wtorek, 6 stycznia 2026

Nie wszystko da się pogodzić

O zmianach, ich potrzebie lub nawet konieczności, napisano w literaturze AA mnóstwo. Ograniczyłem się do Wielkiej Księgi, bo zdaję sobie sprawę, że wielu alkoholików nie jest w stanie przeczytać cokolwiek więcej, a są i tacy, którym sponsorka musi czytać. Temat zmian pojawia się w WK kilkadziesiąt razy, ale dla wyjaśnienia istoty rzeczy, wystarczy kilka niżej cytowanych fragmentów.

1. Powtarza się to wielokrotnie i jeśli dana osoba nie doświadczy całkowitej zmiany psychiki – nadzieja na powrót do zdrowia jest znikoma [WK z 2018 roku, s. XXXVII].

2. …w ich sposobie życia i myślenia zaszła rewolucyjna zmiana [WK z 2018 roku, s. 50].

3. Przezwyciężenie picia będzie wymagało zmiany sposobu myślenia i nastawienia [WK z 2018 roku, s. 144].

4. Poczytaj «Wielką Księgę» . W «Dodatkach» wyjaśnione są pojęcia nagłej zmiany i stopniowej zmiany oraz to, że nie każdy doświadcza oślepiającego blasku [WK z 2018 roku, s. 410].

5. W moim życiu zaszła radykalna zmiana. Mam nadzieję, że wkrótce będę świętował moją drugą rocznicę trzeźwości . W ciągu dwóch lat całe moje życie uległo zmianie [WK z 2018 roku, s. 506].

6. Całe trzeźwienie oraz rozwój umysłowy, emocjonalny i duchowy zależą od mojej gotowości do słuchania, zrozumienia i wprowadzania zmian [WK z 2018 roku, s. 549].


Przychodzimy do AA (i/lub na terapię) właśnie dlatego, że pragniemy zmiany. Podczas mityngów mówimy o tym, kim byliśmy, co się później stało i jak żyjemy obecnie – i to są opowieści o zmianach.

Alkoholizm jest chorobą psychiczną/umysłową i gdyby nie to, miałbym olbrzymi problem ze zrozumieniem typowych w tym środowisku niekonsekwencji, przeciwieństw, konfliktów i sprzeczności w wypowiedziach, postawach i przekonaniach.

Psychoanalitycy twierdzą zgodnie, że tym, czemu większość ludzi najgwałtowniej się opiera, jest zmiana, i są oni w stanie zrobić wiele dla zachowania status quo*.

Zaobserwowałem wśród AA-owców dramatyczną i rozpaczliwą walkę o to, żeby niczego nie zmieniać, żeby wszystko pozostało po staremu. A jeśli coś zdążyło się zmienić, to najlepiej byłoby wrócić do wersji z lat czterdziestych ubiegłego wieku. Próbowaliście kiedyś zaproponować drobną zmianę scenariusza mityngu? Albo rezygnację z zakazów przywleczonych do AA z zajęć grupowych terapii odwykowej? Albo modyfikację bezsensownego systemu dzielenia datków z kapelusza? Albo cokolwiek innego?

Nic nie zmieniać! Absolutnie i za każdą cenę niczego nie zmieniać!!! A co z sugestiami zmian z WK i innych publikacji AA? Oj tam, oj tam! To tylko fantazje i teoria, a w AA nie wolno dokonywać żadnych zmian, bo… bo nie! A może dlatego, że zmian panicznie się boimy? Tylko, że ludzie trzeźwi, a do tego ufający Bogu, są podobno wolni od lęku…







---
* „Przekaż dalej”, autor anonimowy, wyd. Fundacja Biuro Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce, 2013, s. 422.

14 komentarzy:

  1. ".......bezsensownego systemu dzielenia datków z kapelusza?" "Bezsensownego" ? A co sensownego zaproponujesz w ramach zmiany?

    OdpowiedzUsuń
  2. W związku z tym postem przypomina mi się pewien cytat z książki "Przebudzenie" Anthony'ego de Mello, który jak sądzę dobrze oddaje niechęć do zmian, działania. "Większość ludzi twierdzi, iż pragnie jak najszybciej opuścić przedszkole. Ale nie wierz im. Nie mówią prawdy. Jedyne, czego naprawdę chcą, to by naprawić im popsute zabawki. „Oddaj mi moją żonę”. „Przyjmij mnie znowu do pracy”. „Oddaj mi moje pieniądze”. „Zwróć mi moją wcześniejszą reputację”. Tego właśnie naprawdę chcą. Pragną, aby zwrócono im dotychczasowe zabawki. Tylko tego, niczego więcej. Psychologowie twierdzą, że ludzie chorzy w istocie rzeczy nie chcą naprawdę wyzdrowieć. W chorobie jest im dobrze. Oczekują ulgi, ale nie powrotu do zdrowia. Leczenie bowiem jest bolesne i wymaga wyrzeczeń."

    OdpowiedzUsuń
  3. Nikt nie lubi być budzony na siłę. W łóżku jest ciepło i bezpiecznie.
    Budzenie ludzi jest skazane na niepowodzenie. Niech śpią. Część kiedyś sama się przebudzi, część będzie spała dalej.
    Nie mamy poświęcać czasu na przypadki, które nie chcą naszej pomocy.
    Jest tylu chętnych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Alkoholicy w polskojęzycznym AA już na początku dostają błędną informację. Dotyczy to drugiej części pierwszego kroku. W oryginale jest przekaz, że przestałem radzić sobie z życiem, stosowałem złe metody.
    I wtedy sprawa jest prosta. Jeżeli chcę radzić sobie z życiem, to m u s z ę zastosować n o w e metody.

    I do tego potrzebny jest Gandalf, żeby wypędzić Bilba Bagginsa z norki w Shire.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alkoholicy czytający wpis Anonimowego 11:08 dostali błędną informację. Oryginalna treść Kroku 1 brzmi: "“We admitted we were powerless over alcohol — that our lives had become unmanageable”. Słowa tam nie ma o "przestaniu radzenia sobie z życiem" i "stosowaniu złych metod".

      Usuń
    2. Alkoholicy czytający wpis Anonimowego 11:08 dostali błędną informację. Oryginalna treść Kroku 1 brzmi: "“We admitted we were powerless over alcohol — that our lives had become unmanageable”. Słowa tam nie ma o "przestaniu radzenia sobie z życiem" i "stosowaniu złych metod".

      Usuń
  5. Skąd ta chęć zmiany czegoś co nieprzerwanie wspaniale działa od prawie 100 lat? Dlaczego mamy utrudniać Bogu działanie?
    To co niezmiennie ratuje życie alkoholikom na calym swiecie jest spisane w Wielkiej Księdze.
    Po co to komplikować gdy przekaz w niej jest przejrzysty, spójny, logiczny i stanowi poradnik kroków?

    OdpowiedzUsuń
  6. Przed chwilą dostałam e-mailem wiernopoddańczy i dziękczynny list adresowany do Powierników, podpisany przez Powierników. Ups! Może Szpak ma rację i ci ludzie są poważnie psychicznie chorzy?
    Fragment tego listu: "Na początku tego listu pragniemy wyrazić wielką wdzięczność i podziękować Wam za służbę oraz za wszystkie działania, jakie podejmujecie w ramach niesienia posłania AA w duchu Piątej
    Tradycji, nie szczędząc przy tym swojego czasu ani wysiłku...".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy niezrozumienie prostego tekstu, do kogo adresowany jest ten list, to też objaw choroby psychicznej?
      Jeśli nie wystarczą wielkie litery i pogrubiony font, to jak mają do ciebie pisać, żebyś zrozumiała?
      Skąd pomysł, że list jest adresowany do powierników?
      Nagłówek jest jasny i prosty.
      „List Rady Powierników do Wspólnoty AA”.
      Znowu nie błyszczysz, posyp się brokatem.

      Usuń
  7. W "Małej Czerwonej Książeczce" ("The Little Red Book"), bardzo polecanej przez doktora Boba, znajduje się stwierdzenie:
    "„Zbyt często nie zdajemy sobie sprawy w jakim stopniu jesteśmy fizycznie, umysłowo i duchowo chorzy. Z powodu ignorancji dostosowujemy części naszego Programu do naszego wypaczonego punktu widzenia".

    Autor Big Book miał może wiele dobrych chęci (poza tym, że chciał zarobić), ale lektura chaotycznie napisanej i pełnej sprzeczności Wielkiej Księgi pokazuje, że trzeźwość jej autora była wtedy bardzo problematyczna.

    Szkoda, że "The Little Red Book" nie pojawiła się w Polsce, po polsku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😂😂😂
      Drugi ptaszek nam rośnie. Co przeczyta u innych, przedstawia jako własne przemyślenia.
      Jak ja was kocham, alkoholicy, z wami ubawu mi nigdy nie zabraknie.

      Usuń


    2. Tak, szkoda że Little Red Book nie ukazała się po polsku.
      Może jakimś cudem dotarłoby do ciebie to, co jest w niej wielokrotnie napisane.
      Cyt.
      „Tym, którzy są gotowi zaakceptować program AA jako sposób wyjścia z alkoholizmu, zalecamy dokładne studiowanie książki Anonimowi Alkoholicy. Studiuj ją ponownie i ponownie.
      Anonimowi Alkoholicy zawiera wszystkie potrzebne odpowiedzi; została napisana przez alkoholików dla alkoholików w oparciu o próby i doświadczenie pierwszych stu członków Anonimowych Alkoholików. Wypracowali oni program wyjścia który okazał się być skuteczny i działać w życiu milionów alkoholików.
      Używając jej jako podręcznika, regularnie uczestnicząc w spotkaniach AA i odnosząc się do interpretacji Dwunastu Kroków w miarę postępów, położymy mocny fundament na którym możemy odbudować nasze życie.”

      Usuń
  8. "list adresowany do Powierników, podpisany przez Powierników". Kłamstwo. .List ten zatyułowany jest " List Rady Powierników do Wspólnoty AA' i zaczyna się słowami "Drodzy Przyjaciele!". W zakresie dezinformacji rzeczywiście nie odbiegasz od " poważnie psychicznie chorego" Szpaka.


    OdpowiedzUsuń
  9. 1. Książki tej nie ma w aktualnym spisie literatury AA w USA (https://www.aa.org/resources/literature).2. Kwestionowanie trzeźwości autora WK ( 55 lat po jego śmierci) w kontekście chaotycznie napisanej treści odbieram jako kuriozalne.

    OdpowiedzUsuń