Rozdział „Do czynu” Wielkiej Księgi z 2018 roku i dziwne zdanie: Modlę się, abyś teraz usunął ze mnie każdą pojedynczą wadę charakteru… Każdą pojedynczą? A to co takiego? Na szczęście jest możliwość skonsultowania takich kwestii z językoznawcami, korektorami (prawdziwymi, realnymi, nie AA-owskimi), redaktorami itp.
Pytanie: Intryguje mnie zdanie: Modlę się, abyś teraz usunął ze mnie każdą pojedynczą wadę charakteru… Czy poprawne jest sformułowanie każdą pojedynczą?
Odpowiedź: Mamy tu do czynienia z pewną pleonastycznością – każdy pojedynczy to po prostu każdy. Konstrukcja ta jest na tyle niespotykana, że wydaje się dziwna i zapewne trudno ją zaakceptować.
Zastanawiam się, dlaczego i po co tzw. zespół tłumaczy tworzył takie dziwolągi, niespotykane cudaczne albo udziwnione konstrukcje? Jaki cel przyświecał tym ludziom? Czy jakaś wewnętrzna potrzeba utrudnienia alkoholikom zrozumienia prostego przekazu z WK?
Teraz to się ubawiłem. Meszuge tak zwani tłumacze i korektor nie znają podstaw języka a ty oczekujesz, że będą wiedzieli co to pleonastyczność. :)))
OdpowiedzUsuń"Nie używaj słów, których nie rozumiesz, bo zamiast na inteligenta, wyjdziesz na ignoranta."
OdpowiedzUsuńTutaj akurat nie podejrzewałbym sekciarskiego języka, jedynie powszechną nieznajomość polszczyzny poza tą potoczną, używaną w kręgach, z których się pochodzi, lub w których się przebywa.
Nie wystarczy urodzić się w Polsce, by znać język polski. Nie nawiązuję do (braku) wykształcenia, bo nie zawsze ma ono jakikolwiek wpływ. Bardziej istotna jest tu ogólna inteligencja, wpływ rodziny i środowiska, własne aspiracje (nie marzenia, tylko aspiracje poparte zdobywaniem wiedzy z różnych źródeł).
I tak niepopularne w AA czytanie książek.
Człowiek, który nie zna zasad języka ojczystego, nie potrafi prosto i jasno wyrazić tego, co chce przekazać. Stosuje dodatki, ozdobniki, obce (sobie) a mądre (dla niego) słowa. Uważa, że w ten sposób przekaże więcej, nie zauważając, jak gmatwa swoją wypowiedź.
Tak jest w tym fragmencie, tak jest z "dylematem" i "alternatywami".
Tłumacze WK nie mają kompetencji społecznych w prawidłowym używaniu języka polskiego.
Mogę jedynie powtórzyć za Słowackim:
"... by język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa..."
Bynajmniej ja tak uważam.
(to oczywiscie złośliwy żarcik).
Wczoraj w sklepie słyszałem taki dialog
OdpowiedzUsuńKlient
- Po wiele ten chleb?
Ekspedientka
- któren ?
Klient
- a ło ten.
Ekspedientka
-Po 3, każden jeden tyle kosztuje.
Meszuge. A jednak powszechnie mówi się ,,każden jeden"
Tak sobie pomyślałem. Czy gdyby oni przetłumaczyli WK, różniłaby się od obecnego tłumaczenia?
Polecam pytania archiwalne do KSK http://aa.org.pl/upload/2020_konferencja/Pytania%20i%20odpowiedzi%20KSK%20wszystkie.pdf
,,Pytanie nr 7
Jak przekonać (przekonywać) Grupy AA do sugerowanego przez Wspólnotę AA w Polsce podziału pieniędzy z kapelusza według klucza 60/20/10/10?
Odpowiedź
Poprzez stałą i czytelną informację jak Wspólnota AA przeznacza pieniądze na niesienie posłania, np. poprzez stałe odczytywanie na grupach AA ulotki o podziale kapelusza." Niezłe.
,,Pytanie nr 17
Czy organizowane przez grupę. Wszystkich mityngów otwartych, nie stoi w sprzeczności z naszym głównym celem jakim jest; niesienie posłania alkoholikowi (V Tradycja)?
Odpowiedź
Organizowanie wszystkich mityngów otwartych nie koliduje z Tradycją V. Doświadczenia jednak wskazują, że dla bezpieczeństwa uczestników wskazane jest również organizowanie mityngów zamkniętych." Fajne są te doświadczenia. Gdzieś ktoś o takich doświadczeniach słyszał????? Dla jakiego, czyjego bezpieczeństwa?? Narodowego?
,,Pytanie nr 4
Czy możemy utworzyć 12 Koncepcji dla służb mojej macierzystej grupy.
Odpowiedź
Doświadczenie Wspólnoty AA sugeruje, że grupa nie powinna tworzyć własnych koncepcji. 12 Koncepcji odnosi się do służb na każdym poziomie Wspólnoty AA. Odpowiedź na pytanie została przyjęta wymaganą większością głosów." A jakie to Wspólnota ma doświadczenia z tworzeniem własnych koncepcji przez Grupy AA? Chyba tylko jedno, które się nie sprawdziło to ,,Koncepcje dla służb w Polsce" Ktoś słyszał by jakaś Grupa AA tworzyła własne koncepcje??? Noo ale skoro doświadczenie mówi....
Jest tam wiele takich różnych śmiesznych wypowiedzi.
M.Sz
Język potoczny, slang młodzieżowy, slang więzienny i inne są w codziennym użyciu. Jednak gdy tłumaczy się teksty, lub pisze książki używa się języka literackiego. W powszechnym użyciu są takie słowa jak "włanczam", zróbta", "nie idźta tą drogą" i wiele innych. Jednak książki pisze się językiem literackim. Ani w Polsce, ani w innym kraju język literacki nie jest w powszechnym użyciu. Jednak tłumacze muszą takie rzeczy wiedzieć. Oczywiście dopuszcza się slangowe wyrażenia np. w dialogach. Jestem przekonany, że maturzysta który się uczył a nie tylko chodził do szkoły dałby sobie radę.
OdpowiedzUsuńSłusznie prawisz... Poza tym jedno jeszcze. To poradnik przeżycia dla alkoholików. Powinien być napisany językiem prostym i jednoznacznym. Tak jak napisał to Bill W. w swoich czasach.
UsuńCo zaś do sekciarskiego języka, to głównym jego przejawem jest dokonana cichaczem przez polski odłam AA zmiana nazwy Anonimowych Alkoholików.
OdpowiedzUsuńStara strona internetowa aa.org.pl w wyszukiwarce Google nosi nazwę "Anonimowi Alkoholicy, nowa strona aa.24.pl nazywa się "Wspólnota Anonimowych Alkoholików".
Otwierając starą stronę trafiamy na napis "Anonimowi Alkoholicy w Polsce", na nowej stronie rzuca się w oczy napis "Wspólnota Anonimowych Alkoholików".
Wszędzie na świecie Anonimowi Alkoholicy nazywają się Anonimowi Alkoholicy (po angielsku Alcoholics Anonymous). W nazwie nie ma określenia wspólnota, stowarzyszenie, ani żadnego innego.
Od dawna zauważam w AA nadużywanie terminu wspólnota (nie wiadomo dlaczego pisanego wielką literą), a co za tym idzie rownież sekciarskich działań w zniewalaniu słabszych psychicznie uczestników i odbieraniu im prawa do jakiejkolwiek prywatności, samodzielności, inności.
Nie będę teraz o tym pisał, jednak maile od BSK znakomicie wpisują się w ten nurt, żądanie podania imienia, pouczanie o zasadach pisania maili, narzucanie własnej interpretacji anonimowości. Za to zero odpowiedzi na pytanie o uprawnienia do gromadzenia danych osobowych.
Wypytywanie nowicjusza na mityngi o jego prywatne sprawy jest naruszeniem tak tradycji, jak i przemocowym naruszeniem zasad współżycia, tak i w wykonaniu BSK i RP jest to dokładnie to samo.
Warto pamietać, że jak ludzie ci mówią, że naruszasz ich granice, to znaczy, że naruszasz ich granice. A BSK w takim przypadku stosuje bełkotliwe tłumaczenia godne człowieka, który wczoraj przestał pić.
Przede wszystkim posługiwanie się nazwą "Wspólnota Anonimowych Alkoholików" na oficjalnej stronie AA w Polsce sprawi, że wiele osób może nigdy do nas nie trafić.
W swoich publikacjach używam określenia "Wspólnota", żeby było wiadomo, o jaką wspólnotę chodzi i nie jakąś tam dowolną. Używam określenia "Kroki" i "Tradycje", żeby była jasność, że nie chodzi o jakiekolwiek kroki i dowolne tradycje, ale te właśnie, określone. W moich książkach są to nazwy własne, co zwykle jest wyjaśnione przy pierwszej okazji w przypisach.
UsuńWe Wrocławiu często nazywają Anonimowych Alkoholików "ruchem" (ruch AA), a są w Polsce okolice, gdzie mówią o "klubach" AA, , ale ani jedno, ani drugie nie oznacza oficjalnej zmiany nazwy.
Cóż, ludzie, a nawet sami uczestnicy AA, mówią o poradniach Anonimowych Alkoholików, terapiach AA, mszach AA, zabawach AA. I mają prawo do niewiedzy.
UsuńJednak strona internetowa nie jest prowadzona przez tych ludzi, a przez wybrane przez nas odpowiedzialne służby i zatrudnionych pracowników.
Anonimowi Alkoholicy to od ponad 80 lat jest marka, znak najwyższej jakości, znany na całym świecie.
Strona internetowa w USA nazywa się po prostu Alcoholics Anonymous, tak samo jest na całym świecie. Tylko u nas musi być "po naszemu", bo ktoś znowu UWAŻA, że tak jest lepiej, że przez to powie więcej. I znowu gmatwa.
Pozostawmy to w prostocie.
Inaczej brzmi "Anonimowi Alkoholicy", a zupełnie inaczej "Wspólnota Anonimowych Alkoholików".
Jaka wspólnota? Może parafialna, bo adres kościoła... Może sekta, bo tyle o Bogu... Może jakiś guru będzie ustawiał moje życie...
,,Musieliśmy zjednoczyć naszą Wspólnotę lub zejść ze sceny" str XXV wyd IV WK
Usuń,,Wspólnota powinna być w jak najmniejszym stopniu organizacją" na tej samej stronie.
,,Pomimo znacznego powiększenia się Wspólnoty..." Przedmowa do wyd III
,, odnosiło się ono do Wspólnoty złożonej głównie z mężczyzn...." Przedmowa do wyd IV
,, Historie dodane do tego wydania przedstawiają członków Wspólnoty..." do wyd IV
,,Pomimo to należymy do jednej wspólnoty.." ,,Jest Rozwiązanie str 17
To może jeszcze Preambuła AA
,,Anonimowi Alkoholicy są Wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu.
Jedynym warunkiem uczestnictwa we Wspólnocie jest chęć zaprzestania picia. Nie ma w AA żadnych składek ani opłat, jesteśmy samowystarczalni poprzez własne dobrowolne datki.
Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją, nie angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu."
Taki krótki tekst a w nim trzy razy słowo Wspólnota i to jeszcze z dużej litery.
Może te kilka cytatów wyjaśni o jaką Wspólnotę chodzi.
Marcel Szpak
Marceli, ale że ty chcesz mi coś wyjaśniać?
UsuńSwoje wyobrażenia
Ziben napisał:
OdpowiedzUsuńInaczej brzmi "Anonimowi Alkoholicy", a zupełnie inaczej "Wspólnota Anonimowych Alkoholików".
I dlatego ten polski dziwoląg nie ma nic wspólnego z Anonimowymi Alkoholikami.
WAA
UsuńBill w Języku serca używa określenia Wspólnota AA lub Wspólnota Anonimowych Alkoholików. Podobnie w innych pozycjach jak np w Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość. Myślę, że to nie jest nadużyciem.
OdpowiedzUsuńPiszesz o wersji amerykańskiej, czy polskiej?
UsuńMeszuge, polskiej. Zakładam, że podobnie jak WK także i te pozycje są wg tłumaczy wiernym przekładem oryginału.
UsuńTak wygląda oryginał tzw. Preambuły AA: https://www.aa.org/assets/en_US/smf-92_en.pdf
OdpowiedzUsuńTak, wiem, alkoholikowi trzeba prosto i krótko. Inaczej nie zrozumie.
OdpowiedzUsuńKoledzy prezentują tu swoje wyobrażenia na temat tego, co im się wydaje, że napisałem. Ba, im się nawet wydaje, że te cytaty popierają ich wyobrażenia.
A więc krótko i jasno.
Nigdzie nie podważam słowa wspólnota, ani jego używania.
Jednak ja jestem w AA, wy możecie być w WAA, NBA, albo PZPR.
Anonimowi alkoholicy od ponad 80 lat nazywają się AA. Nie WAA.
Po amerykańsku jest tak
OdpowiedzUsuńA.A. PREAMBLE©
,,Alcoholics Anonymous is a fellowship of men and women...."
,, It is a Fellowship in Alcoholics Anonymous". str 166 wyd I Ameryk
,, They will approach still other sick ones and Fellowships of Alcoholics Anonymous" str 167
,,more than half of those approached will become Fellows of Alcoholics Anonymous" str 178 wyd I Amerykańskie
Tak wybrałem na chybił trafił z I wydania.
,,Jest zasada, która jest barierą dla wszelkich informacji, która jest odporna na wszelkie argumenty i która niechybnie zatrzyma człowieka w stanie wietrznej niewiedzy - tą zasadą jest wzgarda poprzedzająca dociekanie"
Herbert Spencer
Marceli Sz
Ach te twoje wyobrażenia... Ja juz prościej nie potrafie...
UsuńStrona AA w USA ani nigdzie na świecie nie nazywa się AAF ani Alcoholics Anonymous Fellowship. Nazywa się Alcoholics Anonymous.
Wiesz co to jest strona internetowa? To nie jest ksiazka ani preambula.
Wiec owszem, filozofuj sobie, kombinuj, mnie do tego nie mieszaj.
To co piszesz nie ma ze mną nic wspólnego.
Swoja droga, rownież jasno i prosto, wiele sie jeszcze musisz nauczyć.
To wlasnie są sekciarskie nawyki w AA.
UsuńNie wiem co to sekta w twoim wydaniu
UsuńW moim wydaniu?
UsuńTworzenie własnych definicji to rownież domena sekty.
A wszelkie definicje znajdziesz po prostu w internecie. Sugeruję korzystac z wiarygodnych źródeł, a nie z "czyjegoś wydania", uważania, opinii.
Nie mam nic wspólnego z tworzeniem własnych definicji.
UsuńDzięki Ziben za zwrócenie uwagi na określenie WAA. Słowa mają znaczenie.
OdpowiedzUsuń- Adam
Dzięki.
UsuńJeżeli Internet jest pewnym żródłem wiedzy dla Zibena, to już wiem skąd ta jego ,,erudycja"
OdpowiedzUsuńNie podniecaj się mną, ćwicz swoją erudycję, może wtedy zrozumiesz co kto napisał.
UsuńPrześlij adres na priv w celu otrzymania autografu.
Ok. Dla wyjaśnienia, żebyś nie umarł ignorantem.
UsuńInternet nie jest źródłem informacji. Internet jest siecią.
W internecie znajdziesz źródła wiarygodne i gówniane.
Nie ma za co.
Tyle tu przytoczono cytatów, że już czekam na nowe wydanie WK pod nowym tytułem "Wspólnota Anonimowych Alkoholików".
OdpowiedzUsuńZ ciekawosci zobaczylbym podobna analize starego wydania wzgledem angielskiego Panie Meszuge.
OdpowiedzUsuńW poprzednim wydaniu są błędy w tłumaczeniu. Na przykład "samowola" tłumaczona jest za każdym razem inaczej. Natomiast pod względem językowym (polszczyzna) jest ono OK.
Usuń