zgodnie z Jego wolą. Mi żyje się znacznie łatwiej. Nie zamierzam tego zmieniać.
Czy Ziutek chciał zostać alkoholikiem? - jeśli kierował się na alkoholika i nim został to OK. Czy Ziutek chciał narobić w życiu różnych głupot, jeśli tak to OK. Kieruje swoim życiem. Jeżeli Ziutek chciał kopać całe życie rowy i było to jego marzenie to OK. Czy całe życie toczy się według chciejstw Ziutka. Jeżeli tak to Ziutek kieruje swoim życiem.
Polskie AA
Szpak Marceli
Tak Marceli. Tylko Bóg, ktoremu wszystko powierzam w 12 krokach modlitwy.
UsuńAby w przebudzeniu duchowym doświadczyć programowej zmiany tak pięknie opisanej w WK:
"Przez wiele lat byłem pewien, że stanie się alkoholikiem to najgorsze, co mogło przytrafić się takiemu miłemu facetowi jak ja. Dzisiaj uważam, że to najlepsze, co mi się kiedykolwiek przydarzyło. Dowodzi tego, że nie wiem, co jest dla mnie dobre. A skoro nie wiem, co jest dobre dla mnie, to nie wiem, co jest dobre lub złe dla ciebie lub kogokolwiek innego. Jest mi lepiej, gdy nie udzielam rad i nie uważam, że wiem, co jest najlepsze tylko akceptuję życie – i to na jego warunkach – takie, jakie jest dzisiaj."
"Akceptacja jest odpowiedzią na wszystkie moje obecne kłopoty."
Dziękuję ze jesteście. Pogody ducha.
Plują ci w twarz, a ty mówisz, że deszcz pada. Całkiem zrozumiała jest ta twoja akceptacja
Usuń"Naszym życiem stara się kierować Bóg"
UsuńStara się?
Zgodnie z księgą i programem: "..jest Ktoś, kto ma wszelką moc. Tym Kimś jest Bóg".
Wszechmocny stwórca kieruje życiem. Wszystko dzieje sie w nim a bez niego nic sie nie dzieje. Wszystko jest Jego wolą. Dlatego Bóg jest doskonaly w swej nieskończoności i wszechmocy. Nie muszę rozumieć. Wierzę a wiara nie wymaga dowodów.
Przez modlitwę i medytacje mogę przyjąć z pokorą Jego wolę jakakolwiek jest.
Wszystko jest Jego wolą? Wojny, epidemie, obozy koncentracyjne, zbrodnie, działalność Lenina, Stalina, Putina, Hitlera, księża gwałcący dzieci... to ja wierzę w innego Boga.
Usuń,,Wszystko jest Jego wolą?" Jeśli ktoś wierzy w takiego Boga, to jest jego prawo i nikt mu tej wiary nie morze zabronić. Ja proszę codziennie Boga o poznanie jego woli. Nie zawsze jestem ją odczytać. Nie było wolą Boga bym chlał, kradł, kłamał, manipulował. Poprosiłem Boga by zabrał mi te wady i On to zrobił.
UsuńWczoraj nie zawiązałem sznurówek i wyp..... się. Czy Bóg tak chciał? Czy Bóg kazał mi chodzić z rozwiązanymi sznurowadłami😂? Czy to była wola Boga, czy moja głupota😂
Nie musiałem długo myśleć by odpowiedzieć na tę zagadkę.
Marceli Szpak
Czy Tobie tak trudno zrozumieć, że wymienione zbrodnie, podłości, nikczemności,itd, mialy miejsce dlatego, że ludzie robili za bogów i działali zgodnie ze SWOJĄ wolą?
Usuń"Plują ci w twarz, a ty mówisz, że deszcz pada. A Ty zuch plujesz w ich twarze, i to jest dobre i wspaniałe?
UsuńWszystko znaczy WSZYSTKO. A nie tylko niektóre rzeczy, w które wierzę i które mi pasują.
Usuń"...ludzie robili za bogów i działali zgodnie ze SWOJĄ wolą?" - skoro mogli sprzeciwić się Bogu i robić to, na co ON się nie godził, to kto tu jest wszechmocny?
Usuń11 marca 2026 08:30 - TY jesteś wszechmocny ( do czasu kiedy Cię śmierc nie dopadnie) jesli będziesz chciał działac wyłącznie po swojemu
UsuńTy jesteś wszechmocny zawsze wtedy, kiedy robisz to, na co masz ochotę nie bacząc na to, że tak się czasami robić nie godzi.
UsuńPrzypomnę temat: Program polskiego alkoholika.
OdpowiedzUsuńDziś ,,Codzenne refleksje'' podkreślają moją decyzyjność. Mam wpływ na swoje życie. Jestem odpowiedzalny za swoje decyzje.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak, ale nie wszyscy rozumieją kwintesencję kroku czwartego.
Usuń2. Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek.
OdpowiedzUsuńI to jest dalsze tłumaczenie polskiego AA wyd 4 WK. Tam nie ma słowa o zdrowym rozsądku. Jest o przywróceniu rozumu, zdrowego myślenia, zdrowia psychicznego.
,,Ziutek jest przekonany, że tą Siłą większą od niego samego jest albo Bóg, albo medycyna, psychologia czy Wspólnota AA." No nie. Trzeba Ziutkowi wytłumaczyć, że Program AA mówi, że ,,żadna ludzka siła nie była nam w stanie pomóc" Ani medycyna, ani psychologia, ani ksiądz ani grupa ludzi większa czy mniejsza. Bo gdyby tak było nie byłby potrzebny Program AA. Ziutka mógłby wyleczyć terapeuta.
,,Ziutek jest przekonany, że o własnej wierze wystarczy zdecydować" I tu ma rację. To on ma uwierzyć, starać się uwierzyć. Nikt za Ziutka tej decyzji nie podejmie.
Szpak Marceli
To pewnie zależy od religii, ale w chrześcijaństwie wiara jest łaską, a nie decyzją Ziutka. Ty nie jesteś chrześcijaninem, co Szpak, nie wiedziałeś tego?
Usuń,,Tym kimś jest Bóg. Obyś znalazł Go teraz." ,,Oddając się całkowicie Bogu poprosiliśmy Go o pomoc i opiekę" Nie wiem czy hipotetyczny Ziutek jest związany z jakąś religią, czy wierzy w ,,swojego" Boga takiego jak on sobie wyobraża. Mam ,,swoją religie" i nie zamierzam się z niej spowiadać🥰.
UsuńDla mnie wiara jest łaską, masz rację.🥰 Natomiast naszym bohaterem teraz jest Ziutek nie Szpak
Szpak Marceli
Z Panem Bogiem
Marceli. Czy Bóg moze działać poprzez innych ludzi? W szczególności np. poprzez terapeutów i psychologów?
UsuńBóg może wszystko. Nie znam zamiarów Boga. Ale jeśli działa przez innych ludzi to dlaczego miałby wykluczyć terapeutów? Może ma jakiś powód? Nie mam pojęcia.
Usuń"jeśli działa przez innych ludzi to dlaczego miałby wykluczyć terapeutów?" A przez znienawidzonych przez Ciebie powierników może Bóg działlać?
UsuńNo, bez przesady, ci odpadają zupełnie!
Usuń
UsuńAnonimowy12 marca 2026 08:42 - daj odpowiedzieć Marcelemu. A Ciebie za nienawistne urazy Bóg może tylko pokarać.
3. ,,Podjęliśmy decyzję, aby powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, tak jak Go rozumieliśmy."
OdpowiedzUsuńTrzeba przyznać tłumaczą, że tu trafili- ,,takiego jak Go rozumieliśmy" nie jakkolwiek Go rozumieliśmy
-Ziutek w modlitwie powierza swoje życie i wolę, i jest to akt jednorazowy o charakterze religijnym. Zwykle nie rozumie, że samo podjęcie decyzji, może nie wystarczyć jak nigdy nie wystarczały decyzje typu „od jutra nie piję”. Takie polskie interpretacyjne programy są. Ziutek podejmował decyzję i gdzieś się zatrudniał. Nie podejmował decyzji codziennie. Miał swojego pracodawcę. Dopóki pracował miał szefa. Tu zadecydował że powierzy swoje życie Bogu i zrobił to w ten albo podobny sposób ,,„Boże, ofiaruję siebie Tobie, abyś mnie uformował i uczynił ze mną to, co będzie zgodne z Twoją wolą. Uwolnij mnie od mego ego, abym mógł lepiej czynić Twoją wolę. Zabierz mi wszystkie trudności, niech zwycięstwo nad nimi da świadectwo tym, którym chcę pomóc, czerpiąc z Twojej Mocy, Twojej Miłości i Twojej Drogi Życia. Obym zawsze czynił Twoją wolę!'' Albo Ziutek oddaje swoje życie Bogu albo nie. To jest jego decyzja. ,,Wcześniej dobrze zastanowiliśmy się, nim po- stawiliśmy ten krok, upewniając się, że jesteśmy gotowi, aby w końcu całkowicie oddać się Bogu." Nim podjęliśmy decyzję, musieliśmy się dobrze zastanowić. Dlatego samo czytanie kroków z laminatu przez Ziutka nie wystarczy. Do tego by postawić kroki, Ziutek musi znaleźć sponsora, na którego Program zadziałał, który wyzdrowiał z alkoholizmu.
Szpak Marceli
Masz rację Marceli. Wszyscy, którzy nie piją, wyzdrowieli...do pierwszego kieliszka buhaha.
UsuńPiją w sposób kontrolowany?
UsuńTak, kontrolują ich, czy piją.
UsuńMarceli, a jak się ma to zdanie: "Boże, ofiaruję siebie Tobie, abyś mnie uformował i uczynił ze mną to, co będzie zgodne z Twoją wolą." do wolnej woli, którą dał nam Bóg? (chyba, że nie uznajesz wolnej woli jako daru od Boga :) ) Jak to rozumiesz?
Usuń,,Wszyscy, którzy nie piją, wyzdrowieli...do pierwszego kieliszka buhaha."
UsuńA gdzieś ty wyczytał to w moim komentarzu?
,,Piją w sposób kontrolowany?" Nauka picia kontrolowanego to domena terapeutów. W BB nie znajdziesz porady jak pić kontrolowanie. Nie pijcie jak piszecie komentarze. Bardzo proszę 🤗🤗
Szpak Marceli
Marceli
UsuńA czy po wyzdrowieniu mozna już bezpiecznie spożywać np. tiramisu nasączone alkoholem, cukierki z alkoholem?
Wlewać wino do gotowania potraw, robić nalewki?
Tak spożywany alkohol jakoś zmienia swój skład i nie jest juz ta samą substancją pitą z kieliszka?
Pomożesz?
"Boże, ofiaruję siebie Tobie, abyś mnie uformował i uczynił ze mną to, co będzie zgodne z Twoją wolą." do wolnej woli, którą dał nam Bóg?- Mam wolną wolę. Mogę robić co chcę. Mogę chlać, kłamać, manipulować. Nikt mi tego nie zabroni. To moja decyzja co zrobię z ,,moją wolą" Bóg mi ,,mówi"- gościu zawiąż sznurówki. A co ja zrobię zależy ode mnie. Bóg chce dla mnie dobrze. Nie rzuca mi kłód pod nogi. Mam wolną wolę i nie muszę zawiązywać sznurówek. Nie muszę nikomu pomagać. Mam swoją wolę i to ja decyduję co zrobię, jak się zachowam. Natomiast kiedy odczytam wolę Boga i będę ją spełniał.... wtedy dobrze się moim życiu dzieje😆😆. Jestem szczęśliwym człowiekiem 😍😍
UsuńSzpak Marceli
"Natomiast kiedy odczytam wolę Boga i będę ją spełniał.... wtedy dobrze się moim życiu dzieje" A jak Ci się nie uda odczytać woli Boga to będziesz nadal pisać bzdury na tym blogu ku własnemu szczęściu i radości czytających.
Usuń,,Pomożesz?" Nie wiem czy pomogę. Spróbuję. Z WK AA ,, Panuje powszechne przekonanie, że nie wolno nam iść tam, gdzie podaje się alkohol. Nie wolno trzymać nam alkoholu w naszych domach, że musimy unikać przyjaciół, którzy piją, musimy unikać filmów, w których pokazywane są sceny spożywania alkoholu, nie wolno nam chodzić do barów, nasi przyjaciele muszą ukrywać butelki przed nami, jeśli ich odwiedzamy w domu, nie wolno nam w ogóle myśleć o alkoholu. Nasze doświadczenie pokazuje, że tak nie jest.
UsuńKażdego dnia mamy do czynienia z takimi sytuacjami. Osoba, która nie potrafi stawić im czoła, nadal ma myślenie pijącego alkoholika, oznacza to, że coś jest nie tak z jej stanem duchowym. Jego jedyną szansą na trzeźwość byłoby umieszczenie go gdzieś na Grenlandii na lodowcu, ale nawet tam mógłby spotkać Eskimosa z butelką szkockiej i wszystko zepsuć! Zapytaj jakąkolwiek kobietę, która wysłała swojego męża w odległe miejsca, czy ten sposób pomógł któremuś z nich rozwiązać problem z alkoholem?
Naszym zdaniem każdy plan leczenia z alkoholizmu, który proponuje chronić chorego przed pokusą, jest skazany na porażkę." Tak wypowiada się Bill w WK. Czy można żyć nie spożywając alkoholu? Można. Jest napewno trudniej. Alkohol zawiera nie tylko tiramisu, cukierki czekoladowe, bigos na winie czy golonka w piwie. Dodajmy do tego syropy na alkoholu. Środki do higieny- płyny po goleniu, perfumy, płyny do płukania j ustnej. Dalej. Ocet zawiera alkohol- rezygnacja z ogórków, grzybków i wszelkich innych produktów w occie. Nie zjadł bym galarety wieprzowej bez octu. Dalej ... alkohol jest jednym z produktów fermentacji w jogurtach. Żadnych jogurtów.Tego jednego przestrzegam- nie lubię jogurtów. Czy można nie spożywać alkoholu w produktach? Można. Tylko ciężko tak by mi było żyć. Jem tiramisu na spirytusie, cukierki z alkoholem i inne produkty. Nie mam głodów, nawrotów i innych takich objawów czynnej choroby alkoholowej. Wyzdrowiałem z alkoholizmu lata temu. Alkoholu nie piję.
Podkreślam!!! Nie namawiam nikogo do spożywania alkoholu nikogo. To, że mi to nie szkodzi nie oznacza, że nie może zabić ciebie.
Pomogłem?
Ex- alkoholic
Szpak Marceli
„A przecież uparłem się w sprawie tej flaszki. Twierdziłem, że musimy dowieść, że można żyć w obecności alkoholu i nie pić. No więc kupiłem dwie duże butelki i postawiłem je na szafce. Na jakiś czas mocno wyprowadziło to Anne z równowagi” [„Doktor Bob i dobrzy weterani”]
Usuń„Jem tiramisu na spirytusie, cukierki z alkoholem i inne produkty.”
Usuń(…)
„Alkoholu nie piję.”
Czego to alkoholik nie wymyśli, żeby dostarczać alkoholu otępiałemu mózgowi…
Byli też tacy, którzy wchłaniali alkohol odbytem, spróbuj Marceli, będziesz mógł mówić „a rączki tu” 😂
Marceli, w jaki sposób odczytujesz wole Boga? Ale konkrety proszę ☺️ Na jakiej podstawie jesteś w stanie powiedzieć: 'ooo to jest zgodne z wolą Boga' a to 'jest zgodne z moją wola'. Bo samo przeczytanie modlitwy wygląda ładnie i uroczo ale tu potrzeba działania i konkretów w życiu. Proszę o konkrety jak Ty to robisz każdego dnia.
UsuńJa np uważam, że moja wola może być również zgodna z wolą Boga - ale ja mam odnośnik (bo jakiś trzeba mieć) : Dekalog, Pismo Święte, Zasady Moralne. Bez tego...wszystko można zinterpretować jako wolę Boga a tak naprawdę to tylko moje pragnienia, chęci, a może i przekonania, schematy itd. Pozdrowionka ☺️☺️
Niestety Marceli, ale ty nie wyzdrowialeś z alkoholizmu, a jedynie zatrzymałeś tę chorobę.
UsuńJest jakaś niesamowitość w porównaniu procesu fermentacji ogórków czy jedzenia jogurtów do zjadania ciasta z alkoholem czy golonki w piwie.
Usuń"Czy można nie spożywać alkoholu w produktach? Można. Tylko ciężko tak by mi było żyć. Jem tiramisu na spirytusie, cukierki z alkoholem i inne produkty. "
UsuńNo tak... Tylko ciężko byłoby bez tego żyć...
Dziękuję.
Marceli pisze pracę doktorską " Decyzje podejmowane przez Ziutka"
OdpowiedzUsuń„Dziurę między ideałami a codziennością najłatwiej załatać hipokryzją”.
OdpowiedzUsuńRobert D. Gamble
(który znał alkoholików jak mało kto).
„Dziurę między ideałami a codziennością najłatwiej załatać hipokryzją”. - cudownie pasuje do PIS. :-) Fotowoltaika jest be, ale... ja na dachu mam. Rozwody są be, ale... ja mam trzecią żonę.
UsuńA co mnie interesuje twój fanatyzm religijny? Tak syfisz w tym AA, bo się powstrzymać nie potrafisz.
Usuń*fanatyzm polityczny oczywiście
Usuń,, 4. Zrobiliśmy wnikliwą i odważną osobistą inwenturę moralną.
OdpowiedzUsuńZiutek spisuje listę osób, do których ma urazę oraz – ewentualnie – listę partnerów seksualnych i tylko czasem, bo to nie wszyscy robią, drobnych przestępstw czy wykroczeń."
Tak właśnie przekazują ,,program" polscy chorzy pseudo -sponsorzy. W BB są dokładnie listy jakie sporządzić ma alkoholik by postawić kroki. Ile tych list( czy tabelek) -spisaliśmy rzeczy w tych obszarach- ma być 3 może 5 a może jedna? Czego mają one dotyczyć? Uraz. Leków i relacji seksualnych. W tym kroku nie ma słowa o wykroczeniach, list partnerów seksualnych. To ile tych ,,list" ma być? Czemu te listy mają służyć?
Na te pytania chory ,,sponsor" nie odpowie. Bo nie zna odpowiedzi. Pytajcie swoich sponsorów po co, dlaczego, co ma mi to dać, czemu ma to służyć. 🥰🥰🥰
Szpak Marceli
Marceli, ty sponsorem nie jesteś, bo nie wiesz, o co chodzi w tym kroku.
Usuń5. ,,Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów."
OdpowiedzUsuńZiutek nie odkrywa żadnej istoty błędów, więc i nie wyznaje ich Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi. Tego Kroku właściwie nijak nie realizuje, a jedynie czyta sponsorowi te swoje listy z Kroku poprzedniego, wtedy sponsor/sponsorka informuje go, że istotą jego błędów czyli największą wadą charakteru jest zbyt małe zaufanie Bogu, koncentrowanie się na sobie i przekonanie, że nie jest wystarczająco dobry, choć nie wiadomo, do czego. Bywa śmiesznie gdy Ziutek ma zawyżone poczucie własnej wartości i jest przekonany, że wszystko wie i umie najlepiej. Jednak coś takiego sponsorzy ignorują – ma się czuć niewystarczająco dobry i basta. Według nich wszyscy tak mają." Tak jak napisałeś Polskie AA- jakieś polskie .... wie co, co ma nie wiele wspólnego z Programem AA. Też słyszę ,,jak napiszesz krok 4 to się zgłoś do mnie" Porzucanie podopiecznego- ,,zrób to sam"
Cierpiący przychodzi po pomoc bo sam sobie nie radzi, a ,,sponsor" mówi mu postaw sam ten krok. Później, jak napisałeś, zdziwienie ,że podopieczny nie wie jaka jest istota błędów? Że pogubiony idzie pić. Istotą błędów nie jest brak zaufania Bogu. Brak zaufania Bogu jest spowodowany tymi błędami, nie odwrotnie. Egoizm, egocentryzm, koncentracja na samym sobie, lęk.
Zauważam też jakieś wyszukiwanie zalet u podopiecznego. Jesteś super, dobry, piękny, mądry- tylko że tego nie ma w Programie AA. Nie ma słowa o wychwalaniu zalet podopiecznego. Tego nie ma w WK AA. Obrachunek moralny nie jest hymnem pochwalnym dotyczącym zalet pijaka.
Szpak Marceli
Istotą błędów nie jest brak zaufania Bogu? U niejakiej Sydney S. z Krakowa i wszystkich jej podopiecznych tak właśnie jest. Także poczucie, że nie jesteś wystarczająco dobra. A jeśli nie masz jednego i drugiego, to Sydney twierdzi, że nie jesteś prawdziwą alkoholiczką.
Usuń