Preambuła była jakaś dziwna. Na pewno sprzed 1958 roku, bo pamiętam, że w tym właśnie roku dokonano w jej tekście dość ważnej zmiany. Ta wersja była właśnie sprzed.
Odczytywanie różnych tekstów, regulaminów, zasad, zakazów i nakazów, pochodzących z zajęć grupowych psychoterapii odwykowej, trwało jakiś kwadrans. Przed prowadzącym leżały, ładnie zalaminowane, kolorowe teksty typu List Kiplinga do syna, Orędzie serca, Desiderata, gruba świeca… Literatury AA jakoś nie zauważyłem.
Następnie nadszedł czas na „problemy i radości”, kilka osób opowiedziało, co złego im się ostatnio przydarzyło, i z czyjej winy. Nie wątpię, że mówili szczerze, ale ich relacje nie miały kompletnie nic wspólnego z rozwiązaniem problemu alkoholizmu, którym dysponuje Wspólnota i którym rzekomo powinniśmy się dzielić na mityngach AA.
Jakieś pół godziny od rozpoczęcia zabrał głos zaproszony z daleka spiker. Mówił o historii AA, o Programie, o sponsorowaniu, służbach i o aktualnym Kroku – wszystko w powiązaniu z własnymi przeżyciami i doświadczeniami. Wszystko to znałem, więc nie robiło na mnie większego wrażenia. Za to kiedy przyszedł czas na pytania uczestników, zrobiło się ciekawie, a momentami nawet lekko szokująco. Ktoś spytał, czy alkoholik może trzeźwieć na bazie tylko samej chęci zaprzestania picia, i od razu odpowiedział sam sobie, że on tak właśnie ma od kilkudziesięciu lat i wszystko dobrze działa. Inny alkoholik zapytał napastliwie, czemu spiker gada w kółko o tym jakimś Programie i sponsorowaniu. Odpowiedź, że to w sumie jedyne, co ma do zaoferowania AA, chyba go nie przekonała, bo mruknął pod nosem, że widocznie spiker za krótko jest w AA i mało wie.
Gdzieś z boku dotarł do mnie szept, że z tym sponsorowaniem trzeba bardzo uważać, bo ludzie po tym trafiają na oddziały psychiatryczne, skaczą z okien lub mostów.
Wracając do domu zastanawiałem się, czy w przypadku tego pytania, nie lepsze byłoby porównanie: czemu w Kościele katolickim mówią w kółko o Jezusie i Bogu? Zadawałem sobie w myślach pytanie, czy rozumieją, że tak, jak Kościół zbudowany jest na Jezusie Chrystusie, tak Wspólnota AA zbudowana jest na sponsorowaniu i Programie. Tym bardziej, że najpierw było sponsorowanie, a dopiero później Wspólnota. Oczywiście sponsorowanie rozumiane na sposób AA, czyli – jeden alkoholik mówi do drugiego, co zrobił, żeby nie pić. Tak mówił Ebby T. do Billa W. (było to raczej posłanie Grupy Oxfordzkiej, bo AA jeszcze nie było), później Bill W. rozmawiał z doktorem Bobem, a oni obaj z trzecim alkoholikiem, bodajże też Billem itd.
Dajmy odpór dumnemu założeniu, że skoro Bóg umożliwił nam sukces w jednej dziedzinie, naszym przeznaczeniem jest stać się pośrednikami dla każdego („Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość”).
O czymże innym miałoby się mówić na mityngach AA, jeśli nie o rozwiązaniu problemu alkoholizmu? W Preambule (oficjalnym tekście określającym, kim są Anonimowi Alkoholicy) napisano wyraźnie, że w AA dzielimy się doświadczeniem, siłą i nadzieją, żeby rozwiązać wspólny problem. Przecież alkoholizm jest jedynym naszym wspólnym problemem.
A przy okazji… Tekst Preambuły AA został usunięty z oficjalnej strony AA w Polsce (https://aa.org.pl/o-nas/) i zastąpiony jakimś własnym, zaczynającym się od słów „My, Anonimowi Alkoholicy…”. Jest w nim też coś o utracie kontroli i kłopotach, w które rzekomo wpadaliśmy. Ciekawe, kto, kiedy i dlaczego zdecydował o tej zmianie? Z jakiego powodu AA w Polsce odcina się od oficjalnego tekstu Preambuły?
Nie jest wykluczone, że tego typu posunięcia są częścią jakichś większych przemian. W scenariuszu grupy „u Franciszków” latami było stwierdzenie, że siłą Wspólnoty i nadzieją dla alkoholików jest Program. Ono też zostało skrupulatnie usunięte. Program Dwunastu Kroków wydaje się mieć coraz mniejsze znaczenie w polskiej wersji AA.
Przypomnę wpis Anonimlwego z 22 kwietnia 2026 10:41
OdpowiedzUsuń" Kiedy ostatnio widziałeś Preambułę AA na naszej stronie internetowej? Czy byla ona kiedykolwiek zawieszona na stronie? Brytyjczycy i Amerykanie nie mają Preambuły zawieszonej na stronie tylko własne teksty o AA: https://www.alcoholics-anonymous.org.uk/about-aa/ i https://www.aa.org/what-is-aa".
A ktoś w ogóle widział gdzieś tę preambułę, czy to jakiś mit i nic takiego tak naprawdę nie istnieje?
UsuńCzytając ten wpis pomyślałem, że problem jest dziś znacznie szerszy niż spór o to, czy na mityngu powinno być więcej programu, więcej sponsorowania albo mniej „problemów i radości”.
OdpowiedzUsuńTo wygląda raczej jak objaw głębszego procesu: dokąd właściwie zmierza AA?
Z jednej strony mamy grupy, które coraz bardziej przypominają luźne grupy wsparcia. Dużo mówienia o bieżących emocjach, codziennych trudnościach, mało konkretnego rozwiązania problemu alkoholizmu. Rozumiem frustrację ludzi, którzy przyszli po narzędzia i wychodzą z poczuciem chaosu.
Z drugiej strony pojawia się drugi biegun: coraz większa ortodoksja. Jedyna słuszna interpretacja programu, jedyna słuszna forma mityngu, jedyna słuszna narracja historyczna. Każde odejście od tego modelu zaczyna być traktowane jak zagrożenie.
Oba zjawiska są dla mnie niepokojące.
Psychologia grup dobrze opisuje, co dzieje się w środowiskach zbudowanych wokół wspólnego cierpienia. Ludzie odnajdują ulgę, bo trafiają do osób z podobnym doświadczeniem. Spada poczucie izolacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy sama grupa staje się głównym źródłem tożsamości.
Pojawia się własny język. Własne rytuały. Własne konflikty ideologiczne. Niechęć wobec zewnętrznej wiedzy. Krytyka zaczyna być odbierana jak atak. Różnice indywidualne stają się problemem, bo grupa oczekuje wspólnego kodu.
To nie jest specyfika wyłącznie AA. Tak działają różne zamknięte środowiska. I właśnie dlatego warto być bardzo ostrożnym.
Wspólnota miała pomóc mi wyjść z alkoholizmu i wrócić do życia. Nie miała stać się moją nową tożsamością ani zastąpić całego świata.
Mnie uratował program 12 kroków, sponsor i konkretni ludzie. Ale równie ważna była psychoterapia i współczesna wiedza o uzależnieniach. Dzięki temu wróciłem do normalnego życia, zamiast budować całe życie wokół bycia alkoholikiem.
Jeśli grupa staje się ważniejsza niż człowiek, jeśli rytuał staje się ważniejszy niż zdrowienie, a ideologiczne spory ważniejsze niż realna pomoc wtedy zaczyna się bardzo poważny problem.
Wspólnota miała być mostem z życia w uzależnieniu do normalnego życia.
Nie miejscem, w którym człowiek zostaje na zawsze, ucząc się coraz sprawniej funkcjonować wyłącznie wewnątrz grupy.
Trzymaj się mocno, Meszuge!
Zgadzam się.
UsuńNiestety, takie grupy mają tendencję do kontrolowania swoich członków w każdym aspekcie ich życia.
Mają również wypracowane zwyczajowe mechanizmy dyscyplinowania tych członków. Z ostracyzmem w zanadrzu włącznie.
Już dość dawno zwróciłem uwagę na to, co znajduje się na stronie AA w Polsce.
OdpowiedzUsuńStwierdza się tam, że naszym głównym celem jest siedzenie na mityngach i opowiadanie o sobie.
Jest to zresztą napisane tak pokraczną polszczyzną, że zęby same zgrzytają.
Kwiatków jest więcej.
Hej! Ja tez wczoraj zostałem skrytykowany, jako prowadzący mityng, za to, ze nie pozwoliłem na czytanie przesłania na dziś z 24 godzin, a tłumaczenie, ze nie jest to literatura AA-owska skwitowano stwierdzeniem, ze zawsze było czytane i widocznie za krotko jestem w AA. (sic!)
OdpowiedzUsuńTak trzymaj, brawo.
UsuńNiestety, jak coś dostanie okazję dążenia do dna, to będzie dążyć do dna.
Scenariusz spotkania AA ustala grupa. Jezeli chcesz coś zmienić, zgloś to na spotkaniu roboczym.
UsuńScenariusz spotkania AA ustala grupa - masz słuszność, a czy jest gwarancja, że to, co ustaliła grupa psychicznie chorych ludzi, ma jakiś sens i jest korzystne dla potrzebujących pomocy?
UsuńW AAPL jest blisko 3000 grup AA. Czy w każdej z nich scenariusz ustala "grupa psychicznie chorych ludzi"
UsuńWiększość scenariuszy wymyślili psychoterapeuci. A kiedy już ich na mityngach nie było, alkoholicy kopiowali ich scenariusze z grupy na grupę.
UsuńSzukaj mityngu dla siebie alb załóż własną grupę - trzy tysiące pierwszą.
UsuńDoświadczenie wskazuje, że wspólne działanie w ramach AA przynosi pozytywne rezultaty. Od czegoś trzeba zacząć.
UsuńSamodzielne działanie to stara metoda. Na sto procent nie wniesie nic pozytywnego. Manager.
,,...a czy jest gwarancja, że to, co ustaliła grupa psychicznie chorych ludzi, ma jakiś sens i jest korzystne dla potrzebujących pomocy?''
UsuńMoje doświadczenie wskazuje, że ma sens. Wspólne działanie leczy. Popełniamy błędy, wyciągamy wnioski, uczymy się. Manager
Ja się już nie załapałem, ale kolega tak - krótko przed moim zgłoszeniem się na leczenie w ośrodku im. Buxakowskiego, działała tam jeszcze ergoterapia. Alkoholicy wspólnie wyplatali koszyki i kleili pudełka. To wspólne działanie nie uzdrowiło nikogo. Jednak zapewniało im kilkutygodniową przerwę w piciu.
UsuńNajważniejszy jest dobry scenariusz. Zasady adresujqce wszystko co niezbedne dla przebiegu mityngu.
UsuńWszystko jest zreszta w poradniku dla służb czyli literaturze AA.
„Wspólne działanie leczy. Popełniamy błędy, wyciągamy wnioski, uczymy się.”
UsuńO to to. Idealnie opisane grupy AA w Polsce.
Bez powiązania z historią, bez powiązania ze światem, bez powiązania z ponad 90-letnim doświadczeniem AA.
Uwielbiają wymyślać koło od nowa. Najczęściej kwadratowe.
AA rozpoczęło działalność w Polsce w specyficznych czasach. I było nadzorowane przez ludzi z zewnątrz. Zresztą do dziś mają duży wpływ. To nie ma co się dziwić, że musimy odkrywać koło. Czasami też kwadratowe. Nie od razu Kraków zbudowano. M.
Usuń„To nie ma co się dziwić, że musimy odkrywać koło. Czasami też kwadratowe. Nie od razu Kraków zbudowano. M.”
UsuńFajne usprawiedliwienie pogardy dla dociekania.
To nie usprawiedliwienie tylko opisanie stanu faktycznego. Ludzie przychodzą do AA i mają od razu podejrzewać, że to może wyglądać inaczej? Przesiąkają tym co jest. I tak to się kręci.
Usuń😂😂
UsuńPrzecież o tym właśnie napisałem.
Nie wiem o czym dyskutujesz.
I z kim.
Ze strony AA.
OdpowiedzUsuńNaprawdę na tym polega nasz „program”?
„My, Anonimowi Alkoholicy
jesteśmy wspólnotą
mężczyzn i kobiet,
którzy dzielą się swoim doświadczeniem i w ten sposób pomagają sobie
oraz innym w zdrowieniu z choroby alkoholowej.
W rezultacie utraty kontroli nad piciem wpadliśmy w różnego rodzaju kłopoty.
Przekonaliśmy się, że nie możemy zdrowieć samodzielnie, potrzebujemy do tego wsparcia innych alkoholików.
Pomagając sobie nawzajem dokładamy starań, by wprowadzić i zastosować nowy sposób życia, w wyniku którego możemy stać się zdrowymi i pożytecznymi ludźmi.
Mamy prosty program, który działa!
Polega on na tym, że jeden alkoholik wspiera drugiego w osiągnięciu trzeźwości.”
No to ja się nie dziwię, że BSK W AAPL zablokowało możliwość kopiowania tekstów ze strony.
UsuńJak takie blekoty i bełkoty tam umieszczają.
Nie wolno nieść posłania i kopiować dla potrzebujących teksty AAPL!!!
UsuńCo do strony AA z calą jej mądrością, to dokopałem się do swojego posta z października 2023 r.
OdpowiedzUsuń„Zajrzałem sobie wczoraj na nową stronę AA i tam ze zdziwieniem odkryłem same nowości w interpretacji polskiego AA.
Cytuję:
„Wspólnota AA
Wspólnota Anonimowych Alkoholików jest społecznością skupiającą mężczyzn i kobiety, którzy spotykają się na mityngach AA i dzielą się swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją z trzeźwego życia, bez alkoholu. Jest to zasadniczy i główny cel istnienia AA”.
Jest to tak nieudolne językowo, że nie wiem czy głównym celem jest siedzenie na mityngach, czy opowiadanie jak fajne jest trzeźwe życie.
Aż chciałoby się zakrzyknąć - „Autor! autor!”.
Ale oni zawsze tacy skromni.
Mamy tu nową polską Tradycję Piątą, w której głównym celem jest spotykanie się na mityngach i dzielenie się między sobą jak to jest fajnie.
Widzę też tutaj nową interpretację Preambuły AA, w której AA skupia tylko te kobiety i mężczyzn, którzy uczestniczą w mityngach.
Przypomnę zatem nam wszystkim
🔹TRADYCJA 3
Jedynym warunkiem przynależności do AA jest pragnienie zaprzestania picia.
🔹TRADYCJA 5
Pięć – Każda grupa ma jeden główny cel – nieść posłanie alkoholikowi, który wciąż jeszcze cierpi.
A posłaniem Anonimowych Alkoholików jeszcze do wczoraj było 12 Kroków, program wyzdrowienia z alkoholizmu. Nie spotykanie się na mityngach.
🔹Preambuła AA też jasno to wyłuszcza:
„Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu”.
Nie pokuszę się o wyciąganie jakichś mądrych wniosków, bo ręce mi opadły. Obawiam się jednak, że zasadniczy i główny problem tkwi nie w języku, a w głowach.
* A zasadniczy i główny to synonimy, znaczą to samo.
https://www.facebook.com/share/1GYHZc9e2C/?mibextid=wwXIfr
„* A zasadniczy i główny to synonimy, znaczą to samo.”
UsuńOni nie znają języka ojczystego.
Pewnie znowu tłumaczyli translatorem Google.
Tak jak w kościele niewielu jest zainteresowanych Biblią, tak też w AA niewielu jest zainteresowanych Wielką Księgą i zawartymi w niej krokami. Każdy orze jak może.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo za ten wpis. Lubię bardzo to porównanie AA do Kościoła Katolickiego: dlaczego w Kościele mówi sie o Bogu, Jezusie i są jakies nabożenstwa itd... a dlaczego nie coś innego?
OdpowiedzUsuńTeż jestem ciekawa, po co zmieniać coś co było dobre (Treść Preambuły). Pieniądze? :/ Usunięcie ze oficjalnej strony AA? - raziło w oczy 'wyzdrowienie z alkoholizmu'? :/
Program Dwunastu Kroków ma dyskusyjną skutrleczność
OdpowiedzUsuńCzytaj wpis 10:05
OdpowiedzUsuńO co chodzi z tym ze z naszej strony nie da się niczego skopiowac?
OdpowiedzUsuńWybieraliscie sluzebnych, delegatów itp to z pewnością wiecie więcej na ten temat. Pewnie macie świeże info od ludzi w służbach lub po prostu możecie zapytać ludzi których wybraliscie. Było w obradach? Moze jakis zespół zatwierdził? Może to w ramach udzielonego zaufania? Moze takie ustawienie czemus służy i jest niezbędne?
Ktoś coś?
Jasne.
UsuńNa całym świecie czemuś służy dostępność tekstów z oficjalnych stron Anonimowych Alkoholików.
W Polsce „było niezbędne” zablokowanie.
Oczywiście. Na pewno tak jest.
Trzeci alkoholik to Bill D. (Dotson).
OdpowiedzUsuń"czemu w Kościele katolickim mówią w kółko o Jezusie i Bogu?" - ale nie mówią, to jest piękne porównanie. Jeśli założymy prawdziwość hipotezy, że AA jest ześwieczczonym, esencjonalnie chrześcijańskim programem odnowy duchowej, to większość przyjaciół będzie go jakoś tam czytało kontekście religijnym. I kłopot będzie tkwił w tłumaczeniu z kultury amerykańskiego protestantyzmu na polski katolicyzm. Otóż w Kościele katolickim mówią nie wyłącznie o Jezusie i Bogu, za to i owszem, o samym Kościele (biskupach, hierarchach), świętych, przyjęciach komunijnych, pielgrzymkach, aniołach stróżach, Jezusie, trudnej polskiej historii, bieżących wydarzeniach politycznych. Między innymi o Jezusie.
OdpowiedzUsuńAnalogia doskonała - w Kościele oczywiście mnóstwo ludzi praktykuje chrześcijaństwo sensu stricto, ale większości to chyba nie zaprząta głowy. Kto chce znaleźć Program, to go jak najbardziej znajdzie, ale wszyscy tego po prostu nie chcą. Czego byśmy nie stworzyli, to i tak wyjdzie Polska:)
"Kto chce znaleźć Program, to go jak najbardziej znajdzie..." - nie jestem pewien. W miasteczku działają dwie grupy AA. Obie wrogo nastawione do stawiania Kroków i sponsorowania. Na obu weterani głośno i oficjalnie przed tym wynaturzeniem przestrzegają. Tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś, gdzieś się natknął. Na jakiej podstawie nowy alkoholik miałby chcieć szukać jakiegoś programu? Będzie szukał w Internecie? Może jeden na stu... I znajdzie to: https://blog.krolartur.com/list-o-anonimowych-alkoholikach/
UsuńPewien weteran na moim mityngu zawsze protestuje przeciwko twierdzeniom, że 20+ lat temu nie było Programu czy że sponsorzy byli megatrudni do znalezienia. Są inne miasteczka, nie rozumiem bagatelizacji internetu. Niektórzy w ogóle nie wytrzeźwieją, to przecież poza nami, ilu się postara.
UsuńPrawdziwe pytanie brzmi inaczej: czy dopuszczasz możliwość, że "nieprogramowy mityng" może być pożyteczny?
„Kto chce znaleźć Program, to go jak najbardziej znajdzie”
UsuńA kto go poinformuje o istnieniu jakiegoś programu?
Nasłuchałem się takich gładkich, choć bez treści, hasełek latami.
Od przeszkadzających w niesieniu posłania, od przeszkadzających w informacji publicznej, od przeszkadzających nawet w roznoszeniu ulotek.
„Ja tu trafiłem to i inni trafią. Znajdą sobie w Internecie”.
Tak, bezdomny spod Biedronki znajdzie sobie w Internecie.
Ja nawet nie wiedziałem co to komputer.
To są właśnie ci wyżarci uprzywilejowani aroganci w trzeźwości.
"...czy dopuszczasz możliwość, że "nieprogramowy mityng" może być pożyteczny?"
UsuńAleż oczywiście - pomaga utrzymać abstynencję. Choć przeszkadza w realnym wytrzeźwieniu. To trochę tak, jak z tabletką od bólu zęba. Boli, boli, coraz bardziej boli, więc postanawiam, że jutro rano idę do dentysty. Ale, żeby jakoś przetrwać noc, łykam tabletki przeciwbólowe o północy i nad ranem. Jednak kiedy się rano budzę, nic mnie nie boli, więc do dentysty też widocznie iść nie muszę.
„Są inne miasteczka, nie rozumiem bagatelizacji internetu.”
UsuńZgadza się. Nie rozumiesz.
Nie rozumiesz osób bezdomnych, biednych, bez internetu, bez telefonu, bez pracy, bez pieniędzy na bilet, bez umiejętności obsługi sprzętu, chorych, niepełnosprawnych… i wielu innych.
A najbardziej nie rozumiesz własnego uprzywilejowania, a w związku z tym nie jesteś w stanie wyjść poza nie.
Realne wytrzeźwienie u ludzi wygląda tak: jeśli 2-3 dni po przepiciu badanie krwi wykaże wynik 0,00 to człowiek wytrzeźwiał.
UsuńJeśli to nie jest realne wytrzeźwienie (pozbycie się alkoholu przez organizm) to co to jest?
https://sjp.pwn.pl/sjp/trzeźwy-i;2531105.html
UsuńTrzeźwość to nie tylko 0,0 w wydychanym powietrzu. https://wsjp.pl/haslo/podglad/24476/trzezwy/4553139/rozbudzony Można być nietrzeźwym z powodu środków innych niż etanol.
Usuń"To są właśnie ci wyżarci uprzywilejowani aroganci w trzeźwości."
UsuńDziękuję za ten podział i klasyfikację alkoholików.
Lepsi i gorsi. Uprzywilejowani pijani. Oni cierpią inaczej.
„Lepsi i gorsi. Uprzywilejowani pijani. Oni cierpią inaczej.”
UsuńSą jeszcze ci, których chorą głowa nie pozwala zrozumieć prostych treści. Zwykle mają przymus przedstawienia swoich oderwanych od rzeczywistości interpretacji każdego cudzego zdania.
W jaki sposób temat mityngu: "czy modlę sie na kolanach?" pomaga w realizacji programu 12 kroków?
UsuńDla kolegi pytam....
"Realne wytrzeźwienie u ludzi wygląda tak: jeśli 2-3 dni po przepiciu badanie krwi wykaże wynik 0,00 to człowiek wytrzeźwiał."
UsuńRealne wytrzeźwienie u alkoholików w szczególnosci u anonimowych alkoholików wygląda tak: należy porządnie zrobić Program 12 Kroków AA do osiągnięcia "przebudzenia duchowego" dzieki któremu będziemy mogli nieść posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach
A gdzie w programie AA znajdę stwierdzenie ,że ,,realne wytrzeźwienie" jest rezultatem postawienia 12 kroków. W WK znalazłem, że jeśli alkoholik postawi 12 kroków to wyzdrowieje. Nie ma słowa o wytrzeźwieniu. By postawić kroki trzeba być trzeźwy. Pomyliło ci się z terapią.
UsuńFragmenty z Preambuły AA: "Anonimowi Alkoholicy są Wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy
Usuńdzielą się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu." " Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu" .
Masz "wyzdrowienie" i "Wytrzeżwienie"
"By postawić kroki trzeba być trzeźwy. Pomyliło ci się z terapią" Doucz sie w sprawie trzeźwości
Usuń„Masz "wyzdrowienie" i "Wytrzeżwienie"”
UsuńAle tu nie ma żadnego „wytrzeźwienia”.
Jest trzeźwość.
Pozostawanie w "trwałej trzeźwości" jest fizycznym wytrzeźwieniem organizmu z alkoholu i utrzymanie tego stanu. Oznacza ono również zmiany w sferze psychicznej, emocjonalnej i społecznej. Jako trzeźwy i zdrowy AA-owiec jestem tego przykładem.
Usuń"Ale tu nie ma żadnego „wytrzeźwienia”.Jest trzeźwość.". Czy Ty chcesz być trzeżwy i zdrowy czy tylko wytrzeźwiały po wczorajszym piciu?
Usuń" W WK nie ma słowa o wytrzeźwieniu." W WK nie ma też slowa o piciu alkoholu, a w szczególności o zakazie jego spożywania.
Usuń„WK nie ma też slowa o piciu alkoholu, a w szczególności o zakazie jego spożywania.”
UsuńA przeczytałeś ją kiedyś?
„Ale tu nie ma żadnego „wytrzeźwienia”.Jest trzeźwość.". Czy Ty chcesz być trzeżwy i zdrowy czy tylko wytrzeźwiały po wczorajszym piciu?”
UsuńChyba znowu nie zrozumiałeś tego, co masz przymus komentować od czapy.
Można być nietrzeźwym z powodu zażywania innych środków, to fakt.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że jako uczciwy aowcy ciągle trzeźwioejący grzecznie pójdziecie w tym tygodniu do urzędów i oddacie swoje prawa jazdy. Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest zabronione.
Oczywiście nie zrobicie tego bo wymyślicie różne rodzaje trzeźwości. A ta aowska trzeźwość to już w ogóle poza zasięgiem człowieka.
Janku, zajmij sie swoją trzeźwościa, bo Twe nierozsądne rady nie mieszczą sie w posłaniu.AA
UsuńW poradniku dla służb wszystko jest opisane, wyjaśnione i zebrane na podstawie doświadczenia wspólnoty.
UsuńBy nieść posłanie trzeba, nie tylko być trzeźwy, trzeba jeszcze wyzdrowieć z alkoholizmu.,,Nie możesz dać tego czego sam nie posiadasz" Bill W. Osoby trzeźwiejące, nie trzeźwe, nie powinne prowadzić samochodu. Janek nie napisał, że oddanie prawa jazdy spowoduje automatyczne wytrzeźwienie. Rozumiem, że trzeźwiejącym trudno jest czytać ze zrozumieniem.
Usuń" Rozumiem, że trzeźwiejącym trudno jest czytać ze zrozumieniem". Tobie "trzeźwemu" dużo kłopotu sprawia zrozumienie tego, co piszą "trzeźwiejący".
Usuń,,List o Anonimowych Alkoholikach',' do którego kieruje autor bloga jest pasjonującą lekturą. Wnikliwie opisuje spotkania AA w Polsce. W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych wyglądają one zupełnie inaczej (nie dotyczy to spotkań polskich, które są tak samo przaśne). Manager.
OdpowiedzUsuńDziękuję ci Meszuge za link o trzeźwości. Przyznaję się do błędu. Myślałem, że to blog o alkoholizmie a nie o filozofii i językoznawstwie.
OdpowiedzUsuńWięc spójrzmy jak to jest.
Alkoholik idzie na odwyk i co tam robią w pierwszej kolejności? Badają delikwenta alkomatem czy jest trzeźwy.
Nie robią mu testu na inteligencję, nie robią testu ze znajomości doktryn filozoficznych. Badają poziom alkoholu w organizmie.
Powodem alkoholizmu jest nadmierne picie alkoholu a nie wyznawanie błędnej doktryny filozoficznej. Powodem nie jest brak rozsądku czy senność. Powodem jest picie alkoholu (niektórzy mówią niekontrolowanie).
Zaproponowałem wam prosty sposób sprawdzenia prawdziwości waszych teorii. Oddajcie dowody rejestracyjne bo sami mówicie, że jeszcze nie wytrzeźwieliście a w takim stanie nie można prowadzić pojazdów.
A brak zdrowego rozsądku jako przyczyna alkoholizmu?
Tysiące ludzi nie będących alkoholikami wzięło kredyty we frankach. To nie było rozsądne z ich strony bo kredyt bierze się w walucie w której zarabiasz. Czy z tego powodu stali się alkoholikami?
I wreszcie spójrzmy na alkoholika po odwyku. Po 8 tygodniach wychodzi. Przez ten czas nie pił. Nasłuchał się różnych mądrości jak utrzymać trzeźwość. Przychodzi na mityng AA i dowiaduje się, że trzeźwy to on nie jest. I zapewne długo nie będzie.
„Powodem alkoholizmu jest nadmierne picie alkoholu”.
UsuńO wciórności, słyszałem że w Sztokholmie czeka na ciebie Nagroda Nobla z medycyny.
Światowe autorytety przez prawie 100 lat badają alkoholizm i nie potrafią dać jednoznacznej odpowiedzi, Janek alkoholik im pomoże.
Niestety, takie morze ignorancji społecznej (o którym pisał już Bill w WK) utrzymuje się nadal w AA (z niebagatelną pomocą żon z Al Anon).
Obecny stan wiedzy uznaje, że ludzie popadają w alkoholizm na skutek splotu czynników biologicznych (predyspozycje genetyczne), psychologicznych (stres, traumy, niska samoocena) oraz społecznych (presja otoczenia, wychowanie).
Picie alkoholu jest objawem choroby alkoholowej, jej skutkiem, a nie przyczyną (powodem).
https://odnowa24h.pl/przyczyny-alkoholizmu/
Całe te 12 kroków, praca nad sobą, analiza własnych mechanizmów, przyglądanie się temu, co działo się ze mną psychicznie przed i po alkoholu najwyraźniej były zbędne.
UsuńTen cały Krok 4? Po co.
Przyglądanie się własnym schematom? Zbędne.
Naprawianie szkód? Niepotrzebne.
Zmiana zachowań? Fanaberia.
Psychoterapia? Widocznie też przesada.
Całe to gadanie, że trzeźwość to coś więcej niż chwilowy brak alkoholu we krwi, że chodzi też o zmianę sposobu życia, myślenia i reagowania. Najwyraźniej był to tylko bardzo rozbudowany żart.
Rozwiązanie jest przecież znacznie prostsze.
Alkomat pokazuje 0,00.
Gratulacje. Problem rozwiązany.
Można się rozejść.
Jeśli ktoś nadal rozwala relacje, żyje w chaosie, ucieka od emocji, manipuluje ludźmi albo wraca do tych samych destrukcyjnych schematów — to najwyraźniej szczegół techniczny. Najważniejsze, że urządzenie nie piszczy.
Albo znowu kompletnie źle zrozumiałem, czym różni się abstynencja od zdrowienia.
O wciórności jaki ty mądry jesteś. Trzeba się każdego przyczepić. Choroba alkoholowa jest właśnie skutkiem picia alkoholu. To w wyniku picia alkoholu powstają zmiany w narządach nie wyłączając mózgu. Brak spożywania alkoholu tych zmian nie spowoduje. Zmiany powstają z POWODU nadmiernego spożywania alkoholu. Dotarło? Co innego przyczyna powstania choroby alkoholowej (etiologia) co innego powód zmian jakie są charakterystyczne dla tej choroby. A teraz rozprawmy się z twoimi mądrościami. Jaki gen jest odpowiedzialny za powstanie choroby alkoholowej? Konkretnie. Psychologiczne- dobre- zdenerwujesz się, stres i jesteś alkoholik. Dobre. Presja otoczenia. Bardzo dobre. Słyszałeś o sierotach z domów dziecka? Wg profesjonalnych badań nie ma różnicy w występowaniu ch alkoholowej. U osób z pełnych rodzin i wychowanych przez opiekunów zastępczych. Pukaj po tego Nobla. Nie napisałem tego by ci udowodnić coś. Napisał byś nie czepiał się o każdą drobnostkę innych skoro nie masz pojęcia o temacie. Dobrego trzeźwienia życzę
UsuńDziękuję. Dzisiaj alkomat nie piskał co oznacza że dzisiaj jestem zdrowy czyli, ze na dzisiaj wyzdrowiałem.
Usuń"Co innego przyczyna powstania choroby alkoholowej (etiologia) co innego powód zmian jakie są charakterystyczne dla tej choroby." No, przecież my właśnie na ten temat rozmawiamy, a nie " o zmianach w narządach nie wyłączając mózgu ". Również Twojego mózgu. Nomen omen. " Dobrego trzeźwienia życzę" Chyba w Twym przypadku jest to daremne, Ale próbuj, proszę.
Usuń"Dzisiaj alkomat nie piskał ". U mnie w ogóle nie piska, bo go po prostu nie mam. To jestem trzeźwy i zdrowy po 3 dekadach niepicia i zrobieniu Programu 12 Kroków?
Usuń„Choroba alkoholowa jest właśnie skutkiem picia alkoholu.”
UsuńO, widzicie.
Wieczni dyskutanci dalej swoje.
Czego on oczekuje? Że będę z nim negocjował? 😂
Że będę po dziesięciokroć powtarzał swój komentarz?
Że jak on napisze dziesiąty raz swoje bzdury, to staną się prawdą?
Podejrzewam że robią to tylko po to, żeby dorwać towarzystwo do swojego nudnego samotnego życia, bo akurat mityngu dzisiaj nie ma 😂
„Dobrego trzeźwienia życzę”
Wytrzeźwiałem ponad 20 lat temu.
Żadnych hipokrytycxnych „życzeń” od takich jak ty nie przyjmuję.
Anonimowy28 kwietnia 2026 20:54
UsuńAle wiesz, że ty nie walczysz z przedmówcą? Ty walczysz z nauką.
W sumie to potwierdziłeś, że picie alkoholu NIE JEST przyczyną alkoholizmu.
Niezbyt też wiem, dlaczego uważasz wychowanie w rodzinie zastępczej za synonim traumy.
Błądzisz, oj błądzisz.
„A teraz rozprawmy się z twoimi mądrościami. Jaki gen jest odpowiedzialny za powstanie choroby alkoholowej? Konkretnie. Psychologiczne- dobre- zdenerwujesz się, stres i jesteś alkoholik. Dobre. Presja otoczenia. Bardzo dobre. Słyszałeś o sierotach z domów dziecka?”
UsuńIgnoranta można łatwo poznać po tym, że ma pod ręką proste wyjaśnienia róznych problemów i prezentuje radosne samozadowolenie z tego faktu.
" To jestem trzeźwy i zdrowy po 3 dekadach niepicia i zrobieniu Programu 12 Kroków"
UsuńCzyli juz mozesz pić w sposób kontrolowany jak kazdy normalny nieuzalezniony?
Dwa pytania, żadnej odpowiedzi.
UsuńNie sądziłem, że jeszcze spotkam taki eksponat, który usłyszawszy słowo „zdrowie”, natychmiast chce pić alkohol. To jego automatyczne i jedyne skojarzenie.
UsuńAle zawsze wmawia je innym, nigdy sobie.
O nim i jego ideę fixè pisał już Bill w Wielkiej Księdze.
Czyli nie da się wyzdrowieć?
Usuń"Zaproponowałem wam prosty sposób sprawdzenia prawdziwości waszych teorii. Oddajcie dowody rejestracyjne bo sami mówicie, że jeszcze nie wytrzeźwieliście a w takim stanie nie można prowadzić pojazdów". Zaraz po oddaniu dowodów rejestracyjnych nastąpi cudowne wytrzeźwienie. Zgłaszaj Janku ten pomysł albo do Guinnessa albo do Nobla.
OdpowiedzUsuń"Powodem alkoholizmu jest nadmierne picie alkoholu" I w ten sposób zawężamy 12 Kroków AA do Kroku 1.
OdpowiedzUsuńNie zawężamy.
UsuńJanek ma zawężoną wiedzę.
A z jakiego powodu przyszedłeś do AA? Przyszedłeś bo byłeś ciągle zaspany?
Usuń"Janek ma zawężoną wiedzę". Obawiam się, że ma zerową wiedze i stuprocentową ignorancję
UsuńAnonimowy28 kwietnia 2026 14:03
UsuńNie zawężamy.
Janek ma zawężoną wiedzę.
Tak Janek ma zawężoną wiedzę. Rozumiem że ty przyszedłeś do AA z powodu swoich wad i niemożliwości znalezienia zalet. Pomysł dobry ale czy to musi być AA? Jest wiele innych grup wspierających poznanie siebie i rozwój osobisty. A może przyszedłeś bo nie wiesz jak naprawić wyrządzone krzywdy?
Przyszedłem do AA bo alkomat ciagle popiskiwal.
UsuńIde po popcorn.
„Rozumiem że ty przyszedłeś do AA „
UsuńJanku, ja już kilka razy ciebie prosiłem, żebyś nie pisał „Rozumiem że” ani „Czyli”, jeśli zamierzasz tym podpierać pisane przez siebie głupotki.
Tak to możesz sobie z dziećmi rozmawiać, ja nie zamierzam walczyć z twoimi bzdurkami.
One mnie nie dotyczą.
"głupotki" i "bzdurki". Dla mnie to są głupoty i bzdury.
UsuńJanku. Gadasz ze ścianą. Nietrzeźwym nie jesteś w stanie niczego wytłumaczyć. Oni będą łapali cię za słówka, będą ci udowadniali jakieś bzdury. Tak choroba. Nie wszystkim jesteś w stanie pomóc. Powiedz im, że prawa jazdy też im nie oddasz. Kroków też za nich nie postawisz. To bardzo chorzy ludzie są.
UsuńAnonimowy, jeśli nie będziemy kruszyć tej betonowej ściany nic się nie zmieni. Ale jak widzisz to nie beton tylko granit. Nie do ruszenia. Jeden choć coś od siebie powiedział, że przyszedł do AA bo mu alkomat popiskiwał. Reszta powtarza mityngowe bzdury bo nie są w stanie powiedzieć nic od siebie.
UsuńU nas w AA ludzie sobie pomagają a tu za wszelką cenę chcą cię zniszczyć, tylko dlatego, że nie gęgasz tak jak oni.
Był tu kiedyś taki jeden, były alkoholik, który trzeźwość mierzył policyjnym alkomatem, sam wpadł na betonową, pardon granitową scianę. Znalazł jednak "godnego" nastepcę"
UsuńCzujesz się, Janku, niszczony?
UsuńBardziej zależy mi na twoim życiu, niż na twoim dobrym samopoczuciu.
Dokładnie tak samo zależy mi na życiu tych wszystkich, których wprowadzasz w błąd.
I cieszy mnie, że są ludzie, którzy reagują, kiedy chcesz rozpowszechniać dezinformację w AA.
Tomek z Gdańska to jest fajny, prosty facet. Jego sponsor, weteran z Gdańska, wymyślił i wcisnął mu do głowy teorię o całkowitym wyleczeniu - skończyło się, jak wiadomo. Jednak póki życia, póty nadziei.
Usuń"Janku. Gadasz ze ścianą" A Ty już trzeźwy i wyzdrowiały, że takie farmazony piszesz?
OdpowiedzUsuńdo Anonimowy28 kwietnia 2026 13:56
OdpowiedzUsuńcytat: Światowe autorytety przez prawie 100 lat badają alkoholizm i nie potrafią dać jednoznacznej odpowiedzi,
odp. Zapomniałeś napisać, że światowe autorytety opłacane są przez producentów alkoholu. Tak jak autorytety w medycynie przez koncerny farmaceutyczne.
Cytat: Obecny stan wiedzy uznaje, że ludzie popadają w alkoholizm na skutek splotu czynników biologicznych (predyspozycje genetyczne),
odp. bzdura gen alkoholizmu nie istnieje. To jeden z wykrętów naukowców aby nie powiedzieć wprost, że uzależnia alkohol. Notabene legalny narkotyk.
Cytat: psychologicznych (stres, traumy, niska samoocena)
odp. Gdyby na stres i traumy pili melisę nie zostaliby alkoholikami. Woleli chlać wódę zgodnie z powiedzeniem: „na frasunek dobry trunek”. Mogli podjąć terapię ale wybrali najgorszą drogę.
Cytat: społecznych (presja otoczenia, wychowanie)
odp. Wielu DDA zostaje zdeklarowanymi abstynentami bo wiedzą, co z człowiekiem robi alkohol. Dopóki go nie tkną nie są alkoholikami. Niestety wielu powiela wzorce z domu rodzinnego.
Cytat: Picie alkoholu jest objawem choroby alkoholowej, jej skutkiem, a nie przyczyną (powodem).
Odp. To alkohol uzależnia i to na poziomie komórkowym.
Dlatego ten nałóg nazywa się alkoholizmem. Nazwa pochodzi od środka uzależniającego.
Są różne powody dla których ludzie piją ale to alkohol uzależnia a nie powody/przyczyny picia.
1. Zgubiłeś końcówkę tego zdania:
Usuń„Światowe autorytety przez prawie 100 lat badają alkoholizm i nie potrafią dać jednoznacznej odpowiedzi, Janek alkoholik im pomoże.”
Postanowiłeś jednak dalej się popisywać.
2. „Zapomniałeś napisać, że światowe autorytety opłacane są przez producentów alkoholu. ”
Bezpodstawna bzdura. Nieodpowiedzialne oszczerstwa wobec lekarzy.
3. „bzdura gen alkoholizmu nie istnieje. To jeden z wykrętów naukowców aby nie powiedzieć wprost, że uzależnia alkohol.”
Bzdura. Nikt nie twierdzi że alkohol nie uzależnia. Natomiast nie jest to przyczyną choroby alkoholowej, lecz jej skutkiem.
4. „Woleli chlać wódę ”
Ignorancka bzdura insynuująca, za alkoholizm jest kwestią wyboru, woli, i że cierpienie w chorobie jest znakomitą zabawą.
5. „Mogli podjąć terapię ale wybrali najgorszą drogę.”
Ahistoryzm, prezentyzm stosujący dzisiejsze warunki do faktów sprzed lat, historycznych. Piszący uważa również, że terapie są dostepne w każdym miejscu świata.
Ignoranckie bezmyślne bzdury.
6. „Notabene legalny narkotyk.”
Powiedzonka Anonimowych Narkomanów zachowaj na ich mityngi.
7. „Dopóki go nie tkną nie są alkoholikam”
Bzdura.
Dopóki pierwszy raz nie zjesz glutenu nie jesteś chory na celiakię? Więcej - szkodliwa bzdura.
8. „Dopóki go nie tkną nie są alkoholikam”
Aaaa, i według ciebie magicznie stają się alkoholikami po pierwszym kieliszku 😂
9. „Są różne powody dla których ludzie piją ale to alkohol uzależnia a nie powody/przyczyny picia.”
Czy w ten zawoalowany sposób kolejny raz chcesz potwierdzić l, że to nie picie alkoholu jest przyczyną alkoholizmu?
10. Dziękuję Janku, przynosisz mi wiele radości 😂
I chyba nie tylko mnie.
" Janku, przynosisz mi wiele radości". Mnie Janek nie przynosi ani radości ani pożałowania. Ale daje powód do stwierdzenia, że jest zwykłym szkodnikiem degradującym Wspólnotę AA,
UsuńNie chcę dyskredytować Al Anon, bo też go kocham, ale Janek prezentuje wiele poglądów zaczerpniętych od żon-obserwatorek, co to chcą objaśniać alkoholikom alkoholizm.
Usuńtrzymaj dystans
OdpowiedzUsuńDobra robota!
Pięknie dziękuję.
UsuńCeliakia jest chorobą wrodzoną i prawdopodobnie genetyczną. Alkoholizm nie jest ani jednym, ani drugim. Pozostałe twoje wywody są tyle samo warte.
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, to trzymać sie własnych przekonań. Nieważne jakich. Byle wlasnych.
UsuńBez względu na fakty, najważniejsze są moje przekonania oparte na moich przekonaniach.
Jednak najlepiej skupić sie na własnym trzeźwieniu zgodnie z programem 12 Kroków AA , a rozważania na temat genezy choroby alkoholowej pozostawić profesjonalistom.
UsuńA gdzie w programie 12 kroków jest mowa o skupianiu się tylko na sobie?
Usuń"A gdzie w programie 12 kroków jest mowa o skupianiu się tylko na sobie?: Gdybyś sam nie znalazl to podpowiem Krok 4 " Zrobiliśmy wnikliwą i odważną OSOBISTĄ inwenturę moralną"
Usuń