Zrozumienie jest kluczem do właściwych zasad i postaw, a właściwe
postępowanie jest kluczem do dobrego życia…
[„Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji”, s. 125 ]
A jeśli może niektóre rzeczy dostrzegam trochę wcześniej, niż stają się
powszechnie widoczne nie ma w tym zgoła niczego nadprzyrodzonego ani niczego,
czym mógłbym się pochwalić. Po tym wszystkim, co w ostatnim półwieczu dane mi
było przeżyć i przeczytać, przewędrować, zobaczyć i wysłuchać, przemyśleć i
przemodlić, byłoby – na opak – czymś nienaturalnym, dziwnym i zawstydzającym,
gdyby nie przyniosło to żadnych owoców. [Tomáš Halík „Hurra, nie jestem
Bogiem!”, s. 36]
Nieustannie czytam literaturę Wspólnoty
AA, głównie WK i 12x12, co związane jest z pracą z podopiecznymi głównie, ale
nie tylko z ich powodu i nie tylko te dwie książki. W każdym razie coraz lepiej
poznaję naszą literaturę, a to powoduje, że pojawiają się pytania… wątpliwości…
Rzadko się zdarza, by nie powiodło się komuś, kto dokładnie podąża
naszą drogą. Do zdrowia nie wracają ludzie, którzy nie mogą lub nie chcą poddać
się całkowicie temu prostemu programowi. [WK, wydanie z 2018 roku, s. 58]
Rzadko się zdarza, by doznał niepowodzenia ktoś, kto postępuje zgodnie
z naszym programem. Nie wracają do zdrowia ludzie, którzy nie mogą lub nie chcą
całkowicie poddać się temu prostemu programowi. [WK, wydania wcześniejsze]
Początek piątego rozdziału WK
czytany jest, jak mi się wydaje, na większości mityngów w Polsce, bo tak jest w
scenariuszach takich spotkań. Nie od dziś jednak wiem, że obrzędy, ceremonie,
powtarzana w nieskończoność mityngowa liturgia
słowa, właściwie zastępuje myślenie, a nawet utrudnia myślenie. W każdym razie nie
powoduje automatycznie zrozumienia treści i nie rodzi trzeźwości.
W cytatach, w jednym i drugim
przypadku, chodzi o Program AA. To on jest siłą Wspólnoty oraz nadzieją alkoholików
na wytrzeźwienie. Program, który także jest odczytywany rytualnie na większości
naszych spotkań, z równie mizernym zrozumieniem zresztą, jak i ten ważny bardzo
początek piątego rozdziału. A jeśli ktoś twierdzi, że uważnie i zawsze
wsłuchuje się w teksty ze scenariusza i rozumie je, to zadam proste pytanie: O jakim Programie pisał Bill w tym miejscu?
Z oczywistych względów nie mógł
pisać o Programie Dwunastu Kroków, bo Dwanaście Kroków Bill wymyślił dopiero w grudniu
1938 roku (WK wydana została w kwietniu 1939), w trakcie pisania piątego
rozdziału właśnie. Nie było wtedy ani jednego alkoholika na świecie, który
zrealizowałby Program złożony z Dwunastu Kroków, więc niby komu miałoby się
rzadko zdarzać, czy w ogóle zdarzać? Powtarzam: O jakim Programie pisał Bill W. na początku piątego rozdziału?
Podobnie nie ma sensu stwierdzenie ze s. 59: A oto kroki, które postawiliśmy i które są sugerowanym programem powrotu do zdrowia... Jakieś tam kroki może i niektórzy z nich postawili, ale na pewno nie TYCH 12, bo jeszcze godzinę wcześniej (albo dzień wcześniej) ich nie było, nie istniały przecież.
Inne pytanie/wątpliwość rodzi
znaczące i znane chyba stwierdzenie z 12x12:
Statystyki dowodzą, że alkoholicy prawie nigdy nie wracają do zdrowia o
własnych siłach. Ta prawda jest znana od czasów, gdy człowiek po raz pierwszy
wytoczył wino z winorośli. [12x12, s. 24]
Wynika z niego, że już w czasach,
kiedy człowiek wytoczył wino z winorośli (według Wikipedii było to przynajmniej
3000 p.n.e.), prowadzone były jakieś badania nad alkoholikami, a ich efektem
były jakieś statystyki, na które autor się powołuje. Znał je najwyraźniej Bill
W. i… nie wiem, czy ktokolwiek inny. Ja w każdym razie nigdzie nie znalazłem
śladu takich statystyk i nie chodzi mi już nawet o czasy prehistoryczne, bo to
jest piramidalna bzdura, ale o te lata, w których Bill W. pisał książkę „Dwanaście
Kroków i Dwanaście Tradycji”.
To w końcu, jak to jest z tymi
statystykami, zna ktoś może metodologię tych badań i w ogóle jakieś źródło na
ten temat? Bo może po prostu to tylko ja nie znalazłem…