sobota, 11 kwietnia 2026

Przekora, głupota czy strach?

Z literaturą AA mam kontakt nieustannie i to od wielu już lat. Choćby w związku z pracą z podopiecznymi i osobistą ciekawością. Więc nic dziwnego, że czytając uważnie i ze zrozumieniem pewne fragmenty po raz kolejny, odkrywam błędy. Błędy bardzo różnego typu, ale nie o ich klasyfikację mi chodzi.
Co się dzieje, gdy gdzieś tam, na przykład w oprogramowaniu, konstrukcji, poradniku, instrukcji itp. zostaje odkryty błąd? Z jednej strony to źle, że błąd w ogóle wystąpił, ale z drugiej to bardzo dobrze, że został ujawniony bo można dokonać korekt czy poprawek. I chyba właśnie takie stanowisko wobec błędów zajmował Bill W.

W nadchodzących latach, jako Wspólnota AA, będziemy oczywiście popełniać różne błędy. Doświadczenie uczy nas, że nie należy się tego bać, o ile tylko zechcemy przyznać się do naszych błędów i od razu je naprawiać. Osobisty rozwój zależy zawsze od zdrowego procesu prób i błędów. Podobnie nasz rozwój jako wspólnoty. pamiętajmy zawsze, że każda ludzka wspólnota, która nie potrafi bez zahamowań naprawiać własnych błędów, jest z góry skazana na upadek, jeśli nie rozpad. Taka jest bowiem powszechna kara za zaniechanie procesu rozwoju. Podobnie jak każdy Anonimowy Alkoholik musi ponawiać swój obrachunek moralny i zgodnie z nim działać, tak też musi postępować cała nasza wspólnota, jeśli mamy przetrwać oraz służyć dobrze i z pożytkiem [„Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość”, s. 300]

Tak to działa wszędzie na świecie, ale… za wyjątkiem Wspólnoty AA w Polsce.

Pierwszy błąd, jaki odkryłem, dotyczył słów ze scenariuszy mityngów: za dzień nadrodzin Wspólnoty uznaje się 10 czerwca 1935 roku, pierwszy dzień nieprzerwanej trzeźwości doktora Boba. Opierając się na literaturze AA („Przekaż dalej” i nie tylko), wykazałem, że to nieprawda, że 10 czerwca doktor Bob pił alkohol. Dokładnie pił piwo, które dostał od Billa W. Ucieszyłem, że mogłem pomóc poprawić błąd. Byłem naiwny, bo błąd – bardzo możliwe – powtarzany jest na niektórych grupach AA nadal, a ja, wtedy, w związku z ujawnieniem tego błędu, stykałem się z napaściami i agresją. Także z plotkami, pomówieniami, szczuciem, oszczerstwami. Polscy alkoholicy ustawiali się murem za powtarzaniem błędu. Bronili błędu z dramatyczną zaciekłością.

Minęło dwadzieścia lat, ale tak samo jest i dziś. Odkrywam błędy w naszej literaturze, albo odkrywa je ktoś inny, a ja je tylko opisuję, a polscy alkoholicy walczą o nie zaciekle. Próbują dowodzić, że ewidentne błędy nie są błędami, a kompletne bzdury bzdurami (np. budowa atomu*), atakują personalnie i w plugawy sposób osoby, które odkrywają błędy, nie pozwalają tych błędów poprawiać. Co jest nie tak z polskimi alkoholikami?

Ktoś mi kiedyś podpowiedział, że nietrzeźwi alkoholicy (choć niekoniecznie pijani, bo może ci… wiecznie trzeźwiejący) są z natury przekorni. I to mogłoby się zgadzać, bo przecież Bill pisał:

Jak to zaobserwowało wielu psychiatrów, przekora jest rzucającą się w oczy cechą znacznej części alkoholików [„12x12”, s. 33].

Jednak, uważam, że nie dotyczy to alkoholików, którzy przeżyli przebudzenie czy doświadczenie duchowe. Zdrowi, normalni ludzie tak się nie zachowują. Poza tym przekora nie działa chyba aż tak dramatycznie.

W czasach zmian świat należy do tych, którzy się uczą, podczas gdy Ci, którzy już się „nauczyli”, okazują się świetnie przygotowanymi do życia w świecie, który już nie istnieje [Eric Hoffer, amerykański pisarz zajmujący się głównie problematyką filozofii społecznej, psychologią i socjologią, autor książki „Prawdziwy wyznawca”].

Uważam, że za zaciekłą obroną błędów stoi strach. Ci, którzy są autorami błędów, będą ich bronić, bo boją się, że uznanie ich pomyłek świadczyć będzie o ich braku wiedzy, umiejętności, kompetencji i wykształcenia. Jednak zdecydowana większość alkoholików z powstaniem błędu nie ma nic wspólnego, a mimo to próbuje i stara się go bronić – ze strachu. Tak, ze strachu, że jeśli okaże się, że jest inaczej, niż się od dawna przyzwyczaili, to ze zmianami sobie nie poradzą.

Jakiekolwiek realne działanie możliwe jest tylko wtedy, gdy człowiek uzmysłowi sobie i zaakceptuje rzeczywistość. Niektórzy alkoholicy nie godzą się z rzeczywistością, bo to wymagałoby pewnego wysiłku, może dostosowania się. Znacznie łatwiej jest im tworzyć jakieś wyimaginowane argumenty na podstawie swoich wyobrażeń, tego, co uważają, że powinno być lub mogłoby być.
Nie walczą z rzeczywistością (w tym z próbami poprawy błędów) jedynie alkoholicy, ufający Bogu. Ci wiedzą, że On się nimi zaopiekuje, bez względu na zmiany okoliczności czy warunków. Taki strach wydaje mi się typowy dla alkoholików, którzy może i wierzą w istnienie Boga, ale… nie ufają Bogu.





---
* Wielka Księga z 2018 roku, strona 48: Najzwyklejszy stalowy dźwigar jest zbiorem elektronów wirujących wokół siebie z niewiarygodną prędkością. To zapewne w jakimś innym wszechświecie, bo w naszym elektrony wirują wokół jądra atomu, a nie wokół siebie. Czyżby oryginalnie było to: The material world is made up of tiny particles which we call electrons, moving with incredible speed?

225 komentarzy:

  1. Weryfikacja błędów, odkrywanie sprzeczności i poprawianie nieścisłości brzmi rozsądnie. Problem zaczyna się wtedy, gdy brakuje narzędzi, żeby zrobić to naprawdę rzetelnie.
    Bo tu nie chodzi tylko o pojedyncze błędy czy daty. Problem jest głębszy — dotyczy języka i sposobu opisywania rzeczywistości, który w wielu miejscach zwyczajnie się zestarzał lub jest sprzeczny z fajtami czy bieżącą wiedzą.
    A żeby to zobaczyć, nie wystarczy „uważnie czytać literaturę AA”. Trzeba ją konfrontować z aktualną wiedzą o uzależnieniach, psychologii, ale też z wiedzą historyczną. Weryfikować opowieści, które przez lata funkcjonują jako oczywiste, także te pochodzące z Wielkiej Księgi.
    Dobrym przykładem jest choćby historia spotkania Ebbiego z Billem. Funkcjonuje w jednej, utrwalonej wersji, podczas gdy źródła pokazują, że było inaczej. I co się wtedy dzieje? Zamiast zainteresowania faktami pojawia się opór, jakby ważniejsze było podtrzymanie znanej opowieści niż sprawdzenie, jak było naprawdę.
    Dlatego to nie jest kwestia przekory, głupoty czy strachu. To raczej naturalny efekt funkcjonowania w zamkniętym systemie odniesień, gdzie tekst sprzed kilkudziesięciu lat traktowany jest jako główne źródło wiedzy.
    W takim układzie każda próba zmiany — nawet drobnej — uruchamia opór. Nie dlatego, że ktoś „nie ufa Bogu”, tylko dlatego, że zmiana podważa znany sposób rozumienia rzeczywistości.
    I tu jest zasadnicza różnica: poprawienie daty czy szczegółu historycznego niewiele zmienia. Natomiast próba aktualizacji języka i sposobu myślenia — już tak.
    A to wymaga czegoś więcej niż odwagi do wskazania błędu. Wymaga gotowości do zmiany sposobu rozumienia tego, czym w ogóle jest uzależnienie.

    Problemem nie jest to, że ktoś wskazuje błędy. Problemem jest to, że nie wszystko da się naprawić korektą jednego zdania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Większość z tego, co nazywamy lojalnością, to tylko strach. Lęk przed wyruszeniem w podróż. Lęk przed postawieniem prawdziwych pytań. Lęk przed byciem uczciwym. Taką opartą na lęku lojalność sprytnie wykorzystuje Kościół”. ks. Richard Rohr „W poszukiwaniu Graala”.

      Usuń
    2. "Problemem jest to, że nie wszystko da się naprawić korektą jednego zdania." Szczególnie wtedy, kiedy tych zdań (opinii) jest wiele, często ze sobą rozbieżnych lub sprzecznych.

      Usuń
    3. "Przekora, głupota czy strach?" Nie, po prostu przekonanie o własnej racji i słuszności swoich poglądów

      Usuń
    4. Ten... po podstawówce w Biłgoraju, też uważa, że to ona ma rację, a nie poloniści, wykładowcy, profesorowie?

      Usuń
  2. Daj spokój z Bilgorajem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ks. Richard Rohr zdecydowanie odleciał. Pomylił poddaństwo z lojalnością. Bo lojalność to wierność i uczciwość np. mąż-żona. Związek oparty na strachu czy lęku to np. Związek Radziecki.

    OdpowiedzUsuń
  4. I takie jest to cudowne tłumaczenie IV wyd WK. Czego nie dotkniesz okazuje się knotem. Czymś czego nie ma w BB. “the material world is made up of tiny particles which we call electrons, moving with incredible speed” Tak jest w BB jak powinno być „świat materialny składa się z maleńkich cząstek, które nazywamy elektronami, poruszającymi się z niewiarygodną prędkością”, a co wymyślili tłumacze? ,Najzwyklejszy stalowy dźwigar jest zbiorem elektronów wirujących wokół siebie z niewiarygodną prędkością." Gdzie w oryginale jest ten dźwigar? Gdzie Bill napisał, że te elektrony wirują wokół siebie? Nigdzie. Takimi kłamstwami jest naszpikowane całe to genialne tłumaczenie. Co do tych elektronów Model Niels Bohra, zakładał że elektron krąży po określonych orbitach wokół jądra. Ten model był akceptowany i omawiany w szkolnictwie do końca lat 70 choć model kwantowa powstał ok 1927r. Odrzucono model Bohra z krążącymi elektronami wokół jądra atomu, powstał model chmury elektronowej. Idąc tym tropem Billowi było bliżej do modelu kwantowego niż do cudownej teorii tłumaczy z elektronami w dźwigarze, którego nie ma. Wielka Księga AA to nie jest książka naukowa.
    Nie jest to też kronika powstania AA. Pijaki lepiej wiedzą jak toczyła się rozmowa miedzy Billem a Ebby choć tylko ich dwóch było. Może jakiś pijak siedział w szafie i nagrywał?
    Zacytuje cytat jaki wkleił autor tekstu ,,Doświadczenie uczy nas, że nie należy się tego bać, o ile tylko zechcemy przyznać się do naszych błędów i od razu je naprawiać." Czy Bill wiedząc o tak karygodnych błędach jakie znalazły się w WK nie zmienił by ich? Czy nie jest dziwne, że amerykanie drukując kolejne wydania nie zmieniają jej treści? Zmieniono jakiś techniczne błędy, liczebniki,. Od 3 wydania(ukazało się po śmierci Billa W) podobnie i w 4, nie zmieniono nawet jednej kropki czy przecinka. Jacy ci amerykanie ślepi. Na szczęście jest jeszcze polskie siermiężne aa, które wyprostuje wszystko.
    Ps. Czekam na aktualizację, zmianę języka ,,,Przeminęło z wiatrem" napisanego w 1936. Każdy rozumie? Nikt nie ma pomysłu zmienić ten tekst?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka Księga nie jest powieścią.
      To narzędzie pracy nad uzależnieniem. A narzędzia się aktualizuje, kiedy zmienia się wiedza. To jest standard wszędzie leczjank widać nie w miejscach, które wolą bronić formy zamiast rozumieć treść.

      Usuń
    2. Wskaż, kto ma aktualizować WK.

      Usuń
    3. „A narzędzia się aktualizuje”
      No nie wiem. Akurat książka „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” Dale’a Carnegie, z 1936 roku, do której porównywana była Wielka Księga i z której Bill sobie nieco „pożyczył” jest bez zmian wydawana do dziś i ciągle jest wielkim bestselerem na całej kuli ziemskiej.

      Usuń
    4. Dale Carnegie to obecnie synonim naiwnego "pozytywnego myślenia" typu: jak być młodym, przystojnym i bogatym w dwa tygodnie. Z tych naiwnych, cwaniackich manipulacji ludzie śmieją się od lat. Inne, podobne "Twoje prawo do bogactwa" albo „Moc pozytywnego myślenia” Normana Peale’a, „Potęga podświadomości” Josepha Murphy’ego czy "Możesz uzdrowić swoje życie" Louise L. Hay. Śmieci, które zalały Polskę w latach transformacji ustrojowej, to jest z 30-letnim opóźnieniem w porównaniu do Zachodu.

      Usuń
    5. „Dale Carnegie to obecnie synonim naiwnego "pozytywnego myślenia"
      1. Ależ ja zupełnie nie o tym napisałem.
      2. Znowu ahistoryzm, sprawdź sobie sam, co to.
      3. Czy ja wyraziłem jakąkolwiek opinię o tych książkach, żebyś musiał mi zaprzeczać?
      4. Ależ ja zupełnie nie o tym napisałem.

      Usuń
    6. Luzik. Ważne ze mityngi są zamknięte.

      Usuń
    7. -To narzędzie pracy nad uzależnieniem. A narzędzia się aktualizuje, kiedy zmienia się wiedza. To jest standard- To jest Program Duchowy. Nie techniczny, nie terapeutyczny, nie religijny.
      „But the actual or potential alcoholic, with hardly an exception, will be absolutely unable to stop drinking on the basis of self-knowledge”BB wyd 1 str 39.
      Tłumaczenie dosłowne:
      „Lecz rzeczywisty lub potencjalny alkoholik, niemal bez wyjątku, będzie absolutnie niezdolny do zaprzestania picia na podstawie wiedzy o samym sobie”.
      Jeżeli pomogła ci wiedza terapeutyczna to po co dotykasz Programu AA? Program AA nie jest na rozum. Na rozum nie działa. Choć rozum przywraca. Działa na duszę.

      Usuń
    8. Kolega wymyślił kiedyś, że mityngi są zamknięte, żeby normalnych ludzi chronić przed alkoholikami. :-)

      Usuń
    9. niemal bez wyjątku - czyli jednak się zdarza. A poza tym - program 12 kroków to program działania, a nie program gromadzenia wiedzy.

      Usuń
    10. "Program AA nie jest na rozum. Na rozum nie działa"

      Tak oto wracamy do tych dyskusji, że:
      - program nie zadziała u ateisty?
      - program jest tylko w WK?

      A może coś o tym, że wyzdrowiały alkoholik może sobie jeść Tiramisu z alkoholem? Golonkę w piwie? Bigos z winem? Cukierki z alkoholem?
      I do tego wejdą te porównania że przecież musiałbym unikać jogurtów, kiefiru czy octu i kiszonej kapusty? Proces fermentacji kiszonek jako uzasadnienie do stosowania produktów z alkoholem?

      Jest coś mrocznie niepokojącego w tym co wyżej napisał Meszuge w formie zasłyszanego żartu... "że mityngi są zamknięte, żeby normalnych ludzi chronić przed alkoholikami"

      Tak się zastanawiam.... Czy w AA można przestać pić i jednocześnie rozchorować się jeszcze bardziej?

      Usuń
    11. Można przestać pić i nie zdrowieć ani nie wyzdrowieć z choroby alkoholowej, jako choroby psychicznej. Co zresztą doskonale jest widoczne w przypadku komentarzy wielu Anonimowych. :-)

      Usuń
    12. 'Tak się zastanawiam.... Czy w AA można przestać pić i jednocześnie rozchorować się jeszcze bardziej?'
      Pewnie, że tak - patrz na casus Marceli Szpak.

      Usuń
    13. Marceli długo nie wytrzymał bez głoszenia swoich mądrości

      Usuń
    14. Cierpiący na długotrwałą trzeźwość w AA.
      https://www.facebook.com/share/14hGKStGMhM/?mibextid=wwXIfr

      Usuń
    15. "Wskaż, kto ma aktualizować WK."

      Proszę bardzo. Wystarczy zobaczyć pozycję: "wielka księga prostym jezy", którą wydali AA w USA.
      Tak się to robi.

      Usuń
    16. WK prostym językiem nie jest, i nigdy nie miała być aktualizacją z powodu zmieniającej się wiedzy.
      Mówi o tym choćby dan tytuł tej książki.

      Usuń
    17. Może i nie miała z powodu zmieniającej się wiedzy, ale rosła suma doświadczeń alkoholików, więc wydawane były kolejne pozycje literatury AA. Program się nie zmieniał, ale techniki i metody jego wdrażania w życie, to już tak. Ignorowanie wieloletnich doświadczeń AA nie wydaje się mądrym pomysłem.

      Usuń
    18. Aaa, będziesz tak sobie teraz losowo zmieniał temat i kluczył.
      Nowe, nie znałem.
      Nie wiem co to są „techniki i metody jego wdrażania w życie”, i na pewno nie były z tego powodu wydawane nowe pozycje literatury AA.

      Usuń
    19. Już rozumiem, jesteś z sekty, w której na Programie nic się nie robi, nie podejmuje żadnych działań, wystarczy słuchać fragmentów czytanych przez sponsorkę.

      Usuń
    20. Znowu niepotrafisz zrozumieć prostego komentarza… pozostaje ci kocopoły o mnie.
      Ja już prosiłem, żebyś nie pisał „Już rozumiem” jeśli masz zamiar przedstawiać swoje oderwane od rzeczywistości fantazje.

      Usuń
    21. Technika i metoda wdrażania programu opisana jest w Wielkiej Księdze.
      Jak napisano we wstępie, książka powstała, aby DOKŁADNIE pokazać, jak wyzdrowieli z alkoholizmu.
      Program składa się z dwunastu jasno określonych kroków, które należy podjąć, oraz trzech głównych rozdziałów szczegółowo wyjaśniających, co należy zrobić, aby wdrożyć te Dwanaście Kroków w życie.

      Usuń
    22. "Ignorowanie wieloletnich doświadczeń AA nie wydaje się mądrym pomysłem". A konkretnie to o co Ci chodzi i co konkretnego proponujesz?

      Usuń
    23. "wystarczy słuchać fragmentów czytanych przez sponsorkę."

      Oraz modlić się, powierzać i prosic o cud, gotowość itp. Wszystko akceptować jako Jego wolę. Oczywiście sztywno się tego trzymać bez względu na fakty i rzeczywistość.

      Usuń
    24. Fakty? Jakie fakty?! Fakty ustala sponsorka w Krakowie i to ona decyduje, co jest faktem, a co nie.

      Usuń
    25. Jakbyście wszyscy nie mogli w końcu zrozumieć, że doświadczenia kilkudziesięciu alkoholików z paru-parunastomiesięczną abstynencją, z których wielu wróciło do picia, są warte więcej, niż doświadczenia dziesiątków tysięcy trzeźwych alkoholików.

      Usuń
    26. „doświadczenia dziesiątków tysięcy trzeźwych alkoholików”
      A jakie to „doswiadczenia”?
      Co na przykład ty możesz przekazać, żeby wyzdrowiały miliony alkoholików na podstawie twojego doświadczenia?

      Usuń
    27. Doświadczenia zawarte w kolejnych publikacjach AA i przekazywane przez młodszych czy nowszych sponsorów. 20 lat po wydaniu BigBook nikt by już nie zalecał trzymania w domu alkoholu, żeby trenować silną wolę, jak to robił doktor Bob.

      Usuń
    28. A jakie to są te „kolejne publikacje AA” z których ty chcesz coś przekazywać?
      Bo doświadczenie to nie jest to, co przeczytałeś w książce.

      Usuń
    29. Czyli co to jest doświadczenie?

      Usuń
    30. Doświadczenie to jest coś, co przeżyłeś plus nauki (wnioski, zmiany), które z tego wyciągnąłeś.
      I ‼️ UWAGA, POWTARZAM ‼️
      A jakie to są te „kolejne publikacje AA” z których ty chcesz coś przekazywać?

      Usuń
    31. Doświadczenie
      1. «ogół wiadomości i umiejętności zdobytych na podstawie obserwacji i własnych przeżyć»
      2. «wydarzenie, zwłaszcza przykre, które wpłynęło na czyjeś życie»
      3. «wywoływanie lub odtwarzanie zjawiska w sztucznych warunkach»
      4. «w filozofii: całokształt procesu postrzegania rzeczywistości lub ogół postrzeżonych faktów»
      https://sjp.pwn.pl/sjp/doświadczenie;2453772.html

      "Ogół wiadomości"! Czy to jest zrozumiałe?

      Usuń
    32. „Ogół wiadomości"! Czy to jest zrozumiałe?”
      Nie.
      „ogół wiadomości i umiejętności zdobytych na podstawie obserwacji i własnych przeżyć”.

      Usuń
    33. ""Ogół wiadomości"! Czy to jest zrozumiałe?"

      Oj tam Meszuge. Ty ciągle z tą wiedzą, działaniem, weryfikacją przekonań orac intencji..

      Kiedy w końcu uznasz, że id czasów Billa, anonimowi alkoholicy niczego nowego sie nie dowiedzieli?

      :)

      Trzymaj się mocno Meszuge!

      Usuń
    34. Pamiętam jak M. wiele razy zwracał uwagę, że alkoholicy mylą doświadczenie z przeżyciem.

      Pewnie tak im wcisnęli na terapii.

      Usuń
    35. Czyli doświadczenie to także to, co wyczytałem w książce lub usłyszałem od kogoś. Proste - nie mylić doświadczenia z przeżyciem.

      Usuń
    36. Warto , aby ci z sjp.pwn.pl/ chociaż raz zajrzeli do AA i zapytali, co jest doświadczeniem alkoholików, a nie tylko cytowali banalne formułki. Meszuge też móglby przestać uporczywie trzymac się tej "kopalni wiedzy"

      Usuń
    37. Właśnie! Przecież wiadomo, że kopalnią wiedzy na każdy temat jest mityng AA.

      Usuń
    38. AA to nie tylko mityng a AA-owcy to również poważne doswidczone osoby a nie kiepscy dowcipnisie

      Usuń
    39. „Meszuge też móglby przestać uporczywie trzymac się tej "kopalni wiedzy"”.
      No nie, będziemy się trzymać mityngowych filozofii alkoholików.

      Usuń
    40. „Czyli doświadczenie to także to, co wyczytałem w książce lub usłyszałem od kogoś.”
      A wskażesz gdzie tak napisano?
      Ale jesteś znakomitym przykładem tego, o czym piszę, a czego nie jesteś w stanie dostrzec.
      Ignorancji, braku zrozumienia czytanych tekstów i wyciągania wniosków oderwanych od rzeczywistości.

      Usuń
    41. Na szczęście mamy w AA własny slownik porozumiewania sie. Gdzie słowa maja odpowiednie znaczenie. Duchowe. Mamy też książkę w której zwarto wszystko co niezbędne dla alkoholika. Pozostaniemy na zawsze nieprofesjonalni i nie potrzebujemy jakichs wikipedii, terapii, sjp czy innych znawców. Mamy Billa i dobrych weteranów.

      Usuń
    42. O dzieleniu się doświadczeniem, czyli o słuchaniu innych na mityngach, jest choćby w Preambule. Ale Preambułę znają tylko alkoholicy.

      Usuń
    43. Niewątpliwie, niektórych alkoholików los mocno doświadczył i teraz są doświadczeni. :-) :-) :-)

      Usuń
    44. https://wsjp.pl/haslo/podglad/4773/doswiadczenie/4831027/zyciowe

      https://wsjp.pl/haslo/podglad/48257/doswiadczenie-zmyslowe

      To dla tych, którzy nie negują sensu istnienia SJP i nie uważają, że wystarczy do wszystkiego podstawówka w takim np. Biłgoraju.

      Usuń
    45. Złośliwość na poziomie 4 klasy szkoły powszechnej

      Usuń
    46. „O dzieleniu się doświadczeniem, czyli o słuchaniu innych na mityngach,”
      Nie. Dzielenie się to nie jest słuchanie, wręcz przeciwnie, to mówienie.
      „Dzielenie się doświadczeniem” to kolejny polski wymysł. W języku angielskim jest to „udostępnianie”.
      Doświadczenie jest niepodzielne. Moje doświadczenie nigdy nie będzie twoim.

      Usuń
    47. https://img26.dmty.pl//uploads/202604/1776246589_3qsw4b_600.jpg

      Usuń
    48. Dzielę się z bratem kotletem = ja mu daję kawałek, a on bierze.

      Usuń
    49. „Dzielę się z bratem kotletem = ja mu daję kawałek, a on bierze.”
      Bardzo dorosłe i logiczne porównanie.
      No bo przecież my tu o kotletach rozmawiamy.

      Usuń
    50. Rozmawiacie zdaje się o pojęciu dzielenia się - nie ma znaczenia, czym się dzielicie.

      Usuń
    51. Ale że ty mi teraz będziesz mówił, o czym ja rozmawiam?
      Oszataniałeś alkoholiku!

      Usuń
  5. Tak więc: zgadzam się z Autorem.
    Mam wrażenie, że ten tekst nie jest tak naprawdę o błędach, tylko o napięciu między prawdą a utrwaloną narracją. Bo kiedy ktoś wskazuje nieścisłość, reakcja rzadko dotyczy samego faktu - częściej tego, co on narusza.
    Jeśli coś było przez lata powtarzane, staje się częścią tożsamości. I wtedy jego korekta odbierana jest nie jako doprecyzowanie, ale jako zagrożenie. Stąd opór. Bywa też tak, że im większa odpowiedzialność i dłuższe doświadczenie, tym trudniej dopuścić myśl, że coś wymaga korekty - nie z powodu złej woli, ale z przywiązania do tego, co się współtworzyło.
    Piszę to również z własnego doświadczenia. Pomimo jasnego wskazania działań niezgodnych z duchem AA spotkałem się z oporem, który bardziej mnie zdziwił niż przekonał. Nie chodzi nawet o sam błąd, ale o brak gotowości do jego uznania. A przecież to właśnie ta gotowość stanowi fundament zdrowienia i służby.
    Piszę to jako ktoś, kto od wielu lat zajmuje się historią powstania wspólnoty AA w Polsce i pozostaje jej aktywnym uczestnikiem.
    Z jednej strony mamy kontekst: literaturę tłumaczoną i początki AA w Polsce, budowane w trudnych warunkach, często bez pełnego dostępu do źródeł. Z drugiej - minęło już ponad 50 lat, a dostęp do materiałów i znajomość języka angielskiego nie są dziś takim ograniczeniem jak kiedyś. Tym bardziej warto odróżniać to, co było koniecznością, od tego, co dziś może być już tylko przyzwyczajeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie prawisz... Dzięki.

      Usuń
    2. Obecnie dostęp do źródeł jest wręcz nieograniczony… tylko nie ma chętnych, żeby z nich korzystać.
      Ogrom ludzi nie chce i nie potrafi niczego znaleźć, nie umie zweryfikować wiarygodności źródeł, a przede wszystkim nie chce szukać, poznawać, wiedzieć.
      Może jakby ktoś wyszukał, podał link, wysłał mailem, streścił… to może by i tam zajrzeli.
      Analfabetyzm funkcjonalny.
      Aktywność internetowa wielu osób sprowadza się do pisania infantylnych komentarzy na Facebooku (i blogu Meszuge).
      I to nie odnosi się tylko do alkoholików i AA.

      Usuń
    3. Ciekawy test dla tych, którym wydaje się, że są chrześcijanami:
      https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=122107575567053079&id=61581592394065&rdid=ZFC8HpKCVNXEJmhs#

      Usuń
    4. "Idąc tym tropem Billowi było bliżej do modelu kwantowego"

      Nic lepszego dzisiaj nie przeczytam. To mi zrobiło dzień.

      Usuń
    5. Jak to? Czekam i czekam, a nikt nie rozwija tematu Wielkiego Odkrywcy Fizyki Kwantowej, Billa Wilsona???

      Usuń
  6. Jeśli Choroba Alkocholowa jest skutkiem a nie przyczyną, jeśli osiągnąłem abstynencję i trzeźwość i poszedłem dalej do spokojnego,fajnego życia, zrozumiałem gdzie były błędy znalazłem przyczynę to po co jest mi teraz bić pianę czy kura czy jajko ,to już nie mój świat, królestwo za spokój, dziękuję wspólnocie i idę dalej... Ps. Dziś mam wybór żyć chorobą czy z chorobą,ale z jaką chorobą. ?

    OdpowiedzUsuń
  7. "Fakty ustala sponsorka w Krakowie ". Czy ona jest jedna i jedyna na całą Polskę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - od kiedy wyślizgała ludzi z pendolino.

      Usuń
    2. To teraz musi przetłumaczyć i wydać swoją Wielką Księgę. Tak jak „londyńczycy” wydali 4 wydanie pisane kulawym językiem.

      Usuń
    3. Sydney (Lisa S.) z Krakowa, nie znając ani słowa po polsku, też była w 5-osobowym zespole tłumaczy. Oraz jej podopieczna, Anka O.

      Usuń
    4. Dlaczego zrobiłaś sobie gwiazdę z tej kobiety.

      Usuń
    5. Zazdrość ze ktoś zbudowal cos więcej i przekazuje to innym. Że może służyć i działać w AA mimo tych wszystkich krzyków niezadowolenia. Niezgoda na to że ktoś odnalazł własną drogę.

      Usuń
    6. Niezgoda na to, że ktoś szkodzi innym.

      Usuń
    7. "Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził sie z tym, czego nie moge zmienić..."

      Usuń
    8. "Niezgoda na to, że ktoś szkodzi innym". Zgódź się z tym, że taka niezgoda najbardziej Tobie szkodzi, co jest mi zupełnie obojętne.

      Usuń
    9. Może przestań decydować za innych, na co mają się zgadzać, a na co nie.

      Usuń
    10. „co jest mi zupełnie obojętne.”
      Jasne. I właśnie dlatego piszesz komentarze i udzielasz nieproszonych rad dotyczących cudzego życia. Bo jest ci to zupełnie obojętne.

      Usuń
    11. "Może przestań decydować za innych, na co mają się zgadzać, a na co nie" "Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził sie z tym, czego nie moge zmienić..."

      Usuń
    12. Twój komentarz też jest mi - w przeciwieństwie do Ciebie- zupełnie obojętny

      Usuń
    13. „Twój komentarz też jest mi - w przeciwieństwie do Ciebie- zupełnie obojętny”.
      Cóż, nie wiem dlaczego nie jestem ci obojętny… Nie dawałem ci żadnych sygnałów, żebyś mógł sobie pozwalać na takie wyznania.
      Choć chyba jednak tylko masz problem z konstruowaniem zdań w języku ojczystym.

      Usuń
  8. Opowiedz coś o sobie, a ty ciągle o Sydney i Ance

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może one są atrakcyjne, a Anonimowy - nie.
      Ciekawe czy to prawda, że Anka O. z Krakowa nie chce już mieć nic wspólnego ze swoją sponsorką, Sydney S.? Przecież powinna być dumna, że jej sponsorka jest szefową polskiego AA albo, jak czasem mawiają, przywódczynią sekty AAPL.

      Usuń
    2. Anonimowy19 kwietnia 2026 08:16. A ty z jakiej jesteś sekty?

      Usuń
    3. Z Normalnych Anonimowych Alkoholików. Normalnych! Nie ultra katolickich, nie antykościelnych, po prostu takich, którzy robią 12 kroków, a nie 10 czy 11 jak w pendolino.

      Usuń
    4. "Normalni Anonimowi Alkoholicy." Sekta o powyzszej nazwie własnej nie funkcjonuje w Polsce.

      Usuń
    5. Jeden krok to jeden rok. Żadnego Pendolino!

      Usuń
    6. Nie funkcjonuje? Masz chłopie kiepski kontakt z rzeczywistością. To jakby twierdzić, że od tysiąca lat nie istnieją Krzyżacy.

      Usuń
    7. To już "Krzyżacy" te sektę zakładali?

      Usuń
    8. Krzyżacy czyli Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie działa do dziś. Od 2018 roku Wielkim Mistrzem Zakonu Krzyżackiego jest Frank Bayard.
      Nie wiem, co Krzyżacy miałby mieć wspólnego z AA, ale u alkoholików wszystko jest możliwe. :-)

      Usuń
    9. " alkoholików wszystko jest możliwe. :-)". Szczególnie u tego z 17:47.

      Usuń
    10. „Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu”. Wspólnota o tej nazwie występuje w blisko 180 krajach na świecie. Natomiast żadne dostępne żródło nie potwierdza istnienia wspólnoty o nazwie "Normalni Anonimowi Alkoholicy"

      Usuń
    11. Cierpiący na długotrwałą trzeźwość w AA znaleźli miejsce do popisywania się.

      Usuń
    12. Preambuła mówi: "są wspólnotą ludzi".

      Czy to nie dotarło do AA PL?

      Usuń
    13. „ Czy to nie dotarło do AA PL?”
      A wiesz w jaki sposób zmienia się treść Preambuły?
      W jaki sposób zrobiono to w USA?
      A co w ogóle wiesz o AA?

      Usuń
    14. "Preambuła mówi: "są wspólnotą ludzi. Czy to nie dotarło do AA PL? ". Dotarło, i wyłącznie do sumienia poszczególnych grup AA nalezy decyzja , która wersja bedzie odczytywana na mityngach. Takie jest oficjalne stanowisko Grapevine inc, , która ma zatrzeżone prawa autorskie do treści Preambuły AA

      Usuń
    15. "Cierpiący na długotrwałą trzeźwość w AA". Utrzymywanie trzeźwości do końca życia to proces, który wymaga ciągłej pracy nad sobą, zmiany stylu życia oraz unikania sytuacji wyzwalających głód alkoholowy. Niektórzy to bagatelizują.

      Usuń
    16. Kobiety i mężczyźni nie są ludźmi, czy jak?

      Usuń
    17. Struktura AA w Polsce nie jest zobowiązana do wprowadzenia tej zmiany do Preambuły AA. Zmiana ta jest wynikiem działań Konferencji Służb Ogólnych USA i Kanady. Szanujemy autonomię wszystkich struktur służb, które bedą musiały samodzielnie podejmować decyzje dotyczące tego, co jest najlepsze dla AA w ich kraju.

      Usuń
    18. "A co w ogóle wiesz o AA?"

      Czy ktoś w ogóle ma pojęcie, co znaczy w AA słowo "sponsor" i skąd się wzięło?

      Usuń
    19. „ Utrzymywanie trzeźwości do końca życia to proces, który wymaga ciągłej pracy nad sobą, zmiany stylu życia oraz unikania sytuacji wyzwalających głód alkoholowy. Niektórzy to bagatelizują.”
      Bardzo ci współczuję.
      Jednak my w AA wypowiadamy się wyłącznie o sobie.
      To Ty musisz najwidoczniej funkcjonować w strachu.
      Ale wykładów to ty nie rób, bo pleciesz bzdury.

      Usuń
    20. "Pleciesz bzdury." Jednak ty w AA wypowiadasz się wyłącznie o sobie.

      Usuń
    21. "pleciesz bzdury". Ot, głos rozsądnej merytoryki.

      Usuń
    22. "Jednak my w AA wypowiadamy się wyłącznie o sobie." "To Ty musisz najwidoczniej funkcjonować w strachu." Drugie przeczy pierwszemu, Taka to wypowiedż wyłącznie o sobie.

      Usuń
    23. „Mityngi dały mi to, co mój sponsor lubi nazywać jednym z najważniejszych słów w Wielkiej Księdze – AA sprawiło, że w moim życiu pojawiło się słowo »my«. »Przyznaliśmy się, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu…«. Już dłużej nie musiałem być sam”. [WK]

      Usuń
    24. " o sobie" . "My" to nie "wy" i nie "ty".

      Usuń
    25. I zlecieli się chorzy z dziecinnymi manipulacjami się popisywać…
      Smutne. Tak wyglądają spotkania wielu intergrup w Polsce.

      Usuń
    26. "I zlecieli się chorzy z dziecinnymi manipulacjami się popisywać…". Powiadają, że ocenianie innych jest chorobą, a bezsensowne ocenianie poważną choroba.

      Usuń
    27. "Powiadają, że ocenianie innych jest chorobą" - niby kto tak powiada?
      Ale jeśli tak jest, to biedni ci nauczyciele - wszyscy chorzy - według AAPL.

      Usuń
    28. „Powiadają, że ocenianie innych jest chorobą, a bezsensowne ocenianie poważną choroba.”
      Nikt tak nie „powiada”.
      Nawet tacy przeterapeutyzowani jak ty.
      Skąd pomysł, żeby nie oceniać? Zrezygnować z instynktu potrzebnego do przetrwania, tak jednostki jak i gatunku?

      Usuń
    29. Ale za to jakie przydatne to nieocenianie dla przywódców sekt!

      Usuń
    30. " Skąd pomysł, żeby nie oceniać? Zrezygnować z instynktu potrzebnego do przetrwania, tak jednostki jak i gatunku?
      Krok 4 " Zrobiliśmy wnikliwą i odważną osobistą inwenturę moralną" i Krok 5 " Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych " są niezbędne do przetrwania jednostki.

      Usuń
    31. "przydatne to nieocenianie dla przywódców sekt!" Tobie będzie przydatne zrobienie Kroku 4 i Kroku 5.

      Usuń
    32. „Krok 4 " Zrobiliśmy wnikliwą i odważną osobistą inwenturę moralną" i Krok 5 " Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych " są niezbędne do przetrwania jednostki.”

      Nadal nie odpowiedziałeś Skąd pomysł, żeby nie oceniać? Zrezygnować z instynktu potrzebnego do przetrwania, tak jednostki jak i gatunku?
      Anonimowi Alkoholicy nie podlegają pod prawa natury? Może też nie pierdzą?

      Usuń
    33. " Skąd pomysł, żeby nie oceniać?" W tych fragmentach "odważną OSOBISTĄ inwenturę moralną" i "istotę NASZYCH błędów
      "Może też nie pierdzą?" - Krok 5 nie zalicza tego do błędów.

      Usuń
  9. Odnoszę wrażenie, że macie obsesję na punkcie Sydney i Macelego. Mówicie o nich w każdym temacie. To sens waszego życia?

    OdpowiedzUsuń
  10. Było
    Alcoholics Anonymous is a fellowship of men and women who share their experience,

    Jest
    Alcoholics Anonymous is a fellowship of people who share their experience,

    To dla tych którzy twierdzą, że amerykańska książka nie jest zmieniana. Jest zmieniana i to jeden z wielu przykładów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janku, w której "amerykańskiej książce" znajduje się Preambuła AA?

      Usuń
    2. Preambuła AA nie znajduje się w żadnej książce, Janku.
      A już na pewno nie w tej, którą miałeś na myśli.
      Ot, takie macie pojęcie o AA i o tym co pleciecie.

      Usuń
    3. Preambuła ukazała się po raz pierwszy w czerwcowym numerze Grapevine w 1947 i zawierała sformułowanie HONEST (uczciwe) DESIRE TO STOP DRINKING; w tej formie ukazywała się w Grapevine do 1958 roku. Bill W., tworząc krótką formę Tradycji, użył fragmentu Preambuły bez słowa „uczciwe”. Sprawa stanęła na Konferencji w 1958, ale w związku z trudnością weryfikacji „poziomu uczciwości”, postanowiono nie wracać do formy z pierwotnej wersji Preambuły. Wtedy to Grapevine po raz pierwszy wydrukował Preambułę bez słowa „uczciwe”.

      Usuń
    4. Dobrze, Meszuge wiedzieć, tylko po co. Nie lepiej się skupic na aktualnej treści Preambuły , bo z tym, widzę są poważne kłopoty i niektórzy nie mogą jej znależć w WK.

      Usuń
    5. Po co w ogóle cokolwiek wiedzieć, kiedy można wymyślić? To przecież dla alkusów typowe - po co starać się przetłumaczyć sensownie jakieś słowo, jak można wymyślić "samonapęd". :-)

      Usuń
    6. A nie lepiej się skupic na aktualnej treści Preambuły? Tam przecież nie ma "samonapędu"

      Usuń
    7. Nawiązywanie w tym miejscu do "samonapędu" ma się tak samo jak porównywanie gwałtu w samochodzie do samogwałtu w chodzie.

      Usuń
    8. "Po co w ogóle cokolwiek wiedzieć, kiedy można wymyślić?". Stąd wymyślenie, że ""samonapęd" bedzie idealnie pasował w temacie Preambuły AA.

      Usuń
    9. „lepiej się skupic na aktualnej treści Preambuły , bo z tym, widzę są poważne kłopoty i niektórzy nie mogą jej znależć w WK.”
      To fajnie, że ty ją tam znalazłeś 😂

      Usuń
    10. „Nie lepiej się skupic na aktualnej treści Preambuły ”
      Aktualną treść Preambuły znajdziesz na stronie Anonimowych Alkoholików w Polsce.

      Usuń
    11. Anonimowy21 kwietnia 2026 06:47
      bo z tym, widzę są poważne kłopoty i niektórzy nie mogą jej znależć w WK.

      Otóż to.
      Preambuła AA to krótki tekst definiujący wspólnotę, często czytany na początku mityngów. Wywodzi się z 1947 roku z magazynu AA Grapevine, a jej treść oparto na wstępie do Wielkiej Księgi.
      Opisuje AA jako wspólnotę dzielącą się doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby pomóc w trzeźwieniu, bez opłat i powiązań z wyznaniami.

      Usuń
    12. Janku, UWAGA, POWTARZAM!
      Preambuła AA nie znajduje się w żadnej książce, Janku.
      A już na pewno nie w tej, którą miałeś na myśli.
      Ot, takie macie pojęcie o AA i o tym co pleciecie.
      Nie pogrążaj sie już dalej, naprawdę.

      Usuń
    13. Samonapęd pasuje wszędzie - przynajmniej według tych, którym powierzono zadanie tłumaczenia WK.

      Usuń
    14. "Aktualną treść Preambuły znajdziesz na stronie Anonimowych Alkoholików w Polsce" Nie ma jej tam

      Usuń
    15. "Samonapęd pasuje wszędzie". Według Ciebie z pewnością, nawet jak jest to bez sensu.

      Usuń
    16. Tadek z Londynu to wymyślił, więc musi pasować! Ośmielasz się kwestionować decyzje i kompetencje Tadka z Londynu???

      Usuń
    17. https://aa.org.pl/?s=preambuła

      Usuń
    18. Cóż... Preambuła AA i "My, Anonimowi Alkoholicy" w AAPL to już (od pewnego czasu) nie jest to samo. Nie wiedzieliście? Przecież z rok lub więcej temu wybraliście delegatów i powierników, którzy tak właśnie zdecydowali. Chcieliście, to macie.

      Usuń
    19. -Opisuje AA jako wspólnotę dzielącą się doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby pomóc w trzeźwieniu- 1.Janku w WK nie ma preambuły AA.
      2 Janku , preambułą nie mówi o trzeźwieniu tylko o wyzdrowieniu. Może jak wytrzeźwiejesz, zrozumiesz słowo pisane. Trzymam kciuki.

      Usuń
    20. „ "Aktualną treść Preambuły znajdziesz na stronie Anonimowych Alkoholików w Polsce" Nie ma jej tam”
      „ https://aa.org.pl/?s=preambuła”
      W takim razie przepraszam. Już nie nadążam za odchodzeniem AAPL od zasad i tekstów AA.
      To skutek odchodzenia od duchowości Programu w kierunku „dostępności”, inkluzywnosci, „bezpieczeńtwa”, terapii i innych spraw zewnętrznych w AAPL.

      Usuń
    21. "Tadek z Londynu to wymyśliŁ' Zostaw Tadka, Ty wstawiasz bezsensowne słowa, niepasujące do omawianej kwesti.,

      Usuń
    22. "https://aa.org.pl/?s=preambuła" Ten link nie prowadzi do niczego tym bardziej do Preambuły

      Usuń
    23. "Preambuła AA i "My, Anonimowi Alkoholicy" w AAPL to już (od pewnego czasu) nie jest to samo".Oczywiście , że nie jest to samo, tym bardziej. że nie jest nad tym tekstem napisane, ze jest to Preambuła.

      Usuń
    24. Czy mam rozumieć - pytam poważnie - że Preambuła AA została usunięta z tekstów Wspólnoty w polskiej odmianie AA? Kiedy to było i kto podejmował decyzję?

      Usuń
    25. Właśnie o to chodzi! Nigdzie na stronie PLAA nie istnieje Preambuła AA - została usunięta.

      Usuń
    26. Zapytaj w BSK, proszę.

      Usuń
    27. A konkretnie to jakie bezsensowne słowa?

      Usuń
    28. " kwestionować decyzje i kompetencje..."

      Usuń
    29. BSK nie ma sensu pytać o cokolwiek - pełni służalczą rolę wobec Rady Powierników.

      Usuń
    30. To zapytaj RP

      Usuń
    31. "To skutek odchodzenia od duchowości Programu w kierunku „dostępności”, inkluzywnosci, „bezpieczeńtwa”, terapii i innych spraw zewnętrznych w AAPL. "

      Prawdziwa „duchowość” zaczyna się tam, gdzie kończy się kontakt z rzeczywistością?

      Usuń
    32. Pytałam RP wiele razy. Zawsze okazywało się, że pytam nie dość wiernopoddańczym tonem. Spróbuj sam: rp@aa.org.pl

      Usuń
    33. „Prawdziwa „duchowość” zaczyna się tam, gdzie kończy się kontakt z rzeczywistością?”
      Poproś kogoś, aby zapoznał cię z Tradycjami AA.
      Bo w to, że zainteresujesz sie historią AA, nie wierzę.

      Usuń
    34. Musisz się jednak poprawić, aby nie mówic o "służalczej rol" BSK w stosunku RP, która idelnie wychwyciła Twój "nie dość wiernopoddańczy ton". Sam widzę złośliwą pogardę w Twym tonie.

      Usuń
    35. "Czy mam rozumieć - pytam poważnie - że Preambuła AA została usunięta z tekstów Wspólnoty w polskiej odmianie AA" . Nie narzekaj, w dojrzałej strukturze AA w Wielkiej Brytanii jest bardzo podobnie, Zamiast Preambuly jest takst podobny do tego zamieszczonego na naszej stronie internetowej.
      https://www.alcoholics-anonymous.org.uk/about-aa/

      Usuń
    36. "Preambuła AA została usunięta z tekstów Wspólnoty w polskiej odmianie AA? Kiedy to było i kto podejmował decyzję" A Ty kiedy ją ostatnio widziałeś/aś na stronie internetowej? Czy byla ona kiedykolwiek zawieszona na stronie? Brytyjczycy i Amerykanie nie mają Preambuły zawieszonej na stronie tylko własne teksty o AA: https://www.alcoholics-anonymous.org.uk/about-aa/ i https://www.aa.org/what-is-aa

      Usuń
    37. "To skutek odchodzenia od duchowości Programu w kierunku „dostępności”, inkluzywnosci, „bezpieczeńtwa”, terapii i innych spraw zewnętrznych w AAPL." Nie, to skutek Twojego odejścia od rzeczywistości, skoro jak sam piszesz " Już nie nadążam"

      Usuń
  11. https://img15.demotywatoryfb.pl//uploads/202604/1776626947_snomc5_600.jpg

    OdpowiedzUsuń
  12. Na szczęście jest Wielka Księga prostym językiem. Wszystko nowe i wytłumaczone. To, ze jest po angielsku w dobie AI i tlumaczy nie stanowi problemu.

    OdpowiedzUsuń
  13. https://wizjadlaciebie.pl/Materialy/poprawione/old_New/Stara%20i%20Nowa%20Preambu%C5%82a%20AA.pdf

    Tekst ten został napisany przez ówczesnego redaktora „Grapevine” w celu opisania AA czytelnikom
    nie będącym członkami AA. Stał się częścią literatury AA. Zaczęto go nazywać Preambułą,
    ponieważ jest często odczytywany na początku spotkań AA. Znaczna część sformułowań została
    zapożyczona z przedmowy do oryginalnego wydania „Anonimowych Alkoholików”, gdzie „szczere
    pragnienie zaprzestania picia” jest opisane jako „jedyny wymóg członkostwa”.
    We wrześniu 1958 Preambuła została po raz pierwszy opublikowana w obecnej formie. Teraz
    pojawia się ona w dużej części naszej literatury, aby powiedzieć, czym jest i co robi AA, jak również
    czym nie jest i czego nie robi. Dwanaście Tradycji przedstawia pełniejsze rozwinięcie większości z
    tych idei

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy!
      Ile razy teraz musisz napisać to samo, żeby wydawało ci się, że już ukryłeś swoją wtopę?

      Usuń
    2. Janku, co to jest „ oryginalne wydanie „Anonimowych Alkoholików”,”?
      Czy inne wydania są „nieoryginalne”?

      Usuń
    3. Czy inne wydania są „nieoryginalne”?
      Nie wiem jakie są inne wydania. Podałem stronę z której pochodzi ten tekst.

      Usuń
    4. Odnośnie wtopy.
      Posługuję się źródłami jakie mam. Widocznie ty masz inne. Jeśli faktycznie twoje odzwierciedlają fakty to ja się z tym zgadzam bo jest mi to zupełnie obojętne. Jednak to dziwne, że w najważniejszej książce jak mowią AA nie ma Preambuły czyli uroczystego wstępu.

      Usuń
    5. "Jeśli faktycznie twoje odzwierciedlają fakty to ja się z tym zgadzam bo jest mi to zupełnie obojętne"

      Ze jak? Jest mi zupełnie obojętne, że ktoś pokazuje jaka jest rzeczywistość i fakty?
      Myślałem ze program ro właśnie uznanie rzeczywistości, sprawdzanie faktów. Przyznanie do pomyłki. Weryfikacja przekonań.

      Myliłem sie?

      Usuń
    6. „Jednak to dziwne, że w najważniejszej książce jak mowią AA nie ma Preambuły czyli uroczystego wstępu.”
      Tak, Janku, rozumiem że dla ciebie dziwnym jest, że w książce nie ma tekstu, który napisano 8 lat po jej powstaniu. (Jak sam zresztą napisałeś już powyżej).
      Poza wszystkim, preambuła jest tekstem, który powstał aby opisać i przybliżyć zasady AA ludziom z zewnątrz. (Jak sam zresztą napisałeś już powyżej).
      Może po prostu staraj sie zrozumieć to, co kopiujesz i umieszczasz jako własne wypowiedzi?

      Usuń
    7. "Jednak to dziwne, że w najważniejszej książce jak mowią AA nie ma Preambuły czyli uroczystego wstępu.". Od kiedy się tak dziwujesz?

      Usuń
    8. "Nigdzie na stronie PLAA nie istnieje Preambuła AA - została usunięta." Kiedy to zauważyłeś? Podobnie nigdzie na stronie AAGB i AAUSA/Kanada nie istnieje Preambuła AA. Też ją usuneli? -

      Usuń
    9. "aby opisać i przybliżyć zasady AA ludziom z zewnątrz." - ale na stronie AA, gdzie mogliby ją zobaczyć ci ludzie z zewnątrz, jej nie ma. Deklamowana jest na zamkniętych mityngach, gdzie ludzie z zewnątrz nie mogą jej usłyszeć.
      Durnota? Nie, to po prostu AAPL.

      Usuń
    10. Wszystko co konieczne do zdrowienia jest zapisane w Wielkiej Księdze.
      Powrót do podstaw.

      Po co komplikować ten prosty przekaz.

      Usuń
    11. „Durnota? Nie, to po prostu AAPL.”
      Trudno się nie zgodzić.

      Usuń
    12. Nie, nie wszystko jest w WK. Wielu rzeczy brakuje, inne są błędne lub sprzeczne z sobą.

      Usuń
    13. "„Durnota? Nie, to po prostu AAPL.” Trudno się nie zgodzić.". To po co wam ona?

      Usuń
    14. „To po co wam ona?”
      Mnie jest jeden.
      I po nic mi ona. Wypisałem się.

      Usuń
    15. " Wypisałem się". Ignorant; do AA nie ma zapisów

      Usuń
    16. „Ignorant; do AA nie ma zapisów”
      Wieczni dyskutanci… kto z wami wytrzymuje?
      Dziękuję za przedstawienie sie. . Masz rację, ignorant. Bez znajomości historii AA i literatury.
      Jak powiedział Bill, członkiem AA jest każdy kto tak mówi.
      Jeśli facet mówi, że nie jest członkiem AA, to znaczy że nie jest.
      Wypisał się.
      Język polski jest znacznie bogatszy niż twoja głowa, są w nim również przenośnie.

      „Wypisać się - znaczenie, definicja
      Słownik języka polskiego PWN
      wypisać się — wypisywać się
      1. «zrezygnować z członkostwa lub uczestnictwa w czymś»
      2. «o chorym: opuścić szpital»
      3. «zostać zużytym przez pisanie»
      4. «pisząc, wypowiedzieć się»
      https://sjp.pwn.pl/slowniki/wypisać%20się.html

      Usuń
    17. "Wypisał się" Ten to się kompletnie popisał. Środowa mądrala

      Usuń
    18. "Jeśli facet mówi, że nie jest członkiem AA, to znaczy że nie jest" A jesli mówi, że "się wypisał" i " po nic mi ona" to już niech więcej nie mąci.

      Usuń
    19. „to już niech więcej nie mąci.”
      Masz jakiś problem prezydencie AA? Ty już swoje w AA dostałeś. Czego jeszcze tam szukasz, jak pomocny nie chcesz być?

      Usuń
    20. „Ten to się kompletnie popisał. Środowa mądrala””
      Dlaczego piszesz tak sobie „ten”?

      Usuń
  14. Myślałem ze program ro właśnie uznanie rzeczywistości, sprawdzanie faktów. Przyznanie do pomyłki. Weryfikacja przekonań.
    To twoje przekonanie, że twoja wersja historii jest prawdziwa a moja nie. Twoje źródła są prawdziwe a moje nie.
    Ja nie mam zamiaru drążyć tematu. Te różne wersje historii świadczą o tym, że alkoholicy z AA kłamali, kłamią i będą kłamać.
    Amen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomina mi to pewien film, a w nim: "wiesz, po czym poznaję, że uzależniony kłamie? - otwiera usta".

      Usuń
    2. Nie prezentuję żadnych przekonań, a tym bardziej „swojej wersji historii”.
      To ty to robisz.
      Jesteście bardzo przywiązani do tych swoich „przekonań” i „własnych wersji.
      Będziesz to ciągnął do upadłego.

      Usuń
    3. Różne wersje historii?

      Naprawdę tak trudno jest przyznać zwyczajne - mylilem sie?
      Dalej w zaparte?

      To jest ta duchowość?

      Usuń
    4. Przecież napisałem, że jeśli uważacie, że wasza wersja jest prawdziwa to niech tak jest. Mnie to ani ziębi, ani grzeje. Alkoholicy mają tendencję do tworzenia alternetywnej rzeczywistości. Jeśli ktokolwiek się pomylił to nie ja ale autorzy tych tekstów, chociaż mam inne zdanie niż wy. Trwajcie w swoich przekonaniach bo bez nich nie istniejecie.
      A tak przy okazji - to nie macie co w domu robić?

      Usuń
    5. Niektórzy chcą mieć rację a niektórzy chcą utrzymać trzeźwość. Może Janek woli to pierwsze.

      Usuń
    6. Jedno i drugie się nie da? Jedno wyklucza drugie?

      Usuń
    7. Niektórzy może i chcą mieć rację, szczególnie ci anonimowi. Ja nie chcę mieć racji bo ją mam. Wasze frustracje nieczego nie zmienią. To jeszcze wyplujcie z siebie inwektywy na temat mojej trzeźwości. Przecież wiecie lepiej jak powinna wyglądać trzeźwość i jaka jest moja. Jeden z anonimowych troli nawet wie czego chcę. Więcej, więcej proszę. Pozbędziecie się jadu to może i dla was słońce zaświeci.

      Usuń
    8. Janek nie pierwszy raz pokazuje jakość swojej trzeźwości.

      Usuń
    9. Rzadko kiedy

      Usuń
    10. Janek dał Ci Meszuge odpowiedź. Ma jedno i drugie.Ja wątpię, on nie

      Usuń
    11. A nie mówiłem. Troll długo nie wytrzyma. On musi bo inaczej się udusi. haha

      Usuń
    12. "Trzeźwość" Janka ma ewidentne oznaki pieniactwa. A ponadto, kto nie z nim jest trolem,

      Usuń
    13. Janku, wpadłeś w samonapęd 😂
      Alkoholizmu.
      Opisany już w Wielkiej Księdze.

      Usuń
    14. Czy możecie mi wyjaśnić dlaczego ktos idzie w zaparte gdy pokazuje mu sie błędy mimo ze jest trzeźwy, zrobił prigram, sponsoruje, służy.
      Czasem zaslania sie tez bogiem.

      Usuń
    15. "A tak przy okazji - to nie macie co w domu robić?" Organizator życia domowego innych. Dobry cżłowiek. Czy to w ramach 12 Kroku AA i 5 Tradycji AA?

      Usuń
    16. "Czy możecie mi wyjaśnić dlaczego ..." - bo widzisz, oprócz komentarzy jest na tym blogu też artykuł Meszuge. I ten właśnie jest odpowiedzią na twoje pytanie, wystarczy przeczytać ze zrozumieniem.

      Usuń
    17. ""Czy możecie mi wyjaśnić dlaczego ..." . Odpowiedź jest prosta. Błędem jest przypisywanie trzeźwości i zrobienie programu osobie idącej w zaparte mimo pokazywania jej oczywistych błędów. Może też być odwrotnie - osoba pokazująca błędy sama może być w błędzie i sama może iść w zaparte utrzymując, że ma rację. Lepiej jest odpuścić i sobie i tej drugiej osobie.

      Usuń
    18. Ależ tu nikt poza Jankiem niczego nie utrzymuje i w nic nie idzie.
      Janek postawił chochoła i sam dzielnie walczy ze swoim chochołem.

      Usuń
    19. Czyli w AA nie mozna nikogo za nic rozliczyć? Stąd np."samonapęd"? Trzeba odpuścić? Tylko czy to nie jest zgodą i przyzwoleniem na takie działania?

      Usuń
    20. Sam Tadek z Londynu wymyślił "samonapęd"! Nie rozumiesz?! To musi zostać na wieczną pamiątkę.

      Usuń
    21. "Czyli w AA nie mozna nikogo za nic rozliczyć? " Można, ty powinienieś iśc na pierwszy ogień za namolność, upierdliwość i pieniactwo.

      Usuń
    22. Czyli w AA nie można nikogo za nic rozliczyć? Ano nie można. Nie ma takich mechanizmów i procedur. Można co najwyżej odebrać służbę.

      Usuń
  15. "Bez alkoholu są niespokojni, rozdrażnieni i niezadowoleni...."

    Smutny to jednak obraz.... Lecz taka jest rzeczywistość.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.